|
|
Tomaszek To było dobre naście lat temu , jak był strajk listonoszy a na drugi dzień dostałem list z blachą z inpostu . Przypadki chodza po ludziach . To był ten kawałek tortu wyrwany na starcie .
Jest jeszcze pytanie o akumulaję pierwotną , czyli skąd byłą kasa na rozruszanie. Bo ot tak se po prostu w wieku 29 lat chłopak z wioski ( Chyba celowo nie użył sobie w Wikipedii ze wsi )zaczyna swój życiorys w Wikipedii . Wcześniej to się tylko urodził . "Brzoska w oficjalnym oświadczeniu oskarżył „Gazetę Wyborczą” o „brak rzetelności dziennikarskiej” i poinformował, że wszelkie środki finansowe zostały pozyskane na rozwój InPostu na rynku rosyjskim" to z Wikipedii . Było jeszcze wielu co se pojechali do Rosji i pozyskali kasę na rozwój . Prekursorami w III RP byli Rakowski z Millerem . Jeden i drugi biznes kręcą się do dziś . |
|
|
Bogdan Jan Lipowicz "Skaut" Marek Michalski : I tak i nie. Co dojrzał to dojrzał, okoliczności mu sprzyjały, w jego biznes nikt jednak na początku nie wierzył, on tak, trochę się przyglądałem, miał dużo determinacji, jest b. sprawny logistycznie, to chyba nie tak, że to "delegat układu", najprostszy i najpewniejszy biznes dla nich, dla "układu", to "deweloperka", też miliardy i żadnego ryzyka, gruba marża, i w tym Brzoska bez trudu by się odnalazł, ale jest ambitniejszy, marzył o "zdobywaniu i poszerzaniu" rynku, to nie jest , ten jego biznes logistycznie prosty jak start Palikota przy produkcji palet. A że na pewno po drodze musiał "pokonywać przeszkody" na "różny sposób", zapewne tak. I Poczty Polskiej "nie żałował" Pilnował swego, jak każdy biznes i wykorzystywał momenty, robił różne kruczki, pewno i "problematyczne" ale każdy mógł chociaż "próbować" na drugim końcu Polski, nie, to nie tak, że jak się niby ma "drogę usłaną różami", to musi dać efekt, wszystko można spieprzyć, jak się nie ma daru do takiej czy innej roboty i jednak, wiem to "pasji" :) .
Podam Panu przykład z życia. Pracownicy biurowi, wtedy najniższa 1000 zł. I handlowcy. W jednej firmie. Oni przymusowo "własna działalność", ZUS, własny samochód, paliwo ich konta przelewy 6 -7 tys. Konflikt. By to zażegnać, firma pozwala KAŻDEMU przejść na "etat" handlowca. Z "piękną" perspektywą. Chociaż te 4 tys dobre. No 3. Nie zgłasza się nikt. Jednosobowa działalność, to to często była praca dla kamikadze. Ludzie mają różne dary. Po co miałby Brzoska robić coś za granicą. Przecież tu ma też miliony. Już bez większych kłopotów. Ale coś niektórych pcha. |
|
|
Marek Michalski O strajku już nie pamiętałem, a o innych kawałkach rynkowego tortu nawet nie wiem. Wystarczy mieć kilka lat żeby pamiętać o nomenklaturze partyjnej, o firmach polonijnych, o prywatyzacji cudzego mienia, albo państwowych fabryk za wartość stanu magazynowego. Nic się nie zmieniło poza tym, że mamy unijne regulacje i wszystko jest pozornie zgodnie z przepisami i innymi podkładkami. Ot, postęp cywilizacyjny, aby niepoważni ludzie nie przyjmowali zegarków albo reklamówek z pieniędzmi, bo psuli poważne interesy. |
|
|
Bogdan Jan Lipowicz "Skaut" Tomaszek : Od końca. To ABC albo abc czy jak tam. Swego czasu pewien delikwent, teraz jakoś mało go widuję, miał zwyczaj dyżurować ( cala dobę?, jak to możliwe) i każdego patriotę uszczęśliwiać swoim pierwszym, złośliwym wpisem. No więc, żeby nie był pierwszy, na samej górze, bo to drażniące, zacząłem robić tak jak robię. Przyzwyczajenie.
Tak, dużo prawdy, Roman Kluska działał w branży internetowo-komputerowej, miał kadry, i psuł szyki "układowi". M.in a może zwłaszcza Krauzemu i tym co za nim, gdy były w perspektywie przetargi na komputeryzację największych polskich przedsiębiorstw, ZUS, PZU itd. Ogromne, w setki milionów zlecenia. Krauze je potem "wygrywał", nie mając kadr, zatrudniał podwykonawców. Była jeszcze np. inna firma z tej branży, z Wrocławia, tam mieszkałem, rozwijała się potężnie, też ją wykończyli m.in "dla Krauzego". Po kilku latach wygrała batalie sądową i na otarcie łez dostała zasądzone "od państwa" 10 mln zł., bo też zniszczyli ją na chama, przez UKS, Przed 2000tys .r. Straciła 100 mln. ? 200?
Z Kluską szło jeszcze o coś innego. Był religijny. Zobaczyli, że stać go było na to, by grubymi milionami finansować różne sprawy z tym związane, chyba jak pamiętam ?? 10 mln. na druk dużej ilości Dzienniczka św. Faustyny Kowalskiej i darmowe rozprowadzanie. I wiele innych religijnych spraw, imprez i zdarzeń. Wtedy. A co było by później? Gdyby to byl miliard, a byłby. Takich rzeczy po 89 r nie było "w programie demokracji" ze strony "układu postkomunistycznego " i lewactwa różnej maści.
Starczy. Były jeszcze inne sprawy które wymykały im się spod kontroli. |
|
|
Tomaszek Tak się "dziwnie" debiut Inpostu zbiegł ze strajkiem listonoszy . Tylko nikt inny nie pchał sie do bramki o której pisałem niżej i może to była dziura w płocie . Jak nie patrzeć , sam sobie w cudzym płocie sztachet nie wyrywał . O pasji nie piszę bo to mi raczej inaczej się nazywa . a nowa Dziura czy bramka w tym płocie to TVN |
|
|
sake2020 Nieudolna trupa tuskowa złożona z samych błaznów tak się zaplątała w cyrkowej ewolucji zwanej ,,rządzeniem'' że musi wezwać posiłki które ją uwolnią od tak ciężkiego zadania.Pan Brzóska nie przypadkiem siedział na tej sali, błagalna propozycja padła już wcześniej i zgoda również. Poczta Polska do likwidacji by wkroczył inPost. Za PRL-u chyba też tak było-ratunkiem miał być Rakowski,a za wczesnego Tuska ,,Przyjazne Państwo'' Palikota. Uratowany od problemów rząd spokojnie będzie mógł zając się niszczeniem opozycji zaludniając nią więzienia, wyjazdami w Dolomity ,mmiłym leniuchowaniem i paleniem drogich cygar. |
|
|
Tomaszek Kluska "nie należał do klubu" i skorzystał jako "nieuprawniony " z bramki otwartej nie dla niego . Była to "bramka w VAT" . Bramka była dla Krauzego . Kluskę udusili za to jak by tego nie nazywać . A Krauze bez takich i innych bramek żyć nie umiał i mu sie uwaliło , bo jako oligarcha był zależny od układów politycznych i łaski budowniczych bramek .
P.S.
A co to za ABC zawsze w pierwszym komentarzu . cyżby jakieś "znaki dymne"? |
|
|
Marek Michalski "Niewątpliwie biznes Brzoski powstał z jego prywatnej pasji, wizji przyszłości i na bazie jego charakteru."
Nic nie wiem o pasjach wizjach i charakterze Brzoski, ale pies z kulawą nogą by o nim nie słyszał, gdyby nie szczęśliwy przypadek "restrukturyzacji" Poczty Polskiej, który każdy może oglądać na własne oczy. Do tego kosztem Poczty Polskiej dostał na start umowę na doręczanie listów polskich sądów - zapewne wygrał przetarg startując jako prosty przedsiębiorca w konkurencji z państwową sieciówką. Znana była wielkość tego gwarantowanego przychodu, więc żadną sztuką nie było doręczanie listów urzędowych w sklepach z kredkami, albo z karmą dla chomików zlokalizowanych na zadupiu. Zapewniam Pana, że też odkryłby Pan w takiej sytuacji wizję, pasję i siłę charakteru.
|
|
|
Bogdan Jan Lipowicz "Skaut" ABC |