Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Po upływie 2/3 roku w budżecie aż 151 mld zł deficytu i brakuje ok 48 mld zł dochodów podatkowych

Zbigniew Kuźmiuk 17.09.2026

1. W ostatni wtorek minister finansów opublikował komunikat o szacunkowym wykonaniu budżetu państwa za po upływie 2/3 tego roku, z którego wynika, że deficyt przekroczył już 151 mld zł i brakuje prawie jednomiesięcznych dochodów podatkowych, czyli kwoty około 48 mld zł. Dochody budżetowe zostały wykonane tylko na poziomie 59,8%, a dochody podatkowe na jeszcze niższym poziomie bo 59,2%, natomiast upływ czasu to już ponad 66,6 % i choć trudno tutaj o idealną zgodność, to wynosząca 7,4 pp rozbieżność i to po upływie 2/3 roku jest poważnym sygnałem, że zaplanowanych dochodów podatkowych i w tym roku nie uda się zrealizować . Przypomnijmy, że w 2024 roku zabrakło do planu aż 56 mld zł, a w 2025 roku prawie 42 mld zł dochodów podatkowych, przy przyzwoitym wzroście gospodarczym wynoszącym ponad 3% PKB i średnim poziomie inflacji wynoszącym ok 3%. Co więcej także wydatki budżetowe po upływie 2/3 roku, nie są w pełni zrealizowane, bo tylko na poziomie 58,6%, a więc są niższe od upływu czasu aż o 8 pp, co oznacza, że nie wydano zgodnie z planem już ponad 60 mld zł, a to jest mocny sygnał, że już teraz minister finansów przygotowuje się do cięć wydatków budżetowych w końcówce roku.

2. Ponad 151 mld zł deficytu budżetowego za 2/3 tego roku, to fragment większej całości, czyli pogłębiającej się zapaści polskich finansów publicznych w ciągu już blisko 3 lat rządów koalicji 13 grudnia i to mimo przyzwoitych poziomów wzrostu PKB w każdym z tych lat. Już pod koniec października 2024 roku, rząd Tuska zdecydował się na nowelizację budżetu, w wyniku której zwiększono deficyt budżetowy z 184 mld zł do 240 mld zł, choć ostatecznie został on zrealizowany w wysokości 211 mld zł, ale tylko dlatego, że wydatki budżetowe wykonano tylko w 96% zaplanowanych, a więc były aż 32 mld zł mniejsze, niż planowano. Z kolei budżet na 2025 rok został zaplanowany z jeszcze wyższym deficytem w wysokości aż 289 mld zł i z jego szacunkowego wykonania wynika, że został zrealizowany w wysokości 276 mld zł, ale tylko dlatego, że znowu wydatki budżetowe zrealizowano w jeszcze niższej wysokości niż w 2024 roku, a więc w 94%, czyli o ponad 50 mld zł mniejszej niż planowano. Ale zupełnie dramatycznie pod tym względem wygląda rok 2026, bo to już trzeci budżet z deficytem aż 272 mld zł i wspomnianym już wynoszącym ponad 151 mld zł deficytem, zaledwie po 8 miesiącach tego roku, a tak naprawdę już z deficytem wynoszącym ponad 210 mld zł, że względu na wykonanie wydatków, tylko na poziomie niecałych 59 % w stosunku do tych zaplanowanych.

3. Ale przecież nie tylko o deficyty budżetowe tu chodzi, rząd Tuska chętnie pożycza, także poza budżetem ,żeby finansować zadania publiczne, co skutkuje tym , że dług publiczny liczony unijną metodą ESA2010 , wyniósł w 2024 roku około 320 mld zł, w 2025 roku ponad ponad 324 mld zł, a w 2026 roku, wg prognozy ma przekroczyć 400 mld zł. A więc tylko suma deficytów budżetowych za 3 lata wyniesie ok 750 mld zł, a długu publicznego zbliży się do astronomicznej sumy 1,1 biliona złotych i to oznacza, że jesteśmy najszybciej zadłużającym się krajem w Unii Europejskiej. Od kilkunastu dni znamy już także projekt budżetu na 2027 rok i nie odbiega on swoją konstrukcją od tych trzech zal lata 2024-2026, w tym na rok przyszły rząd Tuska przewiduje 282 mld zł deficytu i ponad 410 mld zł dodatkowego długu publicznego, co oznacza ,że suma deficytów budżetowych za 4 lata to kwota 1 biliona 40 miliardów złotych, a dług publiczny przyrośnie o ponad 1,5 biliona złotych. Ostrzega w tej sprawie Polskę, również KE, która ostatnio raporcie opublikowanym w lutym tego roku, podała dane, że jeżeli tempo zadłużania naszego kraju nie spowolni, to w ciągu 10 lat, a więc do roku 2036, dług publiczny przekroczy aż 107% PKB ,co oznaczałoby tak naprawdę, realizację wariantu greckiego.

4. Po 2/3 tego roku rząd Tuska osiągnął już ponad 151 mld zł deficytu, po stronie dochodowej brakuje już ok 48 mld zł dochodów podatkowych, bo zostały one wykonane zaledwie w 59,2%, gdy upływ czasu wynosi dokładnie 66,6 %, a więc są one niższe od planowanych o 7,4 pp. Z kolei po stronie wydatkowej zrealizowano wydatki w wysokości prawie 58,6% co oznacza ,że są one o 8 pp niższe od planu, a więc gdyby zostały zrealizowane w pełni, to deficyt budżetowy wyniósłby ponad 210 mld zł. To wszystko dzieje się w sytuacji kiedy minister finansów, jak się to zgrabnie nazywa, urealnił dochody budżetowe (czyli jej obniżył), czego dobitnym przykładem jest zaplanowanie w 2026 roku dochodów z VAT na poziomie 341,5 mld zł, podczas gdy w 2025 roku były one zaplanowane na poziomie 350 mld zł. Co więcej w 2026 roku przyjęto prognozę wzrostu PKB na poziomie 3,9%, inflację na poziomie 3%, co oznacza, że nominalny wzrost PKB to blisko 7% ,a to jest właśnie baza do ustalania wpływów z głównego dochodu podatkowego, czyli VAT , który stanowi blisko 60% wszystkich dochodów podatkowych. Wszystko to tylko potwierdza, że minister finansów kompletnie nie panuje nad realizacją budżetu zarówno w latach poprzednich jak po upływie 2/3 tego roku, a w konsekwencji także nad sytuacją w finansach publicznych i to już trzeci rok z rzędu, co coraz wyraźniej grozi Polsce realizacją wariantu greckiego.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 70
u2

u2

17.09.2026 10:47

AI Overview

share.google

Deficyt budżetu państwa po sierpniu 2026 r. wyniósł około 151,1 mld zł, co stanowi 55,6% rocznego planu zapisanego w ustawie budżetowej (limit to 271,7 mld zł). [1]

📊 Podsumowanie finansowe po sierpniu 2026 r.

  • Dochody ogółem: 387,2 mld zł (59,8% planu rocznego)
  • Wydatki ogółem: 538,3 mld zł (58,6% planu rocznego)
  • Dochody podatkowe: 343,1 mld zł (wzrost o 6,8% rdr) [1, 2]

💡 Ile „brakuje” z podatków?

Wpływy z dochodów podatkowych zrealizowano na poziomie 343,1 mld zł. Komomentatorzy i analizy budżetowe wskazują, że do pełnego pokrycia wydatków brakuje środków, co zmusza państwo do finansowania dziury m.in. poprzez emisję długu, a wykonanie planowanych rocznych wpływów podatkowych i niepodatkowych wciąż pozostaje w tyle za bieżącymi wydatkami (które po 8 miesiącach zamknęły się w kwocie 538,3 mld zł przy 387,2 mld zł dochodów). Warto też zauważyć specyficzne zjawiska w poszczególnych podatkach: [1]

  • VAT i akcyza: Obniżone m.in. przez pakiety paliwowe i szybsze zwroty (KSeF).
  • PIT: Dochody budżetu z PIT były ujemne (ok. -11,6 mld zł), co wynika z przekazywania większej puli wpływów do jednostek samorządu terytorialnego (JST), a nie ze spadku ściągalności.
  • CIT: Zanotował silny wzrost (do 57,3 mld zł, tj. +29,9% rdr) m.in. dzięki wyższej stawce dla banków. [1, 2]

Czy chcesz dowiedzieć się więcej o konkretnych kategoriach wydatków (np. koszty obsługi długu lub dotacje do ZUS), czy interesują Cię prognozy na przyszły rok? [1, 2]

Zbigniew Kuźmiuk
Nazwa bloga:
Blog autorski
Zawód:
Zbigniew Kuźmiuk
Miasto:
Radom

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 6 136
Liczba wyświetleń: 10 530 837
Liczba komentarzy: 16 266

Ostatnie wpisy blogera

  • Paraliż NBP, to nie tylko próba postawienia prezesa Glapińskiego przed TS, ale także destabilizacja zarządu banku
  • Informacja o próbie zamachu na premiera i wicepremiera, jako próba klasycznej operacji przykrywkowej
  • Minister finansów i gospodarki propozycjami podwyżek podatków dla firm, uderza w polską gospodarkę

Moje ostatnie komentarze

  • Ja jestem teraz posłem do polskiego Sejmu  a w Parlamencie europejskim pracowałem do roku 2009
  • Jak dogonimy Niemcy pod względem poziomu infrastruktury technicznej i społecznej to wtedy zaczniemy mieć budżety zrównoważone. Pozdrawiam

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Kogo my mamy za prezydenta?
  • Czy śmierć Andrzeja Leppera spowoduje polityczne trzęsienie ziemi?
  • Za gaz płacimy jak za przysłowiowe zboże

Ostatnio komentowane

  • sake2020, Pyskowanie bez sensu istotnie nie jest najszczęśliwszym pomysłem. W PRZEkanale pani idol jakoś nie daje dobrego przykładu trzymania języka na wodzy.W d..pę pocałuj a pan prezydent to dobry car…
  • Alina@Warszawa, No tak.... Pyskowanie bez sensu jest dużo łatwiejsze niż napisanie sensownego tekstu.
  • sake2020, A kto mi może nakazywać paniusiu co ja mam pisać? Przecież nie ty. Wprawdzie już niedługo tego naszego internetu i nasze pisanie też się skończy. Może się wtedy zastanowisz dlaczego byliśmy tacy…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności