oburza się w Gazwybie Mateusz Mazzini. Chodzi o to, że Srunia przegrywa rywalizację z Ameryką i Chinami więc brukselskie eurowszy pod przywództwem Mario Draghiego zrobiły taką konferencję, aby opracować plan jak tą Amerykę dogonić. Nazwali sobie ten spęd: "Grupa reńska". I na konferencję tejże grupy nie zaprosili nikogo z Polski, co pana Mazziniego tak wkurzyło.
Pierwszy, natychmiastowy komentarz, jaki się nasuwa brzmi: jak to? Przecież gauleiter Tusk, Słońce Peru, zapewniał wszystkich, że jego nikt w Europie nie ogra. A tu widzimy jak eurowszy z Brukseli — ale i również najważniejsi politycy krajów Srunii — nie przepuszczą żadnej okazji, aby Tuskowi nie okazać publicznie lekceważenia.
Drugi komentarz brzmi: Pan Mazzini niepotrzebnie się denerwuje na to, że Polskę pominięto.
Na początku roku 2025 Srunia postanowiła rzucić Ameryce wyzwanie w kwestii sztucznej inteligencji. Utworzono unijny projekt, który miał Amerykę rzucić na kolana — po czym oczywiście nie zaproszono do udziału w nim Polski — na co wówczas Rzepa zareagowała świętym oburzeniem:
Unia Europejska chce stworzyć rywala dla DeepSeeka i ChatGPT. Ale bez Polski
Firmy m.in. z Niemiec i Francji, naukowcy z Czech, inżynierowie z krajów skandynawskich, a gdzie w tym wszystkim Polska? W unijnym projekcie, który ma stworzyć pierwszy europejski duży model językowy (LLM), nie ma naszego kraju.
Pamiętacie jeszcze Państwo ten projekt? I jak się eurokraci odgrażali, że Amerykę w sztucznej inteligencji Srunia zaraz przegoni?
I jak się to skończyło?
Ano europejscy Sztuczni Inteligenci zaczęli za unijne pieniądze jeździć na konferencje poświęcone budowaniu europejskiej sztucznej inteligencji. Na konferencjach tych na cudzy koszt pojedli, popili — a potem to wysrali — i to był jedyny realny efekt ich pracy. Żadne europejskie modele językowe nie powstały. Nie powstała żadna europejska sztuczna inteligencja mogąca rywalizować z DeepSeek czy ChatGPT. Unijne pieniądze przeznaczone na te projekty się zdematerializowały bez śladu i bez żadnych efektów.
Więc w sumie dobrze, że Polska w tym nie brała udziału.
Wracamy do opisywanej przez Pana Mazziniego Komisji Reńskiej Mario Draghiego mającej opracować Nowy Europejski Plan Marshalla, który ze Srunii Gejropejskiej uczyni rywala USA i Chin.
Pan Mazzini tego jeszcze nie wie i nie rozumie, ale Wielki Wódz widzi to z całą oczywistością: Prace tej komisji zakończą się dokładnie tak samo, jak wcześniejsze prace nad europejską sztuczną inteligencją. Jacyś ludzie będą jeździć na konferencje — gdzie zakąszą, zapiją i wysrają. I tyle.
Żadnego "nowego planu Marshalla" nie będzie. Mario Draghi i jego Komisja Reńska nie zdoła zatrzymać upadku Europy. Bardzo dobrze, że nikt z Polski się w to nie bawi.
Na zadanie domowe proszę przeczytać jak Europa chciała rzucić wyzwanie guglowi i stworzyć przeglądarkę Quaero.
„Żadne europejskie modele językowe nie powstały „ to chyba dobrze? Sztuczna inteligencja na miarę nakrętki przymocowanej do butelki. Strach się bać.
................................................................
Baronowa Urszulka w obiecankach nie da się przelicytować ;-)
dakowski.pl