Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Kto stworzył Boga? Dwa proste pytania o rzeczy wcale nieproste.

mjk1 23.08.2026

 Od czasu do czasu pojawia się na "Naszych Blogach" tekst dotyczący jednego z największych pytań, jakie człowiek może sobie postawić: czy Bóg istnieje? Rozważamy argumenty filozoficzne, przywołujemy uczonych, wielkich myślicieli, całe systemy filozoficzne. Toczymy długie i nieraz bardzo uczone dyskusje o początku Wszechświata, naturze materii, sensie istnienia i granicach ludzkiego poznania. I bardzo dobrze. Są to przecież pytania naprawdę wielkie, ale czasami mam wrażenie, że w tych wielkich rozważaniach gubimy pytania zupełnie proste. Dzisiaj, pod tekstem dotyczącym dowodu istnienia lub nieistnienia Boga, Alina napisała między innymi: „Wszystko, co nas otacza, każda cząsteczka materii nieorganicznej, organicznej i każda żywa komórka i istota, wszystkie rodzaje energii, promieniowania, cud życia tylu organizmów, cała Ziemia i cały nieskończony KOSMOS. Ktoś to musiał STWORZYĆ!” Zacytowałem jej słowa i pozwoliłem sobie zadać jedno, wydawałoby się banalnie proste pytanie:
Skoro nic nie powstaje samo i wszystko, dokładnie wszystko, ktoś musiał stworzyć, to kto stworzył Boga?
 I tu zrobiło się jakoś dziwnie cicho. Nikt właściwie nie odpowiedział. Jedynie Grzegorz podjął próbę, ale zamiast odpowiedzieć na samo pytanie, zaczął krążyć wokół niego, zmieniając nieco jego sens a przecież moje pytanie nie było ani prowokacją, ani dowodem na nieistnienie Boga. Wręcz przeciwnie - zaznaczyłem to wyraźnie. Brak odpowiedzi na pytanie „kto stworzył Boga?” nie jest żadnym dowodem na to, że Boga nie ma.
To tylko pytanie.
 I właśnie dlatego jest ono ciekawe, bo jeśli przyjmujemy zasadę: „wszystko, co istnieje, ktoś musiał stworzyć”, to pytanie o Stwórcę wydaje się naturalne. Jeśli natomiast odpowiadamy, że Boga nikt nie stworzył, bo Bóg jest bytem wiecznym, niezależnym i niepotrzebującym przyczyny swojego istnienia, to pojawia się następne pytanie:
Dlaczego tę zasadę wolno zastosować do całego Wszechświata, ale nie do Boga?
 Czy nie dochodzimy wtedy do miejsca, w którym musimy powiedzieć, że istnieje coś, co nie zostało stworzone? Jeżeli tak, to być może właśnie tutaj znajduje się sedno całego problemu, bo jeśli dopuszczamy możliwość istnienia czegoś, co nie ma stwórcy, pozostaje pytanie: dlaczego tym czymś nie może być sam Wszechświat? Jeśli odpowiadamy, że Wszechświat musi mieć przyczynę, bo nie może istnieć „sam z siebie”, wtedy znów trzeba zapytać o tę pierwszą przyczynę. I tak dochodzimy do jednego z najstarszych problemów filozofii: czy wszystko musi mieć przyczynę, czy też musi istnieć coś, co jest przyczyną samo dla siebie albo nie wymaga żadnej przyczyny? I nagle okazuje się, że moje proste pytanie wcale nie jest takie proste.
 Jednak podobne pytania zadawano od tysięcy lat. Pamiętam jeszcze z czasów PRL pewną dyskusję, w której znany profesor i autorytet naukowy próbował postawić problem istnienia Boga w sposób, który miał prowadzić do wniosku, że Bóg nie może istnieć. Rozumowanie było mniej więcej takie: Jeżeli Bóg jest wszechmocny i nieskończenie dobry, a jednocześnie istnieje zło, to mamy problem. Jeżeli Bóg chce zlikwidować zło, ale nie może, to nie jest wszechmocny. Jeżeli może zlikwidować zło, ale nie chce, to nie jest dobry. Jeżeli nie może i nie chce, to nie jest ani wszechmocny, ani dobry. Ale jeżeli może i chce, to znaczy, że jest i wszechmocny i dobry, tylko dlaczego zło nadal istnieje?
Czyż nie jest to logiczne?
 Na pierwszy rzut oka - bardzo.Tylko że już wtedy pomyślałem sobie: chwileczkę. Czy rzeczywiście wiemy, że Bóg chce zlikwidować zło dokładnie w taki sposób i w takim momencie, w jakim my tego oczekujemy? I tutaj właśnie, moim zdaniem, tkwił błąd tego rozumowania, bo człowiek może mieć swoje wyobrażenie o tym, czym powinno być dobro, jak powinien działać Bóg i kiedy powinien ingerować w świat. Z tego jednak jeszcze nie wynika, że takie właśnie są boskie zamiary. Wystarczyło uważnie słuchać na pierwszych lekcjach religii: Bóg nie jest człowiekiem, a ludzkie poznanie nie jest poznaniem absolutnym.
 Nie twierdzę tym samym, że to rozwiązuje problem istnienia Boga. Nie rozwiązuje. Tak samo jak moje pytanie „kto stworzył Boga?” nie dowodzi, że Boga nie ma. I chyba właśnie o to w tych wszystkich dyskusjach chodzi. Nie o to, żeby za wszelką cenę udowodnić swoją rację, tylko o to, żeby zobaczyć, gdzie kończą się nasze pewniki, a zaczynają pytania. Możemy pisać wielkie rozprawy o Bogu. Możemy przywoływać filozofów, fizyków, kosmologów i teologów. Możemy dyskutować o Wielkim Wybuchu, pierwszej przyczynie, stworzeniu, wieczności, naturze dobra i źródłach zła, ale czasami warto zatrzymać się na dwóch prostych pytaniach.
Pierwsze:
Skoro wszystko, co istnieje, ktoś musiał stworzyć - kto stworzył Boga?
I drugie:
Jeżeli Bóg jest wszechmocny i nieskończenie dobry - dlaczego istnieje zło?
 Nie twierdzę, że potrafię udzielić na te pytania ostatecznej odpowiedzi, ale jestem bardzo ciekaw, czy ktoś z Państwa potrafi. Nie chodzi mi o żart, unik ani zmianę tematu. Nie chodzi też o udowodnienie, że Boga nie ma. Chodzi o odpowiedź, bo być może właśnie wtedy, gdy spróbujemy odpowiedzieć na te dwa proste pytania, okaże się, że dotknęliśmy jednych z najtrudniejszych problemów, przed jakimi kiedykolwiek stanął ludzki rozum.
 A może ktoś spojrzy na nie jeszcze inaczej i pokaże, że już samo ich postawienie zawiera błąd. Tym bardziej jestem ciekaw odpowiedzi, bo w filozofii czasami najciekawsze nie jest to, kto ma rację.
Najciekawsze jest to, czy potrafimy uczciwie powiedzieć: „tego jeszcze nie wiem” - i mimo to dalej szukać.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 29
mjk1
Zawód:
mjk1

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 237
Liczba wyświetleń: 300 743
Liczba komentarzy: 4 490

Ostatnie wpisy blogera

  • Nie drugi Kaczyński, lecz pierwszy Nawrocki. Czy właśnie powstaje nowy model polskiej prawicy?
  • Kto naprawdę przykrywa afery KO? Czy polska prawica nie stała się własnym największym problemem?
  • Dwa płuca dla Polski. Morawiecki i Nawrocki - różne drogi, wspólny kierunek.

Moje ostatnie komentarze

  • A Ty dalej Grzesiu nic nie rozumiesz, dlatego będziesz nawijał te głodne kawałki o tysiącu Liechtensteinów i złym państwie, które wszystkich gnębi. Ja tymczasem po śniadanku pójdę sobie na mszę do…
  • Zapewniam Cię Alinko, że gdy mi je zadano odpowiedziałem od razu. Teraz jednak pytam, czy ktokolwiek potrafi?
  • "Wszystko co nas otacza, każda cząsteczka materii nieorganicznej, organicznej i każda żywa komórka i istota, wszystkie rodzaje energii, promieniowania, cud życia tylu organizmów, cała Ziemia i cały…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Wotum zaufania
  • Jakiego Państwa tak naprawdę chcemy?
  • Czy za rządzenie odpowiedzialny jest rząd?

Ostatnio komentowane

  • Edeldreda z Ely, @Es Dzięki za link.
  • Es, Ten komentarz miał być zupełnie inny- i taki napiszę- ale tymczasem wysłuchaj dokładnie: youtube.com
  • Jabe, Jak już powiedziałem, Konfederacja nie może zbliżyć się do Mateusza Morawieckiego, gdyż wówczas straci wyborców. To nie jest kwestia dąsów.Zresztą taka „Różana Koalicja” i tak może mieć problem z…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności