Historia IIIRP to konsekwencje transformacji socjalizmu PRLowskiego w socjalizm z ludzką twarzą dla zachowania kursu na drodze do komunizmu. Czasem wiele musi się zmienić, aby wszystko zostało po staremu.
Dzięki zdolnościom perswazyjnym prezydenta Ronalda Reagana powiała wiosna ze Wschodu i otworzyła nas na Zachód. Niestety w wersji Wielkiego Wschodu.
„Wieje wiosna, wieje ze wschodu,
Nowy sposób na życie
Wieje wiosna, a wiosną,
Wiosną żyje się zdrowiej,
Może skończą się pozory
I haseł pustosłowie?”
Nadzieje Andrzeja Rosiewicza nie potwierdziły się w przeciwieństwie do obaw:
„Prawda bardziej prawdziwa,
Język też jakby nowy
Żebyśmy kiedyś, towarzysze,
Dobrnęli do końca odnowy”
Oj, nie dobrnęliśmy. Wróciło stare.
Warto postawić pytanie DLACZEGO?
Dlaczego przespaliśmy okres dobrej pogody politycznej? Tyle działań, takie pasmo sukcesów i w efekcie po 37latach mamy gorszą sytuację strategiczną niż gdyby nie zrobiono niczego.
A zrobiono wiele skoro mowa o „biegunce legislacyjnej”.
Wg przeglądu od AI w Google na podstawie::
oraz
„W Polsce od 1989 roku opublikowano łącznie ponad 70 tysięcy głównych aktów prawnych (wliczając ustawy, rozporządzenia i umowy międzynarodowe), a wliczając wszystkie dzienniki urzędowe (w tym akty zmieniające i akty prawa miejscowego), rocznie publikuje się od 120 tys. do ponad 130 tys. dokumentów. [1, 2]
Jeśli chodzi o najważniejsze akty prawne (ustawy, rozporządzenia i umowy międzynarodowe) ogłaszane w ogólnokrajowym Dzienniku Ustaw: [1]
- W rekordowym 2023 roku było to blisko 3 tysiące podstawowych aktów prawnych.
- Pod względem objętości (stron maszynopisu) polskie prawo pobiło historyczny rekord w 2016 roku (ponad 35 tys. stron) oraz w 2023 roku (ponad 34 tys. stron).
- W ostatnich latach produkcja prawa uległa wyraźnemu ograniczeniu – np. w 2025 roku było to około 12,5 tys. stron. [1, 2, 3]
Wszystkich obowiązujących ustaw w Polsce jest obecnie około 1,7 tys., a rozporządzeń ponad 87 tysięcy. [1]”
Z tym problem mierzono się już w starożytnym Rzymie:
Corruptissima re publica plurimae leges – W najbardziej skorumpowanym państwie najwięcej praw .Im większy nieład w państwie, tym liczniejsze ustawy i odwrotnie.
Załóżmy dla odmiany sytuację teoretyczną, że decyzje polityczne mają na celu dobro państwa. Czy rzeczywiście każda decyzja lepsza niż jej brak czy jednak po pierwsze nie szkodzić?
Wg Cycerona “Nulla electio peior est quam deliberatio incerta”, czyli „Więcej tracimy przez niezdecydowanie niż przez złą decyzję”.
Sentencja Primum non nocere, zaleca powstrzymywanie się od decyzji szkodliwych. Nie tylko dla zdrowia pacjenta. Dotyczy to również procesu decyzji legislacyjnych, sądowniczych i władz wykonawczych.
Którą zasadą się kierować i czy są ze sobą sprzeczne?
Zacząć należy od istoty problemu, który wymaga decyzji. Wydaje się, że pierwsza zasada powinna w większym stopniu przyświecać władzy wykonawczej a druga legislacyjnej i sądowniczej.
W każdym wypadku należy jednak zastanowić się nad istotą problemu, który wymaga decyzji. Jakie to problemy nie zostały rozwiązane przez państwo z powodu zajmowania się po tzw.transformacji ustrojowej rozwiązywaniem problemów wykreowanych ideologicznie?
1.Władza nomenklatury partyjnej
2.Obce agentury
3.Stacjonowanie wojsk radzieckich
4.Długi zagraniczne
5.ZUS oparty na piramidzie finansowej
6.Inflacja
7.Kryzys gospodarczy
8.Bezrobocie
9.Zapóźnienie technologiczne przemysłu
10.Niedostateczna infrastruktura komunikacyjna
11.Wysokie koszty życia
12.Brak kapitału prywatnego począwszy od stalinowskich przekształceń własnościowych po niezdolność do bieżącej kumulacji.
13.Brak demokracji
14.Fałszywa doktryna państwa
Wyszły wojska radzieckie i powstała sieć dróg a sytuacja złotówki jest lepsza.
Poprawiła się dostępność dóbr codziennego użytku i warunki bytowe.
Sowietyzacja społeczeństwa zmieniła się w kierunku marksizmu kulturowego.
Reszta pozostała.
W stosunku do stanu z 1989r.pojawiły się nowe: problemy:
1.Zapaść demograficzna
2.Brak wolności gospodarczej (system podatkowy, dotacje, nadmiar regulacji, preferencje dla korporacji)
3.Pozory wolności obywatelskiej
4.Kryzys w sądownictwie
5.Zmniejszenie zdolności obronnych
6.Wrogie Niemcy, Rosja z Białorusią, Ukraina, Izrael.
Wniosek: kolejne władze odpowiadają za zaniechania dotyczące podstawowych spraw państwa oraz o nadużycie władzy w postaci aktywności o przewidywalnie negatywnych skutkach.
Na tsunami aktów prawnych chyba nie rady i to nie jest chyba problem wyłącznie Polski ale wielu, wielu krajów. Co więcej - nigdzie - pokojowymi metodami - nie dało się tego zahamować a systemów prawnych - uprościć. To może być jak z systemem informatycznym, w miarę wzrostu złożoności systemu już nie sposób sensownie przebudować poprawkami, które się mnożą i mnożą. Czasem efektywniej jest zbudować nową jego wersję. Ale jak zbudować od początku system prawny?
Co do władz, to pochodzą z wyboru obywateli. Tak, że tak... :)
Z wyboru obywateli ;-)
Problem jest cywilizacyjny, to bizantynizacja w duchu antycywilizacji marksistowskiej.
"Wrogie Niemcy, Rosja z Białorusią, Ukraina, Izrael."
Z wymienionej 5-tki tylko ZBiR jest oficjalnie wrogi wobec Polski, ale i wobec całej Unii Europejskiej. Ksenofobię sieje Braun, którego podejrzewam o agenturalność począwszy od łatwego wyjazdu z PRL do USA dzięki znajomościom w MSW Kiszczaka.
Zgodnie z przewidywaniami Mariana Węcławka sytuacja może się nieco zmienić dopiero po wybuchu 3 wojny światowej. Wtedy już będzie atomowa walka Chin z Rosją, oraz konwencjonalna Niemiec z Polską. Polska ma wyjść zwyciesko, tzn. granice powrócą na Odrę i Nysę łużycką. Ale los Polaków w Niemczech będzie nie do pozazdroszczenia.