zawołał chyba Sartre. A My, Wielki Wódz, chyba mu przyznamy rację.
Od lat piszemy, że polska polityka po 1989 oparta na totalnej i bezkompromisowej wrogości do Rosji — jest całkowicie błędna. Że Rosja nie jest dla Polski wrogiem numer 1. Że wrogość do Rosji zaślepia Polaków tak, iż nie widzą zagrożeń dużo bliższych i bardziej realnych.
I co? I nic. Byliśmy rutynowo wyzywani od ruskich onuc, pachołków Putina i pytani ile Nam Moskwa płaci.
Nic to.
Prezio Zełenski zrobił to, co się Nam nie udawało przez lata: uświadomił Polakom, że ich dotychczasowa polityka była błędna. Dzisiaj stwierdzenie, iż Ukraina nie jest dla Polski żadnych sojusznikiem — zaczyna być traktowane jako oczywistość. A jeszcze niedawno za coś podobnego czekał was ostracyzm i wyzwiska.
Nadchodzi moment, w którym będzie można publicznie zakwestionować dotychczasową politykę — ale nawet pójść dalej: zakwestionować sojusze. I nie tylko nie zostaniecie za to zwyzywani — ale nawet ludzie zaczną was słuchać — i zastanawiać się, czy nie macie racji.
Więc trzeba Polakom dać na zadanie domowe problem do przemyślenia:
Skoro do opinii publicznej dotarło już, że ukraińska banderowska elita jest do Polski nastawiona wrogo, i skoro zaczyna docierać, że banderowska Ukraina w sojuszu z Niemcami jest dla Polski czymś gorszym niż Rosja Putina -
- to znaczy, że nadszedł moment, aby publicznie wezwać do dyskusji nad ewentualnością odwrócenia sojuszy — i poparcia Putina przeciw Ukrainie.
Proszę zrozumieć: My nie wzywamy do odwrócenia sojuszy — przynajmniej nie jeszcze teraz. My wzywamy do dyskusji nad tym czy to zrobić. Chodzi o to, aby to nie był temat tabu.
Po co?
Wyobraźcie sobie, że prezio Zełenski przyjeżdża do Polski na jakieś rozmowy. I wyobraźmy sobie, że dzień wcześniej jakiś minister z kancelarii prezydenta przyjmie na audiencji jakiegoś przedstawiciela rosyjskiej dyplomacji — aby omówić perspektywy ewentualnego podpisania polsko rosyjskiego układu o wymianie kulturalnej.
I wyobraźcie sobie, że prezio Zełenski przyjeżdżając do Polski dowie się, że takie polsko-rosyjskie spotkanie właśnie miało miejsce.
Wiecie co wtedy będzie?
Prezio Zełenski momentalnie zrobi się dużo grzeczniejszy, skłonny do kompromisu i nie będzie podskakiwał. Gwarantujemy to Państwu.
A o to chodzi.
Na zadanie domowe proszę przeczytać Nasz stary tekst "Rozwiązanie wielu polskich problemów". Napisaliśmy go wiele lat temu - ale nic a nic się nie zestarzał.
Zgoda.
Wodzu prowadź.
Tak to już jest, że większą zarazę leczy się osłabioną szczepionką.