Napisałem już bardzo dużo porządnych analiz szpiegowskiego systemu KSeF. Wszystkie moje tezy solidnie udowodniłem technicznymi audytami. A ludzie ciągle wątpią i mi nie wierzą. Tak argumentują:
- ➡️ KSeF to platforma do podróżowania danych z naszych faktur za granicę. Gmail też. I każdy mail. Więc to nic strasznego i nowego.
- ➡️ Masz dowody, że przez bramkę WAF systemu KSeF przechodzą jawne dane o fakturach, ale nie masz dowodu, że ktoś na tej bramce te dane czyta!
- ➡️ KSeF jest uszczegółowieniem plików, które urząd już ma i widzi, więc to nic strasznego.
- ➡️ Od kilku lat KSeF był przedmiotem konsultacji społecznych, w których uczestniczyły różne środowiska i specjaliści, nikt nie zgłosił problemów, więc ich nie ma.
- ➡️ To, że Imperva obsługuje KSeF to ruskia dezinformacja.
- ➡️ Tak musi być, bo żadna polska firma nie mogłaby zastąpić tego całego Thalesa.
Dla tych niedowiarków przygotowałem rozmowę z chińskim deepseek z włączoną opcją DeapThink i Search, który podaje wszystkie potrzebne linki i wyjaśnia wszystkie wątpliwości:
Można z nim kontynuować tę rozmowę i go dopytać o więcej.
Polskie cybersecurity jest najgorsze na świecie i łatwo to udowodnić w sposób pewny. Otóż Polska jako jedyna na świecie oddała bramkę bezpieczeństwa WAF swojego system KSeF zajmującego się centralnym gromadzeniem faktur całej gospodarki Polski zagranicznej firmie Imperva zarejestrowanej w USA, której właścicielem jest francuski koncern wywiadowczy Thales, a przez tę bramkę w sposób niezaszyfrowany, jawny dla Thalesa, przepływają metadane o każdej polskiej fakturze w formacje JSON obejmujące: NIP sprzedawcy i nabywcy, nazwy podmiotów, kwoty netto/VAT/brutto, walutę transakcji, numer faktury, daty operacyjne i typ faktury.
Tych faktów, mimo że są dziecinne proste do zbadania i udowodnienia, nie potrafi odkryć i opublikować żaden ekspert od cybersecurity i żadne firma się tym zajmująca, mimo że konsekwencje tego są dla Polski opłakane i powodują całkowitą utratę suwerenności cyfrowej na rzecz trzech obcych wywiadów: Francji, Izraela i USA.
To jest dowód na to, że polskie cybersecurity, to jest totalny obciach, żenada i tandeciarstwo. To znaczy, że nie tylko mamy państwo z dykty i że rządzący są partaczami, ale że cały prywatny sektor IT to są amatorzy uwikłani politycznie i intelektualnie ułomni. I jesteśmy w tym najgorsi na świecie, bo żaden inny kraj nie oddał w ten sposób swojej cyfrowej suwerenności, tak że nikt z branży tego nie zauważa.
Decyzje o architekturze KSeF i oddaniu szczegółowej mapy polskiej gospodarki Impervie podjęły dwie pisowskie ministrzyce: Czerwińska a później Rzeczkowska, nadzorowane przez Morawieckiego. Wszyscy troje nie mają pojęcia o IT i cybersecurity. Wtedy oddawały one suwerenność tylko Izraelowi i USA — francuski koncern wywiadowczy Thales to przejął później. Domański pod nadzorem Tuska to tylko dopiął, ale obaj to tacy sami ignoranci informatyczni jak poprzednicy. A wszystkie ustawy w tej kwestii podpisywał Duda, też ignorant informatyczny.
Polskę oddał za dopłatą trzem obcym wywiadom zgodnie i solidarnie cały POPiS i jego przystawki. Wybrali takie rozwiązanie jako jedyni na świecie. Żaden inny kraj nie oddał w ten sposób swojej suwerenności cyfrowej. Te rządy POPiSu zostaną przez historię zapamiętane jako najgorsze w dziejach, bo dokonały rzeczy gorszej niż zabory, oddały nie tylko władzę polityczną, ale i gospodarczą Polski w obce ręce. Dziś już nie będziemy mieć nawet własnego Wokulskiego.
Grzegorz GPS Świderski
t.me/KanalBlogeraGPS
Twitter.com/gps65