Pojawiła się pierwsza realna szansa na przerwanie wojny USA i Izraela z Iranem, która toczy się nie tylko wbrew polskiej i amerykańskiej racji stanu. Turcji, Arabii Saudyjskiej, Pakistanowi i Egiptowi amerykańska katastrofa szkodzi jeszcze bardziej.
„W Islamabadzie ministrowie spraw zagranicznych czterech państw islamskich uzgodnili działania na rzecz deeskalacji wojny między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem a Iranem. Ustalono mechanizmy pośrednich rozmów oraz środki budowy zaufania, w tym dostęp do cieśniny Ormuz dla pakistańskich jednostek.”
Amerykanom kończą się rakiety skoro ściągają je z Korei Południowej, a nawet pojawiły się pogłoski, że usiłowali ściągnąć wyrzutnie Patriot z Polski.
Wśród powszechnego sprzeciwu na światową destabilizację i spełnianie kosztownych kaprysów Netanyahu Trump odnosi kolejne sukcesy negocjacyjne, o których w Iranie nie wiedzą. Protestuje MAGA, by nie czynić Ameryki jeszcze mniejszą. Protestują w Teheranie i bynajmniej nie przeciw ajatollahom. Protestują nawet w Izraelu, być może z powodu inklinacji do walki o pokój, ale niewykluczone, że również z powodu instynktu samozachowawczego.
Tymczasem „Amerykanie nie przegrywają, oni nie przewidzieli strategii wyjścia z tej wojny”
Red.Marek Budzisz 10:35
Czy bliskowschodnie quadragonale wywrze presję i pozwoli wyjść prezydentowi Trumpowi z twarzą?
Amerykanie chyba nie chcieliby mediacji Rosji i Chin?
Nam w Polsce zależy, bo już płacimy za wojnę, a na przedłużaniu tej w zatoce Perskiej akurat nie.
Niezgodna jest też z polską racją stanu wieloletnia polityczna, monetarna i gospodarcza nieuzasadniona izolacja Iranu, która sprzyja geopolitycznym rozgrywkom izraelsko-rosyjskim.