Piszę te słowa w środę po południu, na godziny przed spodziewanym, codziennie już od miesiąca, uderzeniem na Iran. Spodziewanym, bo skoro powieszono na ścianie strzelbę w pierwszym akcie sztuki, to musi wystrzelić żeby przedstawienie było udane. Niektórzy twierdzą, że ma to nastąpić w poniedziałek, bo przypada wówczas święto Purim, a Netanyahu jest bardzo religijny.
Izrael przestrzega przed irańskim programem nuklearnym już od 1984r. - jak twierdzi red.Szewko (41:30)
- więc kiedyś w końcu trzeba to powstrzymać.
Wartość przestróg przed irańską bombą atomową nie jest największym problemem Trumpa. Gorszym może być propaganda o słabości Iranu. Wówczas Trump może stać się ofiarą syndromu Putina, który właśnie obchodził 4 rocznicę 3 dniowej operacji pokojowej.
Niezależnie jak udane będzie przedstawienie i jak drogie będą bilety, to publiczność dopisze. Zwłaszcza w Rosji i w Chinach można spodziewać się owacji na stojąco.