1. Wczoraj po urlopie swe włoskich Dolomitach ,premier Tusk pojawił się na posiedzeniu Rady Ministrów i jak to ma już w zwyczaju od ponad 2 lat, zaczął od uprawiania propagandy, między innymi o środkach dla Polski z unijnego programu SAFE, ale także ochroną polskiej granicy wschodniej. Premier Tusk zapomniał przy tym powiedzieć, że program SAFE to w całości pożyczka w wysokości 150 mld euro , po którą sięgnęło tylko 19 krajów UE, przy czym znaczna ich część w wymiarze symbolicznym pożyczając, zaledwie poniżej 1 mld euro. Premier mówiąc także o ochronie polskiej granicy wschodniej zapomniał powiedzieć,że jego poprzednicy zbudowali ponad 180 km zaporę, której akurat on i jego formacja, byli zdecydowanie przeciwni.
2. Jednocześnie wczoraj w wielu mediach pojawiły się informacje podsumowujące sytuację na rynku pracy w Polsce, wybijając w tytułach , rekord zwolnień grupowych w naszym kraju 2025 roku. Rzeczywiście te zwolnienia grupowe dotyczyły prawie 98 tysięcy pracowników i choć duża ich cześć, to była związana z pogorszeniem warunków zatrudnienia ( np. pracowników w Poczcie Polskiej), to była to największa fala zwolnień grupowych od lat 2008/2009, a więc światowego i europejskiego kryzysu najpierw finansowego, a w konsekwencji także gospodarczego. Faktycznych zwolnień w ramach tych zapowiedzianych zwolnień grupowych było w 2025 roku około 30 tysięcy, ale tego rodzaju procedury trwają po kilka miesięcy co więcej w roku 2026 należy spodziewać nowej fali zgłoszeń zwolnień grupowych. Ale nie tylko rekordowe zwolnienia grupowe charakteryzują rok 2025 na rynku pracy, mieliśmy także do czynienia z wyraźnym wzrostem stopy bezrobocia, a na koniec roku w stosunku do grudnia roku 2024, mieliśmy aż o ponad 102 tysiące bezrobotnych więcej. Przypomnijmy, że od maja 2025 roku na rynku pracy w Polsce, odnotowaliśmy zjawisko, z którym nie mieliśmy do czynienia od 12 lat ( poza covidowym rokiem 2020), wyraźnego wzrostu bezrobocia, w sytuacji kiedy w okresie letnim, bezrobocie w naszym kraju, zawsze spadało. Według danych GUS w maju 2025 roku wyniosło ono 5%, w czerwcu już 5,2%, w lipcu 5,4% , a w sierpniu już 5,5%, a we wrześniu 5,6 %, a w grudniu wyniosło 5,7% , co oznacza liczbach bezwzględnych to już blisko 889 tys. zarejestrowanych bezrobotnych, a więc o ponad 102 tys bezrobotnych więcej, niż w grudniu 2024 roku. Co więcej jak podawał GUS w tych miesiącach letnich, urzędy pracy w całym kraju rejestrowały średnio po około 100 tys nowych bezrobotnych, co oznaczało, że sytuacja na rynku pracy, niestety znacząco się pogorszyła, sumarycznie w całym roku 2025, urzędy pacy zarejestrowały ponad 500 tysięcy nowych bezrobotnych.
4. Przypomnijmy także, że Polska jest liderem w Unii Europejskiej jeżeli chodzi o wzrost bezrobocia wśród ludzi młodych (do 25. roku życia). Wprawdzie w tej sprawie są dane z połowy poprzedniego roku , ale w stosunku do tamtych danych na koniec roku sytuacja na rynku pracy dotycząca ludzi młodych dalej się pogarszała. Przypomnijmy, że w połowie lipca Eurostat podał dane, wg których w Polsce stopa bezrobocia wśród ludzi młodych do 25 roku życia w maju tego roku w porównaniu z majem 2024 roku wzrosła, aż o 27,4% i wyniosła 13,5% i to w sytuacji kiedy stopa bezrobocia dotycząca całego rynku pracy wyniosła tylko 3,3% ( wg metody BAEL, biorącej pod uwagę bezrobotnych aktywnie poszukujących zatrudnienia). Ten gwałtowny wzrost bezrobocia wśród ludzi młodych w Polsce jest najwyższy w Europie i jest zjawiskiem odosobnionym, bowiem akurat w krajach sąsiednich, takich jak Litwa czy Słowacja bezrobocie wśród ludzi do 25 roku w ciągu ostatniego roku wyraźnie maleje. Jak jednak coraz częściej informują w mediach społecznościowych młodzi ludzie, wysyłają oni setki swoich CV do różnego rodzaju instytucji i przedsiębiorstw i albo nie ma na nie żadnej reakcji, albo dostają uprzejmie odpowiedzi, że niestety nie ma u tych pracodawców, wolnych miejsc pracy.
5. Mimo tych coraz mocniejszych negatywnych sygnałów z rynku pracy, nie ma żadnej reakcji rządu, co więcej okazuje się ,że przyszłorocznym budżecie zdecydowano się zmniejszyć aż o 1,6 mld zł środki Funduszu Pracy na aktywne formy ograniczania bezrobocia. Dla premiera Tuska i ministra Domańskiego pogarszająca się sytuacja na rynku pracy nie jest żadnym ostrzeżeniem, ba to od spółek Skarbu Państwa, takich jak PKB Cargo, czy Poczta Polska, zaczęła się fala zwolnień grupowych, a jej kontynuacja przeniosła się do kilkudziesięciu innych dużych firm, w tym także firm zagranicznych. Premier tej coraz trudniejszej sytuacji na rynku pracy nie dostrzega, jest zanurzony w propagandzie, którą regularnie uprawia w mediach społecznościowych.