Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Nimfy z ogrodu. Felieton o złudnym raju

jazgdyni 01.08.2025

Z życia i pod mikroskopem
W naszej części Europy żyje się spokojnie. Brak tu trzęsień ziemi, nie szaleją huragany, nie czyha na nas dzika przyroda rodem z tropików. Od dzieciństwa słyszymy: „U nas jest bezpiecznie”.
Nie mamy tygrysów, krokodyli, jadowitych skorpionów. A jednak – coś się zmienia. Bo oto w moim ogrodzie, wśród jabłoni i trawy, czekały na mnie... nimfy.
Nie, nie te z mitologii greckiej – nie urocze, eteryczne opiekunki źródeł, lasów i jezior. Nie boginki tańczące wśród kwiatów, które podziwiali poeci.
Te nimfy były krwiożercze, podstępne i – niestety – skuteczne.
Nimfy, które nie tańczą
W świecie entomologii „nimfa” to młoda forma życia wielu owadów i pajęczaków, w tym – kleszcza. Mała, niemal niewidoczna, przezroczysta i cicha. Ale wystarczająco sprytna, by zagnieździć się w ludzkiej skórze, niezauważona, i przekazać niechcianego pasażera – bakterię boreliozy.
Tak właśnie przydarzyło się mnie. Jeden z pięciu kleszczy, których odkryłem na nogach, okazał się zarażony. Rumień pojawił się po kilku dniach. Dziś mija ósmy dzień terapii antybiotykiem. Czuję się dobrze, ale to była lekcja – ważna, może nawet najważniejsza od lat.
Raj też potrafi kąsać
Kiedyś śmiałem się z mieszkańców Australii: jak można żyć wśród pająków wielkości talerza i rekinów czających się przy plaży? Teraz już się nie śmieję. U nas zagrożenie przyszło cicho, małe jak kropka, i ukryte między źdźbłami trawy.
Zmiany klimatyczne robią swoje. Mamy coraz więcej wilgoci, krótsze zimy. Kleszcze – a zwłaszcza ich nimfy – nie mają już „przerwy sezonowej”. Czają się nie tylko w lasach, ale i w miejskich parkach, ogródkach, przy domach.
Mój apel?
Nie chodzi o panikę, tylko o świadomość. O rozsądne podejście do natury. Bo piękno nie zawsze oznacza bezpieczeństwo. Bo „nimfa” może być zarówno muzą poety, jak i wektorem bakterii, które zatrują ci życie.
Więc – sprawdzaj skórę po spacerze. Noś długie spodnie w wysokiej trawie. A jeśli zauważysz rumień – nie czekaj.
Ten felieton nie powstałby, gdybym zlekceważył ślad na skórze. Powstał, bo zareagowałem od razu.
Z pozdrowieniami od faceta, który już wie, że nawet we własnym ogrodzie warto mieć oczy szeroko otwarte.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 1030
wielkopolskizdzichu

wielkopolskizdzichu

01.08.2025 10:12

"Zmiany klimatyczne robią swoje. "
Jakie zmiany?
Przecież to lewackie oszustwo, specjalnie pod założenia oszukane raporty.
To o Trumpie:
"Nie dał się zmanipulować przekrętowi globalnego ocieplenia klimatu."
naszeblogi.pl
juur

juur

01.08.2025 10:34

"Z życia i pod mikroskopem" widziałem kiedyś taki rysunek: gość pochylony nad mikroskopem z obserwowanego szkiełka dymek  z napiesem "cały czas mam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje".
pozdrawiam
jazgdyni

jazgdyni

01.08.2025 12:34

W odpowiedzi do: juur

Wszystkie te bestie są wrażliwe jak ktoś podgląda. Zobacz jaki Tusk nerwowy, jak zaczęli go obserwować.
spike

spike

01.08.2025 13:19

Borelioza to wyjątkowo wredna choroba, na początku nic nie czuć, nie ma efektów, a po latach pokazuje na co ją stać, jak na pokazał Tyfus.
Miałem znajomą, którą lata temu kleszcz zaraził boreliozą, żal było patrzeć, jak ta choroba po latach ją niszczyła. Na początku straciła mowę, potem pamięć, nikogo nie rozpoznawała, do tego brak kontroli fizjologiczne, aż do stanu "rośliny", żal było patrzeć.
Co najgorsze, jak pokazały się objawy, nic nie można było zrobić.
Objawy mogą się pojawić nawet po 20 latach od zakażenia.
Teraz jest o tyle lepiej, że po ukąszeniu iść do lekarza, profilaktycznie wziąć leki, potem testy i jest duża szansa na ratunek, wczesne stadium zarażenia można już skutecznie wyeliminować.
spike

spike

01.08.2025 13:30

Kiedyś oglądałem reportaż przyrodniczy z życia  łosi.
Tak się złożyło, że sfilmowali łosia, który dziwnie się zachowywał, biegał w koło, skakał, przewracał się i w pewnym momencie wbiegł do lasu.
Ekipa filmująca poszła jego tropem i znalazła go nieruchomego, opartego o drzewo, spokojnie podeszli, łoś już nie żył, okazało się, że całe ciało było zajęte przez kleszcze, były tak opite krwią, że wyglądały jak czereśnie, łoś zdechł z braku krwi.
Zaatakowany przez kleszcze łoś szaleje, jest agresywny i niebezpieczny, jedynym lekarstwem na jego cierpienie najczęściej jest uśmiercenie go.
jazgdyni
Nazwa bloga:
Żadnej bieżączki i propagandy
Zawód:
inżynier elektronik, oficer ETO (statki offshore), obecnie zasłużenie odpoczywa
Miasto:
Gdynia

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1 173
Liczba wyświetleń: 9 022 039
Liczba komentarzy: 33 043

Ostatnie wpisy blogera

  • Nietykalny kartel
  • Carpe diem Memento mori Dlaczego? Po co?
  • Czy choroba Parkinsona uratuje kraj?

Moje ostatnie komentarze

  • Czy musisz w tym dziale mieć tekst i słowa w szancie? Nie może być to tylko mormorando? Tylko głosy podobierać.
  • Pan to do mnie? Zawodowy historyk i socjolog?
  • @sake2020 Przykre. Tu pani pokazała, że NIC nie rozumie z tego, co ja piszę. Albo w typowy "babski sposób" pani się wyzłośliwia by dokuczać. Taki kompleks pospolity.

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • PROWOKATOR
  • Czego my nie wiemy, choć powinniśmy wiedzieć.
  • Mafia powstała w Trójmieście. Tak, jak obecny rząd.

Ostatnio komentowane

  • tricolour, No, nie, nie tylko twoja postawa, nie jesteśmy pępkiem świata. Rzeczywiście precyzyjniej było mi napisać: taka postawa, jak twoja, czyli "idziemy po skurwysynów" na siedząco. Albo budujemy Izerę…
  • Dark Regis, Mormorando to już jest. Kłopot w tym, że szanta bez śpiewu przypomina balladę bez tekstu, czyli bez kierunku narracji, nie ma trajektorii. Pierwsza rzecz, którą musiałby zauważyć w szancie słuchacz…
  • Alina@Warszawa, @jzg Dlaczego piszesz do mnie "Poznasz sama ..."?! Ja mam już tyle lat i zim, że znam wszystkich dotychczasowych polityków i ich zdolności, więc doskonale wiem, że większość NIE NADAJE SIĘ na dobrego…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności