Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Dysonans poznawczy ... nie tylko sędzi Klawonn

seafarer, 25.11.2018
Trzy dni temu w Gdańsku była rozprawa.  Wszyscy wiedzą, jaka rozprawa, więc nie będę wyjaśniał.  I w tej rozprawie sąd przesłuchiwał strony.  W tym procesie, stronami jest dwóch znanych w Polsce (i nie tylko w Polsce) ludzi - Lech Wałęsa i Jarosław Kaczyński.
W trakcie przesłuchania, Wysoki Sąd uosobiony w postaci sędzi Klawonn, pytaniami wobec Jarosława Kaczyńskiego drążył sprawę. Przesłuchanie trwało kilka godzin i wyraźnie widać było, że JK nie jest idolem Wysokiego Sądu.  Niemniej w swoich pytaniach Wysoki Sąd dążył do poznania prawdy, niezależnie od tego jak tę prawdę rozumiał.  Z kolei JK odpowiadał spokojnie, logicznie i wyczerpująco.  Zdarzyło się, że odpowiadał nawet na pytania, które sąd uchylił. Ale nie to było najbardziej istotne w tym przesłuchaniu.
Zarówno sędzia przewodnicząca Klawonn jak i pozostali sędziowie z napięciem czekali, co odpowie powód, czyli Jarosław Kaczyński. Twarze sędziów, gdy słuchali tych wyjaśnień były skupione, czujne i uważne.  To napięcie było niemalże fizycznie wyczuwalne. Oczywiście było to napięcie intelektualne. I to napięcie wibrowało w sali sądu. Można było odnieść wrażenie, że w postaci zawieszonego w powietrzu łuku elektrycznych iskier.  W trakcie, zarówno zadawania pytań przez Wysoki Sąd. Jak i odpowiedzi powoda. I tak było przez cały czas przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego.
Po zakończeniu tego przesłuchania była przerwa. W międzyczasie JK poprosił Wysoki Sąd o zwolnienie i opuścił salę sądu. Natomiast po przerwie rozpoczęło się przesłuchanie pozwanego, czyli Lecha Wałęsy. I Wysoki Sąd przystąpił do pracy a pani sędzia Klawonn zaczęła zadawać pytania. Na początku również formułowane z intelektualną dociekliwością.  I na te pytania padały odpowiedzi pozwanego, czyli Lecha Wałęsy. I w miarę jak te odpowiedzi padały sytuacja zaczęła się zmieniać.  A w powietrzu zamiast intelektualnego napięcia zaczęło zawisać … zażenowanie.  A pani sędzia Klawonn traciła intelektualną wenę. Co -  po jednej z odpowiedzi pozwanego -  ujawniło się dłuższą chwilą milczenia pani sędzi i w końcu  konstatacją … ‘no dobrze’.  I następne pytania przestały już być dociekliwe intelektualnie.  A odpowiedzi pozwanego, pani sędzia nie zawsze dyktowała do protokołu tak, jak one dosłownie padały.
I to zażenowanie, które wisiało w powietrzu  widać było na twarzach wszystkich członków wysokiego sądu. Nie tylko na twarzach. To zażenowanie widać było w całych ich postaciach. Które, poprzednio wyprostowane i czujne, teraz były zupełnie inne. Jak ktoś się czegoś wstydzi i to po nim widać, ujmuje się określeniem – chciałby się zapaść pod ziemię. Tak było z Wysokim Sądem w trakcie przesłuchania pozwanego.  Postaci składu sędziowskiego jakby zapadły się w sobie. Zarówno w trakcie zadawanych pytań przez sędzię Klawonn w obawie, co na te pytania usłyszą. Jak i w trakcie odpowiedzi pozwanego, gdy już jego ‘riposty’ słyszeli.
Napisałem wcześniej, że po tym jak drążyła temat sporu sędzia Klawonn, przesłuchując JK, widać było, że JK nie jest jej idolem.  Potwierdzają to zdjęcia, które krążą w internecie, a na których widać panią sędzię w koszulce z napisem Konstytucja. A przecież wiadomo, że to nie zwolennicy JK w takich koszulkach chodzą.
I dobrze, wcale nie musi być. Tym bardziej, że sędzia powinien być bezstronny. 
Ale z Lechem Wałęsą jest chyba inaczej. Lech Wałęsa jest naszym wspólnym symbolem i ikoną. Jest ciągle idolem wielu Polaków. Szczególnie tych, co chodzą w koszulkach. A w której on też przyszedł do sądu (pani sędzia Klawonn też chodzi w takiej koszulce).
Jak pani sędzia Klawonn poradziła sobie z tym dysonansem poznawczym? Pomiędzy wyobrażeniem o idolu, ikonie i symbolu. A jego realną postacią.
Nie wiem.  W każdym razie, pewnie nie było to dla niej i całego Wysokiego Sądu zbyt miłe doznanie. Jak zresztą pewnie dla wszystkich widzów, którzy oglądali transmisję z tego przesłuchania.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 2188
Domyślny avatar

xena2012

25.11.2018 10:01

Nie zauważyłam w zachowaniu pani Klawonn zwanej sędzią ani intelektualnej przenikliwości , intelektualnej weny czy później zażenowania.Jedynie buzia wyginajaca się w podkówkę jak u skarconego dziecka i barani wzrok świadczyły jak bardzo wzięła sobie do serca pouczenia i wypowiedzi ,,ikony'', Bardzo się zwijała by go nie urazić nawet słowem,udawać że nie słyszy wygadywanych bredni i pomówień.Przypuszczam,że gdyby nawet ,,ikona'' wstała i uderzyła Kaczyńskiego też by padło słynne ,,no dobrze''.Wałęsa sprytnie wykorzystał przychylność sądu rozpowiadając już po sprawie jak udowodnił ,,światu'' że Kaczyński jest winien katastrofy,oraz podrzucał Kiszczakowej dowody na agenturalność Bolka a nawet że wygrał sprawę(czyżby to już zostało uzgodnione z Wysokim Sądem:) i to jest najbardziej negatywny wydźwięk procesu.Pokazuje bowiem chamską stronniczość sądów,któe już nawet nie kryja się że są polityczne i działają na zlecenie.
seafarer
Nazwa bloga:
navigare necesse est ...
Zawód:
Inż. navigator
Miasto:
Gdynia

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 335
Liczba wyświetleń: 1,547,965
Liczba komentarzy: 4,630

Ostatnie wpisy blogera

  • Sala Kolumnowa, „ślubowanie” i dworzanie ...
  • Polska bandera – trzy dekady zaniechań wbrew oczekiwaniom społecznym
  • Obywatelski SAFE 0% - obligacje „obronne” i złoto NBP, czyli obywatele finansują obronność państwa oraz na tym zarabiają

Moje ostatnie komentarze

  • Tomaszek @ 'To jakich słów mam unikać ..." Posłużę się cytatem z Kilera: Siara, ty wiesz ... :))) 
  • @ Tomaszek - Niezależnie od meritum spraw o których pan pisze, bardzo proszę o zachowanie kultury wypowiedzi. 
  • @ tricolour Pamięta pan POPiS? A pamięta pan, kto zamiast POPiS-u zorganizował przemysł pogardy wobec przydenta Lecha Kaczyńskiego? Bo przegrał jedne (parlamentarne) i drugie (prezydenckie) wybory?

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Na koniec roku (1) o morzu …
  • To była suwerenna decyzja pani Premier
  • Pułapki ‘reżimowej propagandy’

Ostatnio komentowane

  • tricolour, Tomaszku, uważaj co chcesz, mogą być sześćdziesiątki,  nie będziemy sobie żałować.  Spodkotalerzyk możemy nazywać patelnią z tej szwindelszule, oczywiście ze smażonymi ogryzkami.Mnie to nie…
  • tricolour, Tomaszku, uważaj co chcesz, mogą być sześćdziesiątki,  nie będziemy sobie żałować.  Spodkotalerzyk możemy nazywać patelnią z tej szwindelszule, oczywiście ze smażonymi ogryzkami.Mnie to nie…
  • Tomaszek, To dalej sie trzymasz wersji że twoja Renówka ma felgi czterdziestki ? A spodek talerzykiem nazywasz . Czyżby coś na kształt mentalnego genderyzmu ? Nie mój cyrk nie moje małpy .

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności