Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Jak KOD broni demokracji a Tusk mówi o przesłuchaniu

seafarer, 24.06.2017
D.Tusk komentując przesłuchanie swojego syna Michała Tuska (który pracował w OLT Express, spółce założonej przez AG) przez komisję ds. zbadania afery Amber Gold, powiedział, że PiS go nienawidzi. Mocne oskarżenie. Zanim jednak o Tusku, to słowo (no może dwa) o KOD-zie. Bo obydwie sprawy jakoś ze sobą się wiążą. Choćby dlatego, że zarówno KOD jak i D.Tusk są w opozycji do partii rządzącej, czyli PiS-u.
Z tym, że KOD już przeminął z wiatrem a Donald Tusk jeszcze nie. No może nie tyle z wiatrem, co z niepłaceniem alimentów i korzystaniem z rachunków publicznych do prywatnych celów a także wyrokiem za sutenerstwo. Toteż KOD obecnie już niewiele znaczy. Ja chcę jednak wspomnieć o czasach, gdy ruch ten, mówiąc potocznie, był mocno na fali.
W Gdyni mamy nadmorski bulwar, który biegnie od gdyńskiego portu na południe, wzdłuż morza w stronę Orłowa i Sopotu. Jest to ulubione miejsce spacerów mieszkańców Gdyni. Ponieważ jest tam zawsze sporo ludzi to zdarza się, że mają tam miejsce akcje polityczne, na przykład zbieranie podpisów czy też rozdawanie ulotek.
I jakiś czas temu, na tym bulwarze KOD zbierał podpisy. Nie wiem, w jakiej sprawie, bo nie podpisywałem (i też nie pytałem). Ale sporo ludzi podchodziło do stolika i podpisywało. W zamian otrzymywali nalepki z napisem KOD, które przyklejali sobie do kurtek i płaszczy. I szli po bulwarze z dumą w oczach, jacy to oni są odważni, że tak bezkompromisowo demonstrują swoje przekonanie o tym, że w Polsce nie ma demokracji. Ale o dziwo i wbrew ich przekonaniu, że demokracja w Polsce jest zagrożona, żadna policja ‘polityczna’ ani ‘tajne’ służby PiS-u żadnej krzywdy im nie robiły.
Inni spacerowicze, ci bez nalepek, też ich nie atakowali a wręcz odwrotnie, mijali obojętnie. I widząc tych ludzi przekonanych o zagrożeniu demokracji dało się zauważyć pewien fałsz hasła, pod którym demonstrowali. Zastanawiałem się więc, co z tym  KOD-em jest nie tak. No, bo w demokracji różnica poglądów politycznych to rzecz naturalna by nie powiedzieć pożądana. I bez różnych poglądów politycznych wśród ludzi, nie byłoby różnych partii politycznych. A z kolei bez partii politycznych trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie  systemu demokratycznego. Którego istota między innymi na tym polega, że władzę sprawuje raz jedna raz druga partia polityczna. I jest rzeczą oczywistą, że sympatycy KOD-u mają prawo krytykować rząd i partię rządzącą.
Ale oni nie krytykowali oni bronili demokracji. I ten fałsz na tych białych nalepkach z napisem KOD (Komitet Obrony Demokracji) nie dawał mi spokoju.
Otóż w Polsce opozycja prowadzi walkę polityczną z partią rządzącą. To jest fakt i to jest norma w systemie demokratycznym. Jednak hasło walki politycznej jest mało korzystne dla zwiększenia popularności. Raz, że konfliktu (czyli walki) nikt nie lubi a dwa, jeżeli prowadzona jest walka to jest sprawą oczywistą, że dwie strony biorą w niej udział. Czyli KOD uczestniczy w tej walce również. A udział w konflikcie nie poprawia wizerunku. O wiele lepiej jest (dla własnej popularności) oskarżyć drugą stronę o niecne czyny a siebie przedstawiać jako obrońcę jakiejś szlachetnej sprawy. Demokracja do takiej obrony świetnie się nadaje. Demokrację wszyscy cenią i wszyscy uważają za wartość. I tak, przyjmując nazwę Komitet Obrony Demokracji, opozycja miała dwa w jednym. Broniła szlachetnej sprawy a jednocześnie, drugą stronę pokazywała w niekorzystnym świetle. Że PiS tej szlachetnej sprawie, czyli demokracji zagraża.
A to, że nie było i nie ma żadnych realnych podstaw do takich oskarżeń to dla założycieli KOD-u był już najmniejszy problem. Jednak KOD przeminął. Dlatego, że wyszły inne sprawy, które wspomniałem na początku. I ludzie zrozumieli również, że ta obrona demokracji  to było strojenie się w fałszywe piórka. Gdy fałsz zawarty w nazwie został obnażony, KOD przeminął z wiatrem.
A teraz o Donaldzie Tusku, (który jeszcze nie przeminął). Kilka dni temu komisja ds. Amber Gold, przesłuchiwała Michała Tuska, syna byłego premiera. I ważna sprawa wyszła na jaw w trakcie tego przesłuchania. Michał Tusk przyznał, że obydwaj z ojcem wiedzieli, że Amber Gold to była lipa. Dlaczego przyznanie się do tej wiedzy, jest ważne? Otóż Amber Gold oszukał tysiące ludzi w naszym państwie. Premierem rządu naszego państwa w tym czasie był Donald Tusk. I premier, mimo tego, że wiedział (D.Tusk nie zaprzeczył) nic nie robił, aby to oszustwo powstrzymać. W świetle tego faktu sprawa robi się poważna.
Dla D.Tuska oczywiście. Co więc natychmiast robi D.Tusk? Zaraz po przesłuchaniu, ogłasza na konferencji prasowej, że PiS go nienawidzi.
O tym, że komisja specjalna została powołana dla zbadania afery Amber Gold, przemilczał. O tym, że trzeba wyjaśnić jak doszło do tego gigantycznego oszustwa w biały dzień, nie mówił. O tym, że oszukano tysiące ludzi i że nie można dopuścić, aby takie oszustwa zdarzały się w przyszłości, nie wspomniał.
Co zrobił D.Tusk mówiąc o rzekomej nienawiści PiS-u do jego osoby? Otóż, z właściwą sobie łatwością zmienił narrację. Z niekorzystnej na korzystną. Nie jest ważne wyjaśnienie afery Amber Gold. Nie jest ważne, że oszustwo dokonywało się na gigantyczną skalę a państwo nie reagowało. Nie jest ważne, że tysiące obywateli zostało oszukanych. Jest ważne, że PiS (rzekomo) nienawidzi Donalda Tuska.
No, cóż można by odbić piłeczkę i powiedzieć, że każdy sądzi według siebie.
Ale nie o to chodzi. Ludzie PiS-u mają inne poglądy polityczne niż D.Tusk, to fakt. Jednak poglądy polityczne i nienawiść to dwie różne sprawy. Różne poglądy to rzecz naturalna, a nienawiść to brzydkie uczucie. I o to chodzi. Człowiek, prześladowany nienawiścią zasługuje na współczucie. A komisja kierująca się nienawiścią przestaje być wiarygodna. Dobre zagranie, nieprawdaż.
Ale czy pomoże? KOD też zmienił przedmiot sporu. I głosił szczytne hasło obrony demokracji a nie walki politycznej. Ale nie pomogło. I KOD przeminął.
A co będzie z Donaldem Tuskiem?
Miejmy nadzieję, że komisja wyjaśni tę sprawę. I nie uczucia takie czy inne będą grały rolę, ale twarde fakty.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 1980
seafarer
Nazwa bloga:
navigare necesse est ...
Zawód:
Inż. navigator
Miasto:
Gdynia

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 338
Liczba wyświetleń: 1,552,398
Liczba komentarzy: 4,694

Ostatnie wpisy blogera

  • Zielony Ład i jego "gigantyczne" skutki dla światowej emisji CO₂
  • Nie ma floty w biało-czerwonych barwach
  • Dryfująca strategia: Polska na morzu cudzych interesów

Moje ostatnie komentarze

  • @ juur - "nie do końca rozumiem co chcesz powiedzieć o naszym podwórku"  O naszym podwórku to, że odrzucenie przez Senat prezydenckiego wniosku w/s referendum wynikało z politycznego…
  • @ Zbyszek - Na szali był krótki i jak najprostszy, pokazujący sedno sprawy przekaz lub wyczerpujący ale skomplikowany. Wygrał wariant pierwszy 🙂
  • @ tricolour - @ 'gugiel zwraca, że światowa emisja wynosi 770 mld ton' - to wtedy jeszcze gorzej dla Zielonego Ładu bo wtedy redukcja emisji z powodu Zielonego Ładu wyjdzie tylko 0,35% a nie 0,7%

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Na koniec roku (1) o morzu …
  • To była suwerenna decyzja pani Premier
  • Pułapki ‘reżimowej propagandy’

Ostatnio komentowane

  • Jabe, Pytanie było skandalicznie sformułowane. Nawet bezstronny senat powinien był je odrzucić. Po co więc ta inicjatywa? Ano, kolejna czcza pisowa pokazucha.
  • seafarer, @ juur - "nie do końca rozumiem co chcesz powiedzieć o naszym podwórku"  O naszym podwórku to, że odrzucenie przez Senat prezydenckiego wniosku w/s referendum wynikało z politycznego…
  • tricolour, Przyjmuję, że "odwal się" jest twoją propozycją zakończenia tej rozmowy. Przyjmuję Twoją prośbę nie zważając na jej nie niewyszukaną formę. Być może nie mogę liczyć na nic więcej ze względu na…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności