Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Gdzie się podział język miłości liberalno-lewicowych mediów?

seafarer, 16.02.2017
Odwrotnie niż można byłoby oczekiwać, wypadek limuzyny rządowej uruchomił w Polsce lawinę hejtu. Wojna na słowa trwa. Skąd, dlaczego? W Polsce nigdy nie było wojny domowej z prawdziwego zdarzenia. Takiej na przykład jak w Hiszpanii w latach 1936-1939, czy też we Francji w czasie rzezi hugenotów czy też później w czasie rewolucji. I dobrze. Co więcej, mamy pozytywne przykłady rozwiązywania konfliktów społecznych, którymi możemy się pochwalić. Weźmy choćby umowy okrągłego stołu, które zakończyły epokę komunizmu w Polsce.  Jacy dumni byliśmy wtedy, że zmiana władzy nastąpiła bez rozlewu krwi. Ile to było zachwytów, w Gazecie Wyborczej głównie. Jacy to Polacy są wspaniali, jak to pokojowo potrafią rozwiązywać swoje konflikty. Język miłości kwitł.
A środowiska polityczne, które doprowadziły do umowy okrągłego stołu i pokojowego upadku komunizmu przejęły w Polsce władzę na wiele lat. Żeby być w zgodzie z prawdą historyczną, trzeba powiedzieć, że przejęły wspólnie z postkomunistami. Przynajmniej z tymi, którzy na czas się przeobrazili, z komunistycznych funkcjonariuszy - na liberałów głównie.
I w mediach zdominowanych przez środowisko liberalno-lewicowe nadal głoszono peany na cześć Polaków, ich mądrości i zdolności do samoograniczenia się. A język miłości nadal dominował. Tak było przez lata. Przez lata, gdy opcja liberalno-lewicowa sprawowała władzę. Jednak jak to w demokracji bywa i co jest w demokracji zupełnie naturalne, tamta opcja polityczna w końcu władzę utraciła.
Ale to, co jest naturalne i oczywiste w Wielkiej Brytanii, Francji i w Niemczech, że w wyniku wyborów następuje zmiana ekipy rządzącej, to niekoniecznie jest naturalne u nas. U nas do sprawowania władzy uprawniona jest tylko jedna opcja. Opcja polityczna, która w wyniku tamtych umów, poszła na ugodę z postkomunistami i w wyniku tej ugody przejęła władzę.
I z tymi ludźmi, często zasłużonymi w walce o demokrację i wolną Polskę, w trakcie sprawowania władzy stało się coś dziwnego. Doszli do wniosku, co więcej wręcz uwierzyli, że tylko oni z racji swoich dawnych zasług są uprawnieni do jej sprawowania. I że tylko oni potrafią 'tym krajem' właściwie pokierować. Ze tylko formacja liberalno-lewicowa ma przyszłość. Natomiast wszyscy inni to uzurpatorzy a ich idee i koncepcje (inne niż liberalno-lewicowe) przyszłości nie mają. Takie przekonanie prezentowała Unia Demokratyczna, Unia Wolności. A potem Platforma Obywatelska prze osiem lat swoich rządów. Wyginiecie jak dinozaury - sławetne słowa ówczesnego premiera D.Tuska skierowane do zwolenników PiS, dobitnie o tym świadczą.
Jak następowała transformacja ustrojowa w Polsce wszyscy wiemy. Nieodłączną cechą tej transformacji było przejęcie mediów przez środowiska lewicowo-liberalne. Tak jak rządy zwolenników ugody z postkomunistami, tak dominacja tych mediów też trwała przez wiele lat. I ludzie mediów liberalno-lewicowych też uwierzyli, że tak już będzie do końca świata. Że rząd dusz będzie należał już zawsze do nich.
A tu masz ci babo placek, dzieje się inaczej. Wybory wygrali nie ci co potrzeba. A media prawicowo-konserwatywne rosną w siłę i popularność. Rząd dusz, dotychczas sprawowany pewnie i bezpiecznie, przecieka między palcami. Spod dotychczasowej maski miłości wyziera więc znowu twarz hejtu. Bo ten hejt pokazywał się już wcześniej. Jego pierwsze objawy to rok 2005. Gdy PiS wygrał wybory zarówno parlamentarne jak i prezydenckie (i upadła koncepcja POPiS-u). Potem wybuchł z nową siłą po katastrofie w Smoleńsku. Aby sympatie społeczne, które wtedy ujawniły się w stosunku do prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który w tej katastrofie zginął, broń Boże nie utrwaliły się. Bo to mogłoby mieć niekorzystne następstwa w kolejnych wyborach.
Dzisiaj , przy okazji wypadku pani premier, w mediach liberalno-lewicowych hejt ujawnia się znowu. I chciałoby się zawołać. Choć nie wiem czy dotrze na tamtą stronę. Ludzie, w Polsce jest w końcu normalnie! Tak jak w Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech. Państwem rządzi ta opcja polityczna, która wygrała wybory. Po co więc ten hejt? I gdzie się podział wasz język miłości?
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 1449
Domyślny avatar

xena2012

16.02.2017 10:07

język miłości nigdzie się nie podział bo go też nigdy nie było, przynajmniej od strony dzisiejszej opozycji.Na próżno więc go szukać i nalezy raczej oczekiwać eskalacji.Najlepszym przykładem jest tu pokazany na Facebboku nekrolog zawiadamiający o śmierci pani premier.Potraktowac to jako szampański żart czy groźbę? Jaka jest w tym rola Mazguły żądającego od pani premier ustąpienia ze stanowiska i z życia politycznego?
michnikuremek

michnikuremek

16.02.2017 11:47

Dodane przez xena2012 w odpowiedzi na język miłości nigdzie się nie

"Odwrotnie niż można byłoby oczekiwać, wypadek limuzyny rządowej uruchomił w Polsce lawinę hejtu." Czyżby autor bloga był naiwnym dzieckiem i nie spodziewał się rozlania się hejterskiego szamba?????
michnikuremek

michnikuremek

16.02.2017 11:03

"Wielu byłych funkcjonariuszy ma broń i w końcu któryś nie wytrzyma". Takie mniej więcej słowa padły na jednym ze zbiegowisk KOD. Dlaczego człowiek, który je wypowiedział nie został zatrzymany przez policję? Dlaczego jeszcze nie odebrano byłym esbekom i byłym milicjantom pozwoleń na broń i samej broni? Czy czekamy na to aż "w końcu któryś nie wytrzyma"? JAROSŁAWIE!!! NA CO WY CZEKACIE????
seafarer
Nazwa bloga:
navigare necesse est ...
Zawód:
Inż. navigator
Miasto:
Gdynia

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 338
Liczba wyświetleń: 1,552,398
Liczba komentarzy: 4,694

Ostatnie wpisy blogera

  • Zielony Ład i jego "gigantyczne" skutki dla światowej emisji CO₂
  • Nie ma floty w biało-czerwonych barwach
  • Dryfująca strategia: Polska na morzu cudzych interesów

Moje ostatnie komentarze

  • @ juur - "nie do końca rozumiem co chcesz powiedzieć o naszym podwórku"  O naszym podwórku to, że odrzucenie przez Senat prezydenckiego wniosku w/s referendum wynikało z politycznego…
  • @ Zbyszek - Na szali był krótki i jak najprostszy, pokazujący sedno sprawy przekaz lub wyczerpujący ale skomplikowany. Wygrał wariant pierwszy 🙂
  • @ tricolour - @ 'gugiel zwraca, że światowa emisja wynosi 770 mld ton' - to wtedy jeszcze gorzej dla Zielonego Ładu bo wtedy redukcja emisji z powodu Zielonego Ładu wyjdzie tylko 0,35% a nie 0,7%

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Na koniec roku (1) o morzu …
  • To była suwerenna decyzja pani Premier
  • Pułapki ‘reżimowej propagandy’

Ostatnio komentowane

  • Jabe, Pytanie było skandalicznie sformułowane. Nawet bezstronny senat powinien był je odrzucić. Po co więc ta inicjatywa? Ano, kolejna czcza pisowa pokazucha.
  • seafarer, @ juur - "nie do końca rozumiem co chcesz powiedzieć o naszym podwórku"  O naszym podwórku to, że odrzucenie przez Senat prezydenckiego wniosku w/s referendum wynikało z politycznego…
  • tricolour, Przyjmuję, że "odwal się" jest twoją propozycją zakończenia tej rozmowy. Przyjmuję Twoją prośbę nie zważając na jej nie niewyszukaną formę. Być może nie mogę liczyć na nic więcej ze względu na…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności