Warszawa 7 marca 2013
Prof. dr hab. Piotr Gliński
Program rządu technicznego (uzupełniony tekst według przemówienia programowego wygłoszonego w Sali 118 Sejmu RP d. 7 marca 2013 roku; słynne przemówienie tabletowe było jedynie skrótem niniejszej prezentacji)
Szanowni Państwo,
Debata jest solą demokracji. W debacie formułowane są argumenty i zawierane kompromisy. W debacie formułowane jest i definiowane dobro publiczne. Na tym właśnie polega demokracja. Niestety w Polsce dzisiejszej debata nie tyle jest solą demokracji lecz solą w oku niektórych polityków. Pani Marszałek Sejmu RP, Ewa Kopacz nie dopuściła konstytucyjnego kandydata na premiera RP do debaty sejmowej na temat konstruktywnego wotum nieufności wobec rządu Platformy Obywatelskiej i PSL, wobec jej rządu. Wydaje się, że jest to jej wiekopomny wkład do historii polskiego parlamentaryzmu. Mam zaszczyt w związku z tym zaprezentować Państwu założenia programowe rządu technicznego poza salą plenarną Sejmu RP.
Szanowni Państwo,
Rząd techniczny powoływany jest w momencie szczególnego przesilenia politycznego spowodowanego kryzysem władzy. W Polsce obecnie mamy do czynienia z takim właśnie kryzysem. Obecny rząd nie radzi sobie z rozwiązywaniem najważniejszych dla Polaków problemów gospodarczych, zdrowotnych, społecznych i kulturowych. Szczególne natężenie tych nierozwiązanych problemów wynika z wielowymiarowego kryzysu, w którym znajduje się obecnie polskie państwo i polskie społeczeństwo. Wyróżnić możemy 8 wymiarów owego polskiego kryzysu: kryzys gospodarczy (w Polsce spada tempo wzrostu PKB; 2/3 młodych Polaków uważa, że lepiej by im się żyło w innym kraju); kryzys fiskalny (dług publiczny sięga 900 mld zł); kryzys rynku pracy (bezrobocie osiągnęło ponad 14%, a jeszcze niedawno Ministerstwo Finansów prognozowało 9%); kryzys zaufania do władzy (p
[...USUNIĘTO: zbyt długa wklejka...]
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 5105
Wielkie dzięki za tekst.
Dobrze byłoby teraz pomyśleć o przesyłaniu kolejnych fragmentów poświęconych poszczególnym tematom z przemówienia w jakimś dłuższym cyklu, zamykającym się np. w dwóch, trzech miesiącach, do wszystkich redakcji i wszystkich redaktorów mediów, wszystkich posłów i senatorów, wojewodów i starostów, osób publicznych reprezentujących pozostałe instytucje i stowarzyszenia. Można byłoby każdy z tych tematów opakować w odpowiedni fragment przemówienia premiera Kaczyńskiego i wypowiedzi ekspertów z tematycznych konferencji organizowanych przez Prawo i Sprawiedliwość. Taka presja na ludzi z "zaprzyjaźnionych" mediów i innych instytucji jest konieczna, by nikt nie mógł później mówić "ja nie wiedziałem".