Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

PiS już nie straszy…

Domyślny avatar
Archiwum 23.09.2011
Oczywiście, wbrew tytułowi, straszy nadal. Ale jakże inaczej. To już nie jest to dawne, chłodne i syczące „Zobaczycie co z wami zrobią”. Raczej „Jezus, Maria, co z nami będzie?!”. Ten rodzaj strachu zobaczyłem wczoraj, gdy przez chwile oglądałem TVN-owskie fakty, w których pani Pochanke relacjonowała przebieg kampanii wyborcze z takim napięciem oraz (ja to tak odebrałem) mieszaniną strachu i złości, jakby na żywo komentowała upadek południowej wieży WTC.
Zmiana nastrojów i zdecydowanie większa odporność na „pisowski straszak” ma kilka źródeł. Wspomnę tylko o kilku. Przede wszystkim winna jest temu retoryka PO, połączona z brakiem konsekwencji. Siląc się na ironie powiem, że jest to efekt swoistej „polityki historycznej” Platformy przyjętej właściwie u zarania jej rządów. Poczętej zapewne w momencie, gdy w swym expose obecny Premier zapowiadał „politykę miłości” mającą się odżegnywać od polityki zaszłości i konfliktów, ale którą ja raczej rozciągnąłbym w czasie między pamiętnym „tu i teraz” a niedawnym „jak słyszę o Smoleńsku to zbiera mnie na mdłości”. Tu taka uwaga, że to nie jest dokładny cytat a raczej przekaz, który poszedł w świat i żyje w nim swoim życiem.
Ten ostatni przykład ilustruje zresztą najlepiej cały problem. Trudno oczekiwać poważnego traktowania gdy niemal równocześnie ma się mdłości słuchając nawiązań do zdarzeń sprzed roku a samemu obficie nawiązuje się do zdarzeń jeszcze dawniejszych. Efekt jest taki, że mamy apostazję Kazika oraz dyskusję w „Wyborczej” między panem Wrońskim i odpowiadającym mu Sergiuszem Łukasiewiczem, młodym człowiekiem i dotychczasowym wyborcą PO*.
Trudno dziwić się temu człowiekowi, że dał się przekonać temu „tu i teraz” i z niego chce teraz rozliczać obecna władzę. I że tak skutecznie on i jego pokolenie odwraca się od tych „pisowskich strachów, że, jak przyznaje Wroński, w PO ten i ów przebąkuje tym razem o nowym obliczu poprzedniej kampanii, tym razem pod hasłem „zabierz dowód gówniarzowi”.
Druga przyczyna, która pewnie też niemało namieszała w hierarchii naszej sceny politycznej to tak zwana „gęba PiS-u”. Zjawisko, które całkiem nie poszło w niepamięć ale, pewnie ku zaskoczeniu wielu, w jakiś tam sposób została zrównoważona przez „gębę PO”. Tutaj przykładem zarówno tego, że cos takiego istnieje jak i tego, że już tak skutecznie nie daje się mediom neutralizować, jest sprawa pana kandydata PO Damiana Dolczewskiego i „suczek” z PiS. Mimo, że pan Dolczewski firmuje (bo odwagi by przyznać, że i odpowiada za nie już mu nie stało) chamstwo, które o lata świetlne bije na głowę wypowiedź posła Hofmana o chłopach z PSL, media nie zrobiły z tego tak długotrwałej i bolesnej egzekucji jak ta, której doświadczył rzecznik Prawa i Sprawiedliwości. Mimo to nie udało się sprawy całkiem zamieść i teraz tak właśnie wygląda jeden z profili PO. Szeroko komentowany tam, gdzie wpływ „zaprzyjaźnionych mediów” nie za bardzo sięga. Zresztą tak, jak PiS trafił z tym elementem kampanii, którym było sięgnięcie po te młode dziewczyny czy tam, w nomenklaturze szefa młodzieżówki PO „suczki”, tak całkowitą porażka była reakcja na niego oponentów partii Kaczyńskiego. Skutkująca wypomnianym wielokrotnie seksizmem i zwykłym chamstwem. Mamy więc tę twarz partii rządzącej która dotąd była dokładnie ukrywana.
Mamy też wreszcie miotającego się i trącącego kontrolę nad sobą Tuska w konfrontacji z trzymającym nerwy i emocje na wodzy Kaczyńskim. Porażka jest pokazówka z tuskobusem, która obrosła już w liczne żarty i złośliwości. Polecam choćby „heroiczną” scenkę autorstwa Andrzeja Krauzego z dzisiejszej „Rzeczpospolitej”**
Na koniec jeszcze jedna przyczyna, która sprawia, że gra „pisowskimi strachami” nie przynosi PO spodziewanego efektu. Przyczyna, która wcale nie napawa mnie jakimś tam optymizmem. Wrócę jeszcze raz do publikowanego w „Wyborczej” listu Sergiusza Łukasiewicza. To, na co szczególnie powinni zwrócić uwagę ci, którzy liczyli na jego głos to przyznanie przez niego, że choć na PO ani na PiS nie zagłosuje, na wybory pójdzie.
Jak sądzi szanowny czytelnik, po co pójdzie?
Ja myślę, że jeśli przed kimś ma PO bronić swoich niedawnych wyborców utrzymując ich w strachu to już nie przed PiS. Wbrew przekonaniu wielu komentatorów spodziewam się bowiem dużo lepszego od nawet najkorzystniejszych prognoz wyniku partii biłgorajskiego pajaca. Nie zdziwię się, jeśli wynik ten będzie oscylował koło tego, co uzyska Napieralski. Jeśli wyborcy zauważą wiatr w żagle, jakie chwyciło to ugrupowanie, może się to odbić na wyniku i naszej zmurszałej „łże lewicy” i naszej rządzącej „łże centroprawicy”.
Być może te wybory przemeblują naszą scenę polityczną. Jednak wygląda na to, że będzie to proces zupełnie inny od tego, który przez ostatnie lata zapowiadali publicyści i „analitycy”. I najpewniej to nie skazywany dotąd tak gremialnie na anihilację PiS będzie miał po nich największe problemy. Zobaczymy…
* http://wyborcza.pl/1,755…
** http://grafik.rp.pl/graf…
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 2114

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 393
Liczba wyświetleń: 1 266 839
Liczba komentarzy: 1 847

Ostatnie wpisy blogera

  • Kawa
  • Wartości, wspomnienia i przyszłość.
  • Kasa, prochy i spokój.

Moje ostatnie komentarze

  • Mieliśmy. Pewnie paru by się jeszcze znalazło. Oby. Pozdrawiam serdecznie
  • rosemanie... :)
  • My sobie tylko odbieramy to, że dla odmiany media zależne w niemal 100% bazują na Kaczyńskim. Poza tym takiej wyobraźni i takiego braku skrępowania w korzystaniu z niej jakimi pochwalić się mogą…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Czy PiS przegra wybory w 2015 r.? - TAK
  • Wreszcie poznaliśmy dane GUS na temat ilości urodzeń w I połowie 2012 roku
  • PiS grzebie szanse na zdobycie władzy!?

Ostatnio komentowane

  • , A dzisiaj środa. I co? I...nic.
  • xena2012, widzę,że znalazłam bratnia duszę.Ja też uwielbiam czarną bez cukru,gorącą i z fusami, najlepiej Lavazzę.
  • , Witam Pana, żeby to tylko o aktora chodziło, to mały pikuś byłby. Pozdrawiam.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności