Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Wszyscy jesteśmy w Platformie

Domyślny avatar
Archiwum 08.09.2011
Wygląda na to, że zakończył się definitywnie festiwal pomysłów na to gdzie jest, była, będzie i gdzie być powinna Zyta Gilowska. Do tego jeszcze dalej wrócę ale chciałbym, wierny swej konserwatywnej naturze, sprawie przywrócić może i faktycznie staromodny porządek chronologiczny. I cofnąć się do dnia, w którym Premier Donald Tusk raczył przecież wyznaczyć do debat kogoś zupełnie innego niż jakaś tam Gilowska. Ten moment całej „komedii debatowej”, która bawiła nas przez wiele tygodni i pewnie jeszcze jakąś zabawna puentę nam podsunie. Tak więc Donald Tusk stwierdził, że do debaty, z ramienia PiS staną: Adamiak Adam, Adamiak Alojzy, Adamiak Anastazja… O żadnej Gilowskiej nie mówił! Dworuję sobie… Ale czy na pewno?
Przepychanki o to czy może czy nie może pani Gilowska stanąć w szranki z panem Rostowskim obrosły zarówno wieloma żartami, złośliwymi uwagami jak też licznymi, sprzecznymi niejednokrotnie analizami prawnymi. Niejako epilog dla tej dyskusji, już po rozwianiu wątpliwości przez panią Gilowską i, jak mniemam, po wielkim oddechu ulgi w sztabie Platformy, z którego przez ostatnie dni dochodziło w tej sprawia takie głośne i mało chwalebne gdakanie, napisał dziś pan profesor Winczorek, konstytucjonalista. Wypowiadający się zresztą w tej sprawie nie po raz pierwszy zaznacza przy tym, że „Co do mnie, zapewniam (choć być może niektórzy czytelnicy w to nie uwierzą), że chodzi mi nie o jakieś zagmatwane racje polityczne i ideowe lub towarzyskie antypatie, ale po prostu o prawo, które jest w tym przypadku na tyle jasne, tak co do swych intencji, jak i litery, że nie powinno budzić nadmiernych wątpliwości interpretacyjnych.”* Chcecie to wierzcie, nie, to nie wierzcie… To rzecz poboczna. Bo w tej, zamykającej spór prawny analizie Winczorka bardziej zainteresowało mnie coś znacznie innego niż motywy uczonego. Otóż odnosząc się do tego, jak należy odczytywać potencjalny udział Gilowskiej w debacie jako eksperta PiS, pan profesor pozwolił sobie na taką interpretację, która wszelkie „ale” w całej sprawie czyści niczym legendarny Pan Proper. Odwołując się do zapisów stosownego artykułu ustawy o NBP, wskazujących okoliczności mogące być uznanymi za przeszkodę dla dalszego sprawowania członkostwa w Radzie Polityki Pieniężnej niejako półgębkiem wypowiada się na temat zapewne trudnej w swej istocie interpretacji tego, czym jest a czym nie jest działalność publiczna. Ustawia sobie natomiast Gilowską w sposób, który ułatwia takie poważne przywalenie z samej profesorskiej bańki a równocześnie niemal do zera sprowadza możliwość obrony. Zakłada oto, że, ni mniej ni więcej, Gilowska wstępuje właśnie do PiS.
I proszę nie oburzać się na pana Winczorka wskazując, że chyba pani Gilowska wiedzieć o tym swoim kroku powinna wcześniej niż on. Otóż wcale nie. Nie musi. Pan profesor przyjmuje bowiem, że członkostwo w partii nie musi oznaczać ani złożenia deklaracji, ani otrzymania legitymacji ani żadnego tam wciągnięcia na listę członków i zapisania do stosownego koła, wieńca, rejonu czy co tam sobie partia wymyśli. Wedle niego „członkostwo można rozumieć też inaczej i szerzej. Członkiem partii staje się de facto ten, kto uczestniczy w jej pracach, wspiera ją jawnie i z zaangażowaniem w sytuacjach tak szczególnych jak kampania wyborcza. A to przekracza zwykłe granice politycznej sympatii, do której każdy ma prawo, nawet jeśli jest członkiem Rady Polityki Pieniężnej.”*
I tu możemy już zostawić w spokoju panią Gilowską i zająć się Adamiakiem Adamem, Adamiakiem Alojzym, Adamiak Anastazją… Bo przyjmując wykładnię pana Winczorka wszyscy jesteśmy w Platformie!
Kto nie wierzy albo, o zgrozo, nie za bardzo się czuje w PO, niech weźmie choćby którąś z broszurek o naszej „Polsce w budowie”. Wczoraj taką na ulicy dostałem i nieco się wkurzyłem bo dotyczyła mego województwa ale widać w nim za mało „Polski w budowie” bo połatano ją i lubelskim i małopolskim i nawet podkarpackim! Zaręczam, że każdy prawie znajdzie w niej coś, przy czym w jakimś stopniu uczestniczył. A więc, idąc za interpretacją pana Winczorka, „jawnie wsparł PO swym zaangażowaniem w sytuacji tak szczególnej jak choćby kampania wyborcza”. Ta „Polska w budowie”, co to ją budujemy wszyscy, a która okazała się wyborczym przedsięwzięciem rządzącej partii wszystkich nas, jak twierdzi konstytucjonalista (choć absolutnie nie wprost), umoczyła w polityce i uczyniła, de facto (taki mądry zwrot, mądrzejszy chyba nawet od „de jure”) członkami tej partii. Taki PZPR trochę wychodzi bo przecież wtedy też w zasadzie wszyscy w niej byliśmy. No bo kto, poza warchołami różnymi z Wybrzeża, Radomia, Poznania, „Wujka” czy Ursusa, nie wspierał jej swym zaangażowaniem?
Wracając do tej winczorkowej „interpretacji rozszerzającej” można więc stwierdzić, że „był w prawie” pan Premier, gdy raczył tych konkretnych „pisiaków” do debaty wyznaczyć. Tych wszystkich Adamiaków Alojzych i inne Kępy i Szydły. Bo czy oni „pisiaki” czy nie „pisiaki” to wszyscy, jak by nie patrzeć, są jednak przecież w tej globalnie zarysowanej winczorkową wykładnią Platformie. Ku chwale naszej socja… znaczy kochanej Ojczyzny. Tej granatowo-pomarańczowej „Polski w budowie”
* http://www.rp.pl/artykul…
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 2517
Domyślny avatar

mod

08.09.2011 12:11

Polska kadlubowa suwerennosc,kadlubowa wolnosc poddanych, kadlubowa demokracja,kadlubowa praworzadnosc i pseudopolska, do bolu skorumpowana sitwa,zwana polskim rzadem. Na dodatek, obrzydliwy defetyzm i serwilizm duzej czesci spoleczenstwa, udzielajacego poparcia zlu i klamstwu wszarzy.W rezultacie, przemieniamy sie w pariasow Europy i swiata, a nasze dzieci i wnuki czeka podobny,a moze nawet jeszcze gorszy los. Wszystko zas po to,by wlascicielom Polski, i ich spadkobiercom zylo sie tu dostatniej.Tylko,co powiemy swoim dzieciom oraz wnukom,kiedy w przyszlosci zapytaja nas"gdzie wy byliscie i co robiliscie kiedy zagrabiano nasza Ojczyzne?" Czy godnie przyznamy sie,ze swoja biernoscia,a nawet aktywnoscia dobrowolnie przyczynilismy sie do upadku Jej niezaleznosci i narodowej tozsamosci? Raczej,jak zwykle obciazymy odpowiedzialnoscia innych i nieczyste moce,oraz uporczywie glosic bedziemy wyzszosc cudow nad rozumnym dzialaniem i wola walki.Coz,na uklady nie ma innej rady.
Domyślny avatar

cogito

08.09.2011 14:53

To ja wole być clochardem niż budować z PO Polskę. A Winczorek może spokojnie awansować na Falandysza u Donalda Wspaniałego, Słońca Peru, Króla Bajeru, Posiadacza Kilku Dam ,Liczarza Głosów, Zasłużonego Budowniczego PRLu ( to nie pomyłka) Tuska. Brzmi jakbyśmy mieli za premiera hiszpańskiego granda.
Domyślny avatar

leszek hapunik

08.09.2011 16:46

okazuje się, że nie wypełniając żadnej deklaracji od lat jestem w Pisie. Nawet tego nie wiedziałem. Wielka ta partia Pisu. Licząc lekką ręką jest nas pare milionów. Nic dziwnego ,ze sie nas boją.
Domyślny avatar

Gość

08.09.2011 21:28

Na uklady tez sa rady POdobno jest demokracja w Polsce idzmy wszyscy glosowac na PIS i POzbadzmy sie oszustow,kretaczy,zlodzieji,hosztaplerow,manipulatorow,cwaniakow,pseudopolakow dla naszej pomyslnosci a szczegolnie dla przyszlych pokolen Polakow,by nie musieli za chlebem wyjezdzac na SAKSY

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 393
Liczba wyświetleń: 1 266 838
Liczba komentarzy: 1 847

Ostatnie wpisy blogera

  • Kawa
  • Wartości, wspomnienia i przyszłość.
  • Kasa, prochy i spokój.

Moje ostatnie komentarze

  • Mieliśmy. Pewnie paru by się jeszcze znalazło. Oby. Pozdrawiam serdecznie
  • rosemanie... :)
  • My sobie tylko odbieramy to, że dla odmiany media zależne w niemal 100% bazują na Kaczyńskim. Poza tym takiej wyobraźni i takiego braku skrępowania w korzystaniu z niej jakimi pochwalić się mogą…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Czy PiS przegra wybory w 2015 r.? - TAK
  • Wreszcie poznaliśmy dane GUS na temat ilości urodzeń w I połowie 2012 roku
  • PiS grzebie szanse na zdobycie władzy!?

Ostatnio komentowane

  • , A dzisiaj środa. I co? I...nic.
  • xena2012, widzę,że znalazłam bratnia duszę.Ja też uwielbiam czarną bez cukru,gorącą i z fusami, najlepiej Lavazzę.
  • , Witam Pana, żeby to tylko o aktora chodziło, to mały pikuś byłby. Pozdrawiam.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności