Z cała świadomością odpuściłem sobie wczoraj udział w dyskusji na temat przedstawionych w mediach wyników prac zespołu Antoniego Macierewicza oraz przeciekłych do mediów skrawków raportu Ministra Millera. Po pierwsze dlatego, że w jednymi i drugim przypadku mamy do czynienia z nawet nie z niepełnym materiałem a z tezami opartymi na wynikach prac. Po drugie zaś dlatego, że przy obecnym stanie wiedzy dużo ciekawszym zdawało mi się obserwowanie reakcji na upublicznione i ujawnione efekty obu postępowań zmierzających do wyjaśnienia przyczyn zdarzeń z 10 kwietnia ubiegłego roku.
Z tej perspektywy świadome czy tez przypadkowe wyprzedzenie przez zespół Macierewicza prezentacji rezultatów pracy zespołu rządowego było strzałem w dziesiątkę. I wcale nie dlatego, że teraz druga strona będzie musiała się zmagać z twierdzeniami zawartymi w materiałach zespołu poselskiego. Wręcz przeciwnie! Właśnie dlatego, że druga strona ostentacyjnie dała do zrozumienia, iż z tym materiałem „zmagać” się nie ma najmniejszego zamiaru. Szczególnie wartościowa z punktu widzenia Antoniego Macierewicza była reakcja Premiera. Stwierdzenie „mamy wszyscy wystarczająco dużo zajęć poważnych i na tych zajęciach będziemy się koncentrować” z pozoru sprytnie ustawiło dyskusję nad materiałem przygotowanym przez parlamentarzystów PiS. Z pozoru. Bo jeśli jeszcze tę, arogancka jak by nie patrzeć wypowiedź uzupełnić o następne, bardzo surowe: „natomiast (to są) partyjne, propagandowe materiały - bo przecież mieliśmy okazję wysłuchiwać wielu relacji z pracy pana posła Macierewicza”* mamy do czynienia z… Nie z rzeczowym dialogiem z opozycją a z insynuacją. Bo tak chyba można nazwać ostra opinię na temat czegoś, czego nie tylko się nie widziało na oczy ale i widzieć się nie ma zamiaru.
Tak przy okazji, wobec zwyczajowego, lekceważącego „ mamy dużo zajęć” aż prosi się złośliwa uwaga, że w tej sytuacji mógłby pan Premier wydłużyć sobie tydzień pracy z trzech do czterech a może i pięciu dni. I wtedy może by mu czasu „styknęło”.
Z punktu widzenia rywalizacji PO i rządu z PiS-em w sprawie katastrofy smoleńskiej na korzyść opozycji zagrał też niezawodny pan Niesiołowski. „To są brednie - tłumaczy wicemarszałek Sejmu - a Macierewicz jest kandydatem do badań psychiatrycznych.”** Tu też można by zauważyć złośliwie, ze wypowiedź pana Marszałka przesiąknięta jest fachowością specjalisty, który o umysłowych fiksacjach wie wszystko. Z autopsji.
Złośliwość złośliwością. Czemu sądzę, że te, PiaRowsko zdające się być świetnie dobranymi reakcje polityków rządu i Platformy wcale nie zasługują na taki aplauz. Przede wszystkim z racji tego, że przed nami jeszcze prezentacja raportu Ministra Millera. Gdy to nastąpi…
Gdy to nastąpi trudno będzie panu Tuskowi atakować opozycję, że ma gotowy pogląd na raport nie koniecznie znając jego treść. Trudno będzie reagować na zarzuty nie odnoszące się do raportu merytorycznie. Szczególnie zaś trudno będzie odpierać personalne, adresowane choćby do pana Millera, zarzuty o stronniczość. Bo Antoni Macierewicz BYĆ MOŻE ma kłopoty z psychika i BYĆ MOŻE nie powinien kierować pracami zespołu. Natomiast pan Miller NA PEWNO jest osobą, która jest stroną w sprawia i znajduje się przecież w kręgu osób potencjalnie odpowiedzialnych za to, co zdarzyło się w Smoleńsku i NA PEWNO nie powinna prowadzić śledztwa w SWOJEJ sprawie. Nemo iudex in causa sua…
Jeśli więc domagający się od opozycji „konstruktywnej postawy” Premier olewa jej wysiłki jak najbardziej zrozumiałe z uwagi na znaczenie sprawy to niech się nie dziwi, jeśli ta sama opozycja w podobny, nie koniecznie rzeczowy sposób podejdzie do tego, co wypichci Miller i jego ekipa.
Na koniec taka scenka, która znakomicie ilustruje poziom dyskusji na temat wyników prac zespołu Macierewicza. Oto w TVN24 pani Olejnik na wspomniana okoliczność przesłuchała europosła Cymańskiego. Oglądałem tylko fragment. tak więc najpierw (w tym fragmencie) Stokrotka Moja Ulubiona pojechała brutalnie po Cymańskim zauważając, że Macierewicz miał ograniczony dostęp do materiałów źródłowych więc jego wiedza jest wątpliwa po czym… Po czym sama, na zasadzie „jest powszechnie wiadomym” wyjaśniła panu Cymańskiemu co było przyczyna katastrofy. jakby sama miała taki dostęp do tych tajnych źródeł, jakiego Macierewicz nigdy miał nie będzie. Bo ona jest przecież Redaktor a on tylko poseł RP.
Tak to jest i już pewnie będzie z tą naszą oficjalną wersją tragedii smoleńskiej, że „jak było naprawdę” wiedzieć będzie tylko Stokrotka Moja Ulubiona i paru jej kolegów, Macierewicz będzie w „psychuszce” a Miller dostanie jakąś tam cywilną wersję „drugiej gwiazdki”. Jakiego „Orła Białego” na przykład. Cokolwiek by jeszcze ujawniono i napisano w tej sprawie…
* http://fakty.interia.pl/…
** http://wiadomosci.gazeta…
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
-
-
- Odsłony: 3122
niezależną dziennikarką-śmiech na sali...dlaczego wy to ścierwo jeszcze oglądacie i cytujecie?
Krótko (a morze krutko??)i w punkt.
Podpisuję się. Ręką i nogą!!
A może: OJEJNIK?
Niech krytykują raport Maciarewicza: olejnik, pochanke, posłowie po, sld, psl. Im więcej, tym bardziej będzie widoczne komu sprzyjają i komu się chcą podlizac. Odnośnie robala niesiołowskiego to za powiedzenie, że Maciarewicz powinien iśc do psychiatrii zostanie obsztorcowany przez rudego ponieważ burzy mu misterny plan wymierzony w Pana Kaczyńskiego, który został uzgodniony z sędzią.
Już Rzymianie mawiali że świąt kręci się wokół d..y a największą władzę w Rzymie posiadały aktualne żony i nałożnice władcy. Nałożnice czyli dzisiejsze prostytutki. Określenie "żurnalistyczne prostytutki" też nie jest wzięte z powietrza. Media są d..ą dającą kokosy.
Panie pracujące na poboczach, parkingach, placach, w agencjach, i w hotelach, które porównaniem z tą 'm olejnik' uznają za uwłaczające z góry przepraszam.
bardzo dobry artykuł , ale trochę mało w nim faktów z tej "białej księgi "!, otóż w tej księdze są tylko opisane poszczególne tematy ,jakie w dużej mierze przyczyniły się do tej wątpliwej katastrofy i dokumenty potwierdzające WINĘ tego tuskowego nie-rządu!! - moim zdaniem Pan Macierewicz bardzo delikatnie wyjaśniał w narracji winę tych zakłamanych pseudo-polityków PO , ale BARDZO DOBRZE sie stało że Opinia Publiczna została UPRZEDZONA jakie dokumenty są PRAWDZIWE zanim komisja Millera na polecenie Tuska zrobiła by wodę z mózgów jeszcze tych naiwnych którzy wierzą nadal w tuskowe CUDA !! - Cieszę się bardzo , że ta "biała księga" jest publicznie ,/ chociaż przez TVN i inne wrogie PiS Media,/ komentowana zanim Społeczeństwu znowu by wmówiono JEDYNĄ tuskową "prawdę" !!Raport Komisji Pana Macierewicza będzie później - i dobrze- a wtedy UCZCIWI Polacy SAMI zdecydują KTO ma rację !! POLACY to MĄDRY NARÓD szczególnie MŁODZI i sami ocenią wiarygodność tej potwornej katastrofy!!- pozdrawiam!
przewage w rzeczonym dyskursie, a jak wiemy we wrzesniu bedzie cd. raportu pod jego fachowym kierownictwem--bedzie jeszcze ciekawiej jak teraz.
Nie uciekniemy od naszych osiagniec. Jasne jest ze tylko nam sie tak udalo w Europie. Kazdy o t ym wie. A stokrotki no coz zawsze sa i maja wielkie potrzeby. Przeciez to trzeba ciagle urzyzniac, prasowac, wypychac, tluszcz wycina cc, opadla skore wycinac, malowac sprejem co kilka godzin, malowac roznymi farbami, wietrzyc, nakarmic, ubrac na swiecaca. Takie stokrotki musza kwitnac albo przynajmiej udawac ze kwitna.
Serdecznie pozdrawiam tych ktorzy sie nie daja. Co bedzie to bedzie, nie za dobrze oj nie, tsunami glupoty zalewa caly swiat. Masy tylko obserwuja ruch pieniadza i wszyscy powoli zapominaja ze swiat to nie pieniadz.