Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Ludzie honoru

Domyślny avatar
Archiwum 01.08.2011
Tekst jest już pewnie mało aktualny. Piszę „pewnie” i wklejam go dziś (choć powstał w sobotę) bo od tygodnia byłem poza siecią i nie byłem ani nie jestem na bieżąco. Tym bardziej nie jestem, że dziś w „Rzeczpospolitej” Igor Janke też odniósł się do tej samej sprawy. Ale cóż…
Raport miał zaboleć. Nie wiem jak sam raport bo z powodu odcięcia do sieci mogłem śledzić tylko okołoraportowe wystąpienia, konferencje i dyskusje. Jeśli po czymś pozostał mi ból to po fragmentach wystąpienia Premiera Donalda Tuska poświęconych dymisji Ministra Klicha. Ból przepony wywołany, gorzkim bo gorzkim, ale trudnym do powstrzymania śmiechem. Nie moja wina, że tak zareagowałem, gdy Donald Tusk objaśniał trudnie do rozwikłania zawiłości swej decyzji o przyjęciu złożonej dymisji i nie moja wina że mi się skojarzyło, gdy Premier mianował pana żywszego Ministra „człowiekiem honoru”. Tłumaczę się zawczasu bo skojarzyło mi się hardkorowo. Oto przed oczami stanęło mi zdanie z dawniejszej rozmowy, którą miał odbyć przed dziesiątkami lat inny, znaczniejszy wiele od Klicha „człowiek honoru” . Rzekł on wtedy do pewnego półkownika służb „generale P, trzeba dać się zamknąć”. Co prawda ów półkownik nie tylko nigdy generałem nie został ale i półkownikiem być przestał ale nie przestał rozumieć jak pojemny jest zwrot „się zamknąć”.
Czy nasz były już Minister, zanim został „człowiekiem honoru” usłyszał „senatorze K, trzeba się będzie dać zdymisjonować”? Pewnie nie dowiemy się. Choć nikt mu „się zamykać” nie przykazał. Ale swoje zrozumiał.
Wspomniana dymisja a właściwie jej obudowa to kolejny akt specyficznie pojmowanej powagi obecnej ekipy rządzącej i jej szefa. Jak wiadomo pan Klich winy żadnej nie ponosi. Jednak jego dymisja została przyjęta. Choć składa ją w konsekwencji zdarzeń z roku 2010 i wcześniejszych, robi to za przyzwoleniem swego szefa dopiero teraz. Logiki w tym nie ma żadnej bo albo on świetny jako minister i w dodatku niewinny tedy czemu go odwoływać albo kiepski tedy zbrodnią było go trzymać. I tu dochodzę do oceny racjonalności naszego Prezesa rady Ministrów. Dymisję przyjął więc załóżmy, że Klich to kiepski minister. Tak kiepski, że teraz go PO wyrychtuje na senatora. Jak to u nas bywa z miernotami… (szanownych Senatorów przepraszam za tę oczywistą ironię). I tego kiepskiego ministra Premier trzymał jeszcze rok. Ale! Pan Premier „logicznie” to uzasadnił. Otóż wyjaśnił, że dymisja zaraz po katastrofie byłaby „działaniem pod dyktando Rosji”. Tu naprawdę nie wytrzymałem.
Otóż szanowny Prezesie Rady Ministrów Donaldzie Tusku! A któż Ci taką głupotę sugerował, że Rosjanom zależy na dymisji Klicha?! Może ruski ambasador? Otóż wiedz, Prezesie Rady Ministrów, Donaldzie Tusku, że to chyba ostatnie, czego Moskwa by sobie życzyła. Z ich punktu widzenia lepszego Ministra Obrony Narodowej Polska nie miała i mieć już nie będzie! Z ich punktu widzenia! Czy trafi nam się minister, pod którego ręką bez żadnej wojny wyginie nam pół generalicji? Czy trafi się nam „modernizator i profesjonalizator” armii, który na wezwanie swego pryncypała „Panie i panowie, ciąć budżety!” pierwszy poleci z milionami odjętymi od ust swym podwładnym?
Tyle więc bajek tusko- ruskich.
Jasnym jest, że Klich to taki ochłap rzucony opinii publicznej. Przy całym dobrym nastroju Premiera, który poszczycić się może tym, że mu pól elity politycznej w jeden dzień szlag trafił a on nic, udawanie że „nie ma winnych, wszyscy świeci” przejść nie mogło. Tego nie kupiłby nawet „najciemniejszy lud”. Dlatego uznano, że „senatorze Klich, trzeba dać się zdymisjonować”. I tu dochodzimy do paraleli między tak odległymi czasami i, jak się mogło zdawać, tak odległymi ludźmi. Ale tych i tamtych „ludzi honoru” nagle połączyła metoda, wedle której ktoś musi dać „się zamknąć” żeby cała reszta mogła spać spokojnie, z błogim uśmiechem zwycięstwa i bezkarności.
A co do „raportu Millera” nie uszło mej uwadze to, jak bardzo starał się był pan Minister, by jednak jakoś Lecha Kaczyńskiego obciążyć. I tak w tym chciejstwie się zamotał, że nie zauważył jak nagle stanął wbrew temu, co jego obóz nie tak znowu dawno usilnie forsował. Oto pan Miller wyjaśnił, że jednak ostateczna decyzja o tym gdzie lecieć i gdzie lądować należała do Prezydenta. A ja zachodzę teraz w głowę nad tym, kiedy w związku z powyższym będą odbierać ten medal Pietruczukowi, co mu go dali za złamanie przez niego tej ujawnionej właśnie przez Millera prezydenckiej powietrznej prerogatywy. No chyba że stan prawny zmienił się już po tym, gdy Pietruczuk zignorował decyzję Prezydenta, że lądować trzeba w Tbilisi. Ale raczej wątpię by obecna ekipa pokalała się taką czy jakąkolwiek życzliwością wobec poprzedniego Prezydenta i dodała mu uprawnień. I to jeszcze po tym gdy pierś dzielnego pilota ozdobiła medalem.. Tedy Ministrze Miller, albo przed sąd Pietruczuka za niepodporządkowanie się decyzji, którą, wedle twoich własnych słów, musiał respektować albo odszczekaj Pan tę swoją zawiłą analizę prawną winy Kaczyńskiego.
Tyle zaś z bajek czysto rodzimych.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 2365
Domyślny avatar

leszek hapunik

01.08.2011 23:03

szkoda że do adresatów nie dotrze. Nawet gdyby dotarło , to i tak to po nich słynie. To taki nowy typ "homo honorus w polityce", czyli ludzie bez honoru na co dzień.
Domyślny avatar

Roman

01.08.2011 23:12

Tak, pamiętam ten czas, gdy Spawacz przymykał. Pamiętam również, jak to Bogdan "psychiatra" Klich na przednówku 2009 zaoszczedził ileś tam milionów w swoim ministerstwie, gdy padło wezwanie do cięcia budżetów. Wszystko co Autor napisał to bolesna prawda, bo tak się składa,że ona bywa tylko właśnie bolesna. Cóż, ja już przywykłem do tego,że Szan.Pan premier mówi od rzeczy i takoż czyni więc nie dziwota,że dymisję przyjął, od człowieka honoru. Przedtem dymisjonował Schetynę, Nowaka, Drzewieckiego i Chlebowskiego za "udział" w aferze, której łeb umorzono i utajniono, bo jej NIE BYŁO! Jedno tylko poprawiłbym, w tytule proponuję "Człowieki chonoru"
Domyślny avatar

szara_komórka

02.08.2011 00:05

Koń mógł być senatorem, to i może być Klich. W końcu i ten i ten na "K".
Domyślny avatar

Gosia

02.08.2011 16:21

MUSZĄ być ukarani i to na poważnie! Dla ostrzeżenia i dla przykładu! Bo jak tak dalej pójdzie to my się od tej wszawicy nigdy nie opędzimy!

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 393
Liczba wyświetleń: 1 266 837
Liczba komentarzy: 1 847

Ostatnie wpisy blogera

  • Kawa
  • Wartości, wspomnienia i przyszłość.
  • Kasa, prochy i spokój.

Moje ostatnie komentarze

  • Mieliśmy. Pewnie paru by się jeszcze znalazło. Oby. Pozdrawiam serdecznie
  • rosemanie... :)
  • My sobie tylko odbieramy to, że dla odmiany media zależne w niemal 100% bazują na Kaczyńskim. Poza tym takiej wyobraźni i takiego braku skrępowania w korzystaniu z niej jakimi pochwalić się mogą…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Czy PiS przegra wybory w 2015 r.? - TAK
  • Wreszcie poznaliśmy dane GUS na temat ilości urodzeń w I połowie 2012 roku
  • PiS grzebie szanse na zdobycie władzy!?

Ostatnio komentowane

  • , A dzisiaj środa. I co? I...nic.
  • xena2012, widzę,że znalazłam bratnia duszę.Ja też uwielbiam czarną bez cukru,gorącą i z fusami, najlepiej Lavazzę.
  • , Witam Pana, żeby to tylko o aktora chodziło, to mały pikuś byłby. Pozdrawiam.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności