Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Człowiek bez twarzy czyli druga po bogu

Domyślny avatar
Archiwum 21.01.2012
Pewnie nie powinienem pisać na TEN temat, w myśl zasady, ze gó***a się po prostu nie tyka, ale doskonale pamiętam tak zwaną „bekę” jaką zafundowała nam główna bohaterka tekstu stając się adwokatem diabła w sprawie o zwykła ludzką przyzwoitość i z bólem rodzin w tle. Nie tylko ja zresztą pamiętam chyba medialną kontrakcję związaną z sygnałami, że na smoleńskim rumowisku znajdowane są wiele miesięcy po tragedii nie tylko szczątki maszyny ale i jej pasażerów. Symbolem może być chyba rysunek zaprzysięgłego kaczo i nie tylko kaczofoba Raczkowskiego w „Przekroju”. Ten z gaźnikiem od Łady.
Do tematu, który zdaje się chyba być oklepany do granic możliwości wracam z kilku powodów. Takim bezpośrednim jest przeczytana świeżo relacja z wizyty polskich archeologów na miejscu smoleńskiego zdarzenia.
„- To zbiorowa mogiła - tak mówi Maksymilian Frąckowiak z Instytutu Prehistorii Uniwersytetu im. A. Mickiewicza. Bo jak wyjaśnia - w smoleńskiej ziemi nadal są fragmenty ciał tych, którzy zginęli w tragicznym locie 10 kwietnia 2010 r. Niektóre z nich zostały wydobyte pół roku po tragedii.”*
Stoi to oczywistej w zdecydowanej sprzeczności nie tylko ze sławetnym twierdzeniem ówczesnej Minister a dziś drugiej wedle procedencji osoby w państwie. Archeolog nie ma wątpliwości. „– Wiemy, jak to miejsce teraz traktować. To jest miejsce pamięci i zbiorowa mogiła”. Nie zgodziła by się z nim pewnie również nasza pierwsza wedle procedencji („last but not least”…) osoba w państwie, która raczyła swego czasu zauważyć „- Ja na razie nie dostrzegłem żadnych jakichś przejawów braku szacunku ze strony instytucji rosyjskich, jeśli chodzi o zachowanie pewnej dbałości o jakieś szczątki z samolotu, czy innych. To wszystko jest zbierane i prawdopodobnie będzie analizowane, w zależności oczywiście od rangi zachowanych elementów przez komisję oraz prokuraturę”.**
Zauważyć by można oczywiście złośliwie kto i pod jakim kątem w tym konkretnym przypadku powinien być poddany analizie ale szkoda czasu. Zgodnie z zasadą z początku tekstu.
Wrócimy do osoby numer dwa.
Nie tylko to można jej zarzucić i choć teraz zajmuje stanowisko prestiżowa (druga osoba w państwie) to właściwie o kompetencjach raczej administracyjnych. Nie zmienia to jednak faktu, że ciągle odczuwamy skutki, będące oczywistą recydywą jej dokonań. I ciągle zderzamy się z problemem zadziwiającego nicowania jej oceny i odpowiedzialności. Można odnieść wrażenie, że im więcej ma za uszami pani Kopacz, tym więcej może się spodziewać od losu. Tu od razu taka poprawka. Nie od losu. Od zdającego się być na jej osobiste potrzeby świętym Mikołajem Donalda Tuska.
On jest autorem tego zaszczytnego kopniaka w górę, który pozwolił byłej Minister Zdrowia uniknąć zbierania owoców swej radosnej twórczości w postaci choćby ostatniej ustawy, którą musiała napisać chyba na kolanie bo mitem okazały się te sławne „szuflady pełne ustaw”. Tak przy okazji czy dobrze kojarzę autorkę tych monumentalnych słów?
W każdym razie uniknęła tego, na co zasługuje po tysiąckroć czyli świecenia publicznie oczami za to, co jest jej dziełem.
Ale ów kop w górę, jak mówią niektórzy, to tylko preludium przed następnym. Jak mówią, ci co mówią, ma ona zastąpić pana Tuska gdy ten już na dobre zacznie podbijać międzynarodowe marmury, parkiety i dywany. Ona, lub pani Hanna. Wiem, wiem…
Można oburzać się oczywiście widząc bezmiar dowodów na to, że nasza przyszłą Premier jest osobą niekompetentną (bezmiar cierpień Arłukowicza) i pozbawioną przyzwoitości (smoleńskie wykopki i moskiewski profesjonalizm). Można, w nawiązaniu do ostatnich zdarzeń zauważyć, że jest ona, obok Jerzego Millera, największym żyrantem najoczywistszych kłamstw, na których jak dotąd złapano w sprawie smoleńskiego zdarzenia ruskich.*** Można stwierdzić, że na zawsze pozostanie jako ten żyrant osobą bez twarzy.
Tylko jakie to ma znaczenie? Kto się tym przejmuje? Czy dla kogokolwiek, poza ciągle wytykaną palcami mniejszością, ma znaczenie, że człowiek złapany na łgarstwie jest w naszym państwie osobą numer dwa w oficjalnej hierarchii?
Zatem czemu ma to przeszkadzać panu Tuskowi? Wręcz przeciwnie! Udowodnił on, że najlepiej czuje się właśnie w otoczeniu typów, dla których określenie „zachować twarz” jest czymś zupełnie abstrakcyjnym. Przykładem choćby taki Graś, który amputacji resztek swego wątpliwej jakości oblicza dokonał sławetnym „Izwinitje” a teraz, dziwiąc się „o co kaman” z tym oczekiwaniem żądania od ruskich przeprosin za Błasika już tylko zdrapuje z twarzoczaszki resztki mięsa.
Pokazuje to najlepiej jak twórczo odwołuje się pan Tusk do dawnej PeeReLowskiej zasady „BMW”. Wszak w świecie Tuska kości tych, co jakoś tam mieli czy to fragmenty twarzy czy choćby jaja, bieleją na polach wielu politycznych bitew stoczonych przez naszego „boga wojny”.
A mnie zbiera na torsje, gdy tylko próbuję sobie wyobrazić tę istotę bez twarzy, będącą w tych wszystkich miejscach, z których patrzy na mnie teraz swymi zimnymi oczami i zaciętymi ustami twarz jej pryncypała i protektora.
Ktoś pewnie zapyta oburzony „jaka twarz”?! Fakt, niezbyt miła ale jednak. On nie miał za bardzo okazji jej stracić bo do rzeczy nieprzyzwoitych albo podłych zawsze ma na podorędziu jakąś chętną i wierną Ewę Kopacz.
*wiadomosci.wp.pl
** wiadomosci.gazeta.pl
*** termin „ruscy” dzisiaj, w odróżnieniu od Rosjan, to nie nacja ale koktajl mentalności czynowniczej i bolszewickiej uosabiany przez obsiadających różne szczeble administracji mocarza ze wschodu
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 2940
Domyślny avatar

Gość

21.01.2012 16:59

Smoleńscy łajdacy. Nic nie dodawać i nie dyskutować, nie ma sensu.
Domyślny avatar

Gość

21.01.2012 17:58

W odpowiedzi do: Gość

dlaczego nie ma sensu? oni się cieszą, że my dyskutujemy...ciągle...
Domyślny avatar

zet

22.01.2012 12:40

Sejm zszedł na psy,a takie drugie twarze zdegradowały pozycję marszałka.
Domyślny avatar

Gość

31.01.2012 18:41

Najbardziej prawdopodobne jest to, ze i kopacz i Janicki zostali wynagrodzeni za to ze klamali i mataczyli. A moze cos ukrywali albo kogos. Tych ktorzy wystawili ofiary w Smolensku.Dziwne, ze Rosjanie na swoich forach juz dawno o tym pisali. A w Polsce cisza. Nie mamy HONORU i dlatego zaslugujemy na Tuska i Kopacz. A moze sie zwyczajnie boimy. Jak powszechna jest opinia: ja sie nie wtracam bo mam tu w bloku piwniczke nienaleznie otrzymana jeszcze w prl-u i jeszcze mi zabiora.

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 393
Liczba wyświetleń: 1 266 845
Liczba komentarzy: 1 847

Ostatnie wpisy blogera

  • Kawa
  • Wartości, wspomnienia i przyszłość.
  • Kasa, prochy i spokój.

Moje ostatnie komentarze

  • Mieliśmy. Pewnie paru by się jeszcze znalazło. Oby. Pozdrawiam serdecznie
  • rosemanie... :)
  • My sobie tylko odbieramy to, że dla odmiany media zależne w niemal 100% bazują na Kaczyńskim. Poza tym takiej wyobraźni i takiego braku skrępowania w korzystaniu z niej jakimi pochwalić się mogą…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Czy PiS przegra wybory w 2015 r.? - TAK
  • Wreszcie poznaliśmy dane GUS na temat ilości urodzeń w I połowie 2012 roku
  • PiS grzebie szanse na zdobycie władzy!?

Ostatnio komentowane

  • , A dzisiaj środa. I co? I...nic.
  • xena2012, widzę,że znalazłam bratnia duszę.Ja też uwielbiam czarną bez cukru,gorącą i z fusami, najlepiej Lavazzę.
  • , Witam Pana, żeby to tylko o aktora chodziło, to mały pikuś byłby. Pozdrawiam.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności