Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Zabawa w kotka i myszkę, czyli wolność prasy w III RP

elig 30.11.2012
Motto:
  "Oczywiście, każdy wie, że w Warszawie, gdziekolwiek spluniesz, masz osiemdziesiąt procent szans trafić w oko bezrobotnego dziennikarza. Ale bezrobotny dziennikarz z gazety prawicowej to przypadek jeszcze bardziej beznadziejny niż jakikolwiek inny. Polityczna poprawność narzuca w tej branży ruch jednokierunkowy: do prawicowego pisma możesz przyjść skąd wola, ale z niego droga wiedzie już tylko do pisma jeszcze bardziej prawicowego.".
 Rafał Ziemkiewicz "Pobożne życzenie", maj 2002  /TUTAJ/
  Ostatnio wszyscy zajmują się zniszczeniem przez Grzegorza Hajdarowicza dziennika "Rzeczpospolita" i tygodnika "Uważam Rze", które zakupił on dość niedawno od angielskiej firmy Mecom.  Mało kto pamięta jednak, że coś całkiem podobnego zdarzyło się już w roku 1996 i od tego czasu takie rzeczy stały się normą  w III RP.  Oto trochę historii:
  W latach 1993-1996 dziennik "Życie Warszawy" był zdecydowanie antyrządowy, a władzę sprawowało wtedy SLD do spółki z PSL.  Właścicielem gazety był Włoch Nicole Grauso, a redaktorem naczelnym Tomasz Wołek.  Nicole Grauso sprzedał w 1996 "Życie Warszawy" Zbigniewowi Jakubasowi, który zmienił od razu redakcję i linię pisma.
  Tomasz Wołek i jego ludzie nie poddali się i założyli nowy dziennik "Życie" zwane też "Życiem z kropką"  Zasłynęło ono artykułem "Wakacje z agentem", ujawniającym powiązania Aleksandra Kwaśniewskiego z rosyjskim szpiegiem Władimirem Ałganowem.  Jego wydawcą był Dom Wydawniczy "Wolne słowo".  W roku 2001 gazeta została sprzedana firmie 4media, która wymieniła redaktora naczelnego na Pawła Fąfarę.  Błyskawicznie doprowadził on pismo do upadku.  Tomasz Wołek próbowal jeszcze reaktywować "Życie" w latach 2004-2005, ale bez większego powodzenia.
  W roku 2006 na rynek prasy w Polsce weszło niemieckie wydawnictwo Axel Springer i założyło "Dziennik".  Był on początkowo również przeciwnikiem mainstreamu.  Redaktorem naczelnym był Robert Krasowski.  Axel Springer sprzedał "Dziennik" polskiej firmie INFOR.PL /założonej w 1987 r./  W 2009 Krasowskiego zastąpił Michał Kobosko, wkrótce "Dziennik' został połączony z "Gazetą Prawną", a potem w ogóle znikł z rynku.
  Przejdę teraz do tygodników.  Pierwszym przykładem jest "Wprost", będący dziełem i własnością Marka Króla.  Powstał on w 1989 r., gdy Marek Król był jeszcze sekretarzem KC PZPR.  Jego pismo zawsze jednak odznaczało się pewna niezależnością, a w latach 2007-2010, gdy kierował nim Stanisław Janecki, był wręcz w opozycji do władz.  Między innymi "Wprost" ujawnił kulisy afery stoczniowej /tej z "inwestorem z Kataru"/.  W roku 2010 Marek Król był zmuszony do sprzedaży "Wprost" Platformie Mediowa Point Group.  Pozbyto się szybko Marka Króla i mianowano Tomasza Lisa.  Dzięki jego telewizyjnej popularności tygodnik istnieje do dziś, ale stał się już częścią mainstreamu.
  Można tu jeszcze wspomnieć o tygodniku "Ozon" wychodzącym od kwietnia 2005 do lipca 2006.  Tu wydawcą byl Janusz Palikot i jego Ozon Media.  Pismo sprzedawało sie w ilości 40-60 tys. egzemplarzy.  Dla Palikota bylo to jednak za malo i zamknał "Ozon".
  Jak więc widzimy metoda zastosowana wobec "Rzeczpospolitej" i "Uważam Rze została uprzednio już czterokrotnie sprawdzona /pięciokrotnie, jeśli liczyć "Ozon"/.  Wydawanie opozycyjnej prasy w III RP przypomina zabawę kotka z myszką, przy czym myszką są antysystemowe prawicowe pisma, a kotem - rządząca oligarchia.  Najpierw odcina się niepokorne gazety od reklam i wytacza rujnujące procesy, a potem któraś z firm należących do sitwy dokonuje wrogiego przejęcia.  Wkrótce potem tytuł jest likwidowany /nie dotyczy  "Wprost"/.
  Dlatego też nie ma co się dziwić, że Hajdarowicz niszczy "Rz" oraz "Uważam Rze".  On właśnie po to został wynajety.  Oligarchiczna władza nie jest w stanie dłużej niż kilka lat wytrzymać tego, że ktoś stara się ujawniać jej sprawki.  Opozycyjne "Życie" przetrwało 5 lat, tyle samo "Rz" Lisickiego. "Dziennik" Krasowskiego - 3 lata, tyle co "Wprost" Janeckiego i "Życie Warszawy" Wołka.  "Uważam Rze" istniało 22 miesiące, a "Ozon" tylko 15 miesięcy.
  Chlubnym wyjątkiem od tej reguły jest "Gazeta Polska" kierowana przez Tomasza Sakiewicza.  Działa pod jego wodzą już ponad 7 lat i zamieniła się w istny kombajn, który składa się z dziennika "Gazeta Polska Codziennie", miesięcznika "Nowe Państwo", portali internetowych Niezalezna.pl oraz Naszeblogi.pl, a przede wszystkim z ponad 300 Klubów Gazety Polskiej.  Można tylko życzyć dalszych sukcesów red. Sakiewiczowi i jego przedsięwzięciom.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 2591
Domyślny avatar

dogard

30.11.2012 20:28

i wlasciwie poza drbnym zaworowaniem z wierzbickim ,nie zmienila profilu,a wszystkie afery III RP,ZAWSZE PODAWALA JAKO PIERWSZA.CZESTO TEZ JAKO JEDYNA.
elig

elig

30.11.2012 23:59

W odpowiedzi do: dogard

Przed 2005 GP była mało czytelna.  Sprzedaż wynosiła niecałe 10 tys. Sakiewicz powiększył ja siedmiokrotnie.  To była nowa jakość.
Domyślny avatar

bolesław

30.11.2012 20:46

Chlubny wyjątek w postaci "Gazeta Polska" niech pozostanie. Tego życzę i pozdrawiam.
elig

elig

30.11.2012 23:57

W odpowiedzi do: bolesław

Nawzajem !!!
Domyślny avatar

Zdenek Wrhawy

30.11.2012 20:58

" Chlubnym wyjątkiem od tej reguły jest "Gazeta Polska" kierowana przez Tomasza Sakiewicza.  Działa pod jego wodzą już ponad 7 lat i zamieniła się w istny kombajn, który składa się z dziennika "Gazeta Polska Codziennie", miesięcznika "Nowe Państwo", portali internetowych Niezalezna.pl oraz Naszeblogi.pl, a przede wszystkim z ponad 300 Klubów Gazety Polskiej.  Można tylko życzyć dalszych sukcesów red. Sakiewiczowi i jego przedsięwzięciom."---koniec cytatu.
Teoria spiskowa,czyli "a dlaczego waaaadza tak długo toleruje te wydawnictwa Pana Sakiewicza"?
Znasz mnie Elig i wiesz,ze sobie ironizuje i robie jaja...teraz też :-)))
Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie!
elig

elig

30.11.2012 21:29

W odpowiedzi do: Zdenek Wrhawy

Pamiętam, że chciano zabrać "Gazetę Polską' Sakiewiczowi i był jakiś proces.  Sakiewicz wygrał.
Domyślny avatar

Zdenek Wrhawy

30.11.2012 21:35

W odpowiedzi do: elig

Sakiewicz wygrał!!!
No to sie wpisuje w teorie spiskowa...:-)
Jak prawy obywatel,może wygrać w rozgrzanych sądach...z  waaaadazą?!
Bardzo POdejrzane,bardzo :-)))
ciao
elig

elig

30.11.2012 23:55

W odpowiedzi do: Zdenek Wrhawy

W ten sposób wszystko można sprowadzić do absurdu  :)))  Przypomina to dziecięcą zabawę w "pomidora", tylko zamiast "pomidor" odpowiadać trzeba "agent".
Domyślny avatar

xena2012

30.11.2012 21:25

o ,,Naszym Dzienniku''.Też się jakoś trzyma tyle lat.
elig

elig

30.11.2012 23:53

W odpowiedzi do: xena2012

W notce nie chodziło mi o prasę katolicką, tylko o społeczno-polityczną.
elig
Nazwa bloga:
elig-emerytka

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 3 035
Liczba wyświetleń: 14 092 378
Liczba komentarzy: 23 392

Ostatnie wpisy blogera

  • Rosyjskie szantaże
  • "Gra Imperiów" nr 16. W pogoni za wydarzeniami
  • Sieroty po COVIDZIE

Moje ostatnie komentarze

  • Może to dzięki mojej notce???
  • Dosłownie przed chwilą YouTube przywrócił szopkę.  Przez kilka godzin była jednak zablokowana.
  • Czy można go tu wrzucić?

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Upadek Solidarnej Polski
  • Dlaczego obalono rząd Jana Olszewskiego?
  • Czemu Żydzi nienawidzą Polaków? Spotkanie z dr Ewą Kurek

Ostatnio komentowane

  • u2, Badanie genealogii Mateusza Szczurka i Arkadiusza Szczurka (prowokatora z miesiecznic smoleńskich)  doprowadziło mnie dzisiaj do notki śp. Elig. Nie są braćmi, ale może są jakimiś kuzynami. Z…
  • EsaurGappa, Może sami nimi jesteśmy😓
  • Jabe, I z pandemią, i z gospodarką po pan­demii RZĄD  po­radził sobie doskonale. Pandemia kosztowała życie tysięcy osób, które akurat na tę chorobę nie cho­rowały. Gos­podarka sypie się. Rząd domaga…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności