Jak się państwo domyślacie spotkało się to ze zrozumieniem pasażerów i kierowca uszedł z życiem .Lecz po chwili wszystkim zgromadzonym ukazał się PrO-rok Tuskajasz

wraz z wierną armią upadłych aniołów

i rzekł do zgromadzonych iż PO-tanic idzie na dno a wraz z nim utopiła się Zielona Wyspa

co wynika z tego że PrO-rokowi się POmyliło to iż Prima Aprilis nie trwa cały rok tylko jeden dzień
i napiwszy się z Bolkiem wina tzw obalacza komuny

poinformował podróżnych iż po wizycie w Nigerii postanowił lecieć na Marsa .Poniżej nigdzie nie publikowane zdjęcia z przygotowania do wycieczki życia towarzysza PrOroka

a ode mnie i Pana Jurka wesoła piosenka dla towarzysza kosmonauty z życzeniami aby POdróżował długo i szczęśliwie jak Gagarin i Nikita