Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Przeżywajmy w pełni dane nam życie...

krzysztofjaw, 22.11.2012
Dzisiaj tak trochę refleksyjnie i w oderwaniu od bieżących wydarzeń...
Czas mija bardzo szybko. Życie mija bardzo szybko... Im jesteśmy starsi tym chyba coraz szybciej. Nie zauważamy jak szybko kolejne dni stają się już przeszłymi...
W czasach dzieciństwa i wczesnej młodości długim wydaje się z reguły jeden tydzień, miesiąc czy dwa to wieczność a już pełny rok to nieznana nieskończoność. W miarę jednak kolejnych "dziesiątek lat na karku" upływu czasu jednak tak naprawdę nie zauważamy. Często dostrzegamy go patrząc na dorastające nasze dzieci, które jeszcze niedawno bawiły się w piaskownicy, jeszcze niedawno je z czułością - by czasem nie przełamać - kąpaliśmy i ze wzruszeniem słuchaliśmy ich pierwszych słów... A teraz już studiują, mają własne rodziny, pracują, żyją w biegu - często niestety biegnąc obok życia, tracąc kolejne lata na zdobywanie rzeczy a nie na przeżywaniu życia każdego dnia, każdego dnia wolności od wszystkiego a nie wolności do czegoś...
Niedługo już kolejne święta Bożego Narodzenia. Dla większości z nas to czas spotkań rodzinnych i odczuwania miłości najbliższych. Ale nieraz jest tak, że nawet w takim okresie biegniemy przed siebie bez chwili zastanowienia i refleksji. Nie potrafimy przystanąć choć na chwilę i zastanowić się nad tym kim jesteśmy, dokąd zmierzamy, co jest ważne w życiu a co tak naprawdę tylko takim się wydaje lub zostało nam wmówione i wykreowane.
Może jednak nieraz warto się zatrzymać, spojrzeć w lustro, wyjść z siebie i spojrzeć na tę swoją twarz niejako innymi, obcymi oczami... i zadać sobie pytania: Czy jestem takim jakim chciałem być w młodości? Czy piękne idee i ideały nie uciekły gdzieś w miarę poruszania się w tym, często brutalnym świecie? Czy nie zatraciliśmy własnego Ja? Czy tak naprawdę My to naprawdę My... Ja to naprawdę Ja, czy już raczej Ktoś Nam Obcy?... Może warto wtedy pomyśleć co się z nami stało? Nami jako ludźmi, naszymi wartościami, ideami, marzeniami, naszym człowieczeństwem.
Te chwile krótkiego oderwania się od codzienności, często stresującej i wysysającej z nas całe "jestestwo" pracy zawodowej (ku chwale i sukcesowi nie nas samych, ale często np. wielkich korporacji), codziennej troski o spłatę kolejnych rat kredytu i ciągłej walki o kolejne dobra materialne... nie powinny też być np. okresem właśnie owej refleksji i przypomnieniu sobie jak to niedawno było kiedy np. mówiliśmy sobie: Jeszcze tylko kilka miesięcy pracy po 20 godzin...Jeszcze tylko ten samochód i koniec... Ale koniec nie nastąpił.. bo trzeba przecież było go zmienić na lepszy...
Oczywiście można tak żyć i na łożu śmierci - leżąc na złotym łóżku i przykryty jedwabiami - rozejrzeć się wokół i z radością stwierdzić, że ten basen, ta posiadłość, ta fortuna na koncie... to spełnienie mojego życia. Można popatrzeć na te "kochające" Ciebie osoby otaczające Twoje łoże i z "troską" w głosie pytające: Jak się czujesz?... Masz wtedy setki telefonów od "przyjaciół"... (często jednak tak naprawdę to Ci wszyscy otaczają troską nie Ciebie a zawartość Twego testamentu...).
Często w takich chwilach jakże mogącym sprawić ból jest wymowa takiego np. dwuwersu:
"...Idąc krętą ścieżką swojego życia... wdepnąłem w  kałużę...
Obejrzałem się... a za mną była pustka..."
Zróbmy wszystko, aby wdepnięcie w tą kałużę nie następowało u kresu naszego życia, ale o wiele wcześniej... wcześniej na tyle, żebyśmy jeszcze zdążyli "...zostawić za sobą dobra, miłości i mądrości ślady..."  i dane nam było zaznać prawdziwego szczęścia, "szczęścia odczuwania codziennej własnej wolności od wszystkiego..."
Mi osobiście pomógł los (a raczej Bóg), bo niestety onegdaj wdepnąłem w tą kałużę po same kolana, na szczęście nie "nad trumną" i - dzięki Bogu - stwierdziłem, że tak naprawdę muszę przystanąć i zmienić siebie i otaczający mnie świat. Żyć tak, aby abym kładąc się do snu mógł stwierdzić: tak… dzisiaj żyłem, byłem, istniałem, coś zrobiłem dla siebie i innych, dałem też komuś uśmiech, dobre słowo, gest, część siebie… no i po prostu byłem i myślałem (nie nad smakiem ostatnio zjedzonej grillowanej kiełbasy... oj nie...).
Niestety jest tak, że gdy jednostka pozbawiona jest możliwości myślenia oraz empatii lub nie potrafi myśleć i czuć siebie i innych, gdy nie zastanawia się nad własnym sobą, losem świata i narodów, gdy nie potrafi dawać i otrzymywać miłości... staje się bezwolnym, pustym komunikatorem racji innych. Przestaje być w ogóle kimś, przestaje być dosłownie warta określenia mianem człowieka!
Warto pamiętać, że gdy nie myślimy i nie potrafimy dawać innym dobra, miłości i mądrości to jesteśmy nikim... tylko rzeczą, przedmiotem - podobnie gdy żyjemy obok życia pędząc "do nieokreślonego przodu".
Ktoś kiedyś powiedział i napisał: "Dokądkolwiek byśmy nie szli, zawsze idziemy ku śmierci... a sztuką życia jest dostrzeżenie i pełne wykorzystanie tego krótkiego przebłysku rozświetlającego pośród bezkresnej ciemności niebo... podczas burzy, tuż przed grzmotem!".
A zastanawiając się cóż to znaczy "pełne wykorzystanie przebłysku" pamiętajmy o słowach: Jana Pawła II – "Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, ale kim jest, nie przez to, co ma, lecz przez to czym dzieli się z innymi", słowach E. Burke: "Wolność bez mądrości i cnoty? To jest zło największe z możliwych" oraz słowach Bł. J. Popiełuszki: ""Zło dobrem zwyciężaj".
Pozdrawiam
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blog…
[email protected]
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 1486
JaXY

JaXY

22.11.2012 21:00

Panie Krzysztofie, owo zjawisko emocjonalne >przyśpieszania mijającego czasu< w miarę upływu lat to czysto intuicyjne a nawet metaforyczne wrażenie, jednakoż mające swoje praktyczne uzasadnienie ! które to >uzasadnienie< w tym komentarzu opiszę.. Życie każdego człowieka to droga (dłuższa lub krótsza) którą kroczymy. Na końcu tej drogi stoi >ONA<. Idziemy tą drogą cały czas z tą samą szybkością, można by powiedzieć 60 minut na godzinę, tylko przez długi okres >JEJ< nie widać, aż wreszcie gdzieś na horyzoncie pojawia się jakaś czarna jeszcze zamazana postać,- to >ONA< !!!... Od tego momentu z każdym krokiem widać >JĄ< coraz wyraźniej, w końcu widzisz nawet jak poprawia swój czarny chałat, ostrzy krzywą, przykłada dłoń do czoła pilnie wypatrując gdzie jesteś,- a nawet niecierpliwie macha ręką żebyś się pośpieszył. Ty jednak idziesz dalej w takim samym tempie jak przez całe życie 60 min/godz , tylko że >ONA< już "tuż-tuż" ,-dlatego wydaje Ci się że idziesz szybciej !!! Aż w końcu staniesz przed >NIĄ< ..... i czeluście obaczysz czarne; co czyha za drogą; a które aby przesadzić, ludzkość nie znajdzie sposobu...(Norwid) I tym optymistycznym akcentem kończę swój komentarz. Życzę pogodnego wieczoru JaXY.
krzysztofjaw
Nazwa bloga:
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad..
Zawód:
ekonomista

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1, 540
Liczba wyświetleń: 5,816,710
Liczba komentarzy: 19,869

Ostatnie wpisy blogera

  • Postscriptum. A może Prezydent Polski Karol Nawrocki będzie chciał referendum w sprawie SAFE?
  • Program SAFE. Co zrobi Prezydent Polski Karol Nawrocki?
  • Program SAFE - niemiecki "Gauleiter" Miguel Berger w polskim Sejmie "nadzorował polaczków"!

Moje ostatnie komentarze

  • No i ta tępa propaganda D. Tuska skłoniła Polaków do zapoznania się z tym SAFE. Z pewnością tego D. Tusk nie przewidział, bo po prostu nie zna mentalności i charakteru Polaków en masse. Ta propaganda…
  • Tak sobie tylko zagaję po chłopsku.Zamierza Pan wziąć kredyt w banku A na 45 lat, który wyplacany jest w transzach. Kredyt zamierza Pan wykorzstać na swoje potrzeby. Ale niestety nie może, bo bank A…
  • Masz rację. Nasz głos jest za cichy. Czyżbyśmy się bali D. Tuska i jego ferajny? A może niepotrzebnie lekceważymy działania ich rządu? Był czas na dobicie D. Tuska zaraz po wyborach prezydenckich,…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Szatańskie dręczenie, nękanie, opętanie. Jak się bronić?
  • Nocne głosowania nad losem naszej ziemi i lasów...
  • Żydzi wśród komunistów II RP i w aparacie NKWD i UB

Ostatnio komentowane

  • sake2020,   Istnieje niebezpieczeństwo że referendum po prostu zostanie przez Tuska sfałszowane,albo będą utrudniać to przedsięwzięcie.Będą niby alarmy bombowe,wygaszanie światła, zamykane lokale,a nawet…
  • Tomaszek, Ten SAFE to jak było sprzedawanie garnków i cudownych łóżek emerytom . I kasę pożyczą i towar też dadzą . Tyle że dziad pozostanie dziadem a i jego wnuki na dziady pójdą. Z Lidlem czy bez .…
  • sake2020, Nawet nie przypuszczałam,że tęczowy Władek jest taki świetnym ekspertem,że zarzuca specjaliście prof.Piotrowskiemu, znanemu polskiemu konstytucjonaliście brak wiedzy.Tylko podziwiać odwagę…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności