Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Islam i Prezydent Barack Hussein Obama

Jacek K. Matysiak, 03.10.2012
Czy wybór Obamy na prezydenta USA jest, jak powiedział słynny konserwatywny aktor i reżyser Clint Eastwood, największym przekrętem  w amerykańskiej polityce?

Dziwnym zrządzeniem losu entuzjastycznie podgrzewana przez Zachód, Arabska Wiosna, przyniosła oziębienie, a nawet groźne przymrozki w stosunkach między islamem, a swiatem zachodnim. 
Ubiegając się o prezydenturę w 2008 r., senator Obama podkreslił, że kiedy on zostanie wybrany prezydentem USA, to stworzy to nową jakosciowo sytuację dlatego, że może on jest chrzescijaninem, ale wychowywał się w swiecie islamskim (Indonezja) i dlatego dobrze rozumie jego naturę i problemy.
Niedawno przyznał, że poranne islamskie nawoływanie na modlitwę z wieży minaretu, to cos najpiękniejszego, co w życiu słyszał.  Wiadomo, że jego ojciec z Kenii, był muzułmaninem i drugie imię „Hussein” otrzymał po islamskim dziadku.  Również drugi mąż matki Obamy, Lolo Soetero, który następnie go  zaadoptował, zarejestrował go w indonezyjskiej szkole jako muzułmanina. Może tyle tymczasem w skrócie o islamskich doswiadczeniach młodego Obamy (szerzej przy innej okazji).
Do wyborów zostało nieco ponad miesiąc, dzisiaj pierwsza debata prezydencka.  W oczekiwaniu na debatę, szybko spójrzmy na dokonania prezydenta Obamy na szachownicy islamsko-amerykańskiej. 
Obama obejmując  w styczniu 2009 r. urząd prezydenta USA, odziedziczył po ustępującym republikańskim prezydencie G.W. Bushu dwie wojny (Afganistan i Irak) z całym dorobkiem inwentarza przechodzącej kryzys amerykańskiej ekonomii.  W trakcie swojej kampanii prezydenckiej zapowiadał szybkie wycofanie żołnierzy amerykańskich z okupowanych krajów, natychmiastowe zlikwidowanie osrodka GITMO (Guantanamo na Kubie) w którym przetrzymywano islamskich terrorystów.  Jednoczesnie w kategoriach poetyckich zapowiadał rozpoczęcie nowych działań dla uczynienia swiata bardziej sprawiedliwym i pokojowym.
Rzeczywiscie kiedy obejmował władzę, w Iraku było ok. 150 tys amerykańskich żołnierzy, dzis jest już ich tylko ... 150 – ciu.  Zapowiedziane wycofanie z Afganistanu ( najdłuższa wojna Ameryki – 11 lat!), ma nastąpić w 2014 roku, choć możemy zaobserwować komplikacje i na tym teatrze działań. 
W pół roku po objęciu władzy Obama otrzymał niesamowitą szansę, w Iranie dziesiątki tysięcy głównie młodych ludzi wyszło na ulicę zaprotestować przeciwko kolejnym sfałszowanym przez szyickich fundamentalistów wyborach.  Protestanci wprost zwracali się o pomoc do Obamy,  policja zaczęła pacyfikować demonstrantów, padały ofiary.  Obama jednak milczał, następnie ograniczył się do nawoływania do dialogu bitych z bijącymi...
W tym samym roku Obama wygłosił  na uniwersytecie w Kairze ważne przemówienie ogłaszając nowe wielkie otwarcie, co spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem.  Podkreslił tam, że narzucanie systemu jednemu państwu przez inne, nie może mieć miejsca (ale zrobił to później sam, np. w Libii).
W grudniu 2010 roku 26 letni Tunezyjczyk w protescie przeciwko korupcji i bezrobociu przyłożył do siebie zapałkę, która sukcesywnie spowodowała rewolucyjny pożar w wielu krajach Bliskiego Wschodu. Zapłonął stary porządek w Tunezji, Egipcie, Bahrejnie, Libii, Jemenie, a nawet w Syrii.
Tym razem Obama poparł najpierw egipskich generałów usuwających prezydenta Hosni Mubaraka (słynna decyzja Obamy: Mubarak musi odejsć!), następnie popierając demonstrantów i wymuszając wolne wybory, które wygrali islamscy fundamentalisci Bracia Muzułmańscy.  Tym ruchem Obama usunął tradycyjnego sojusznika USA i Izraela, dopuszczając do władzy islamistów, czyli postąpił przeciwnie niż podczas protestów w Iranie, osiągając jednak taki sam rezultat.  Islamisci (szyici w Iranie, sunnici w Egipcie) są u władzy.  Rezultatem tej polityki było obalenie : Bena Ali w Tunezji, Ali Saleha w Jemenie, Hosni Mubaraka w Egipcie i Muammara Khadaffiego w Libii. Czyli Obama usuwa zaprzyjaźnione z  Ameryką reżymy, powodując dojscie do władzy islamistów, którzy korzystając ze zdobytej swieżo wolnosci podpalają amerykańskie placówki dyplomatyczne...
A może polityka Obamy jest bardziej dalekowzroczna i jednak prowadzi do nowego lepszego swiata?  Ameryka została zaatakowana 11 wrzesnia 2001 przez Al-Kaidę Osamy bin Ladena, swiat islamski zobaczył, że amerykańskie imperium można uderzyć w samo serce.  Może więc Obama stara się zmienić ten swiat islamski od srodka?
Czy raczej to fundamentalisci islamscy zmieniają strategię i chcą użyć taktycznie demokracji do swoich celów, tak w swoich krajach (wypędzając najpierw zainstalowanych kolaborantów Ameryki, przy jej pomocy) jak i w zachodnich krajach swojego osiedlenia?  Ta metoda z wykorzystaniem demokracji została zapoczątkowana np. w 2005 roku w Egipcie, gdzie przedtem krwawi Bracia Muzułmańscy, spokojnie zajeli swoje  miejsca w ławach egipskiegoo parlamentu (najpierw tylko 20% miejsc).  Najlepiej oczyscić swoje własne podwórko, w porównaniu z walką z zachodem gdzies np. w Afganistanie.  Tym bardziej, że Ameryka ciągle dotuje np. Egipt na ok. $2 mld rocznie.  Ten scenariusz wydaje mi się bardziej prawdopodobny...
Nie jest tajemnicą, że fudamentalisci islamscy dążą do zjednoczenia i zbudowania  jednego silnego kalifatu rządzącego się prawem shariji.  Były rzecznik Braci, Kamal al-Helbawy, otwarcie nawołuje do wyeliminowania granic państwowych nakreslonych  przecież przez zachodnich imperialistów i  utworzenia... Stanów Zjednoczonych Islamu.
Czy i wjakim stopniu polityka obecnego prezydenta USA, Baracka Husseina Obamy, pomoże islamistom w stopniowej realizacji ich celów i powstania globalnego islamskiego imperium? No i kto padnie jego ofiarą?
Jacek K. Matysiak
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 2029
Domyślny avatar

Oona

03.10.2012 14:24

...stwierdzenie ze Obama to jeden z najgorszych o ile nie najgoszy prezydent USA? Cztery lata jego prezyndentury ukazuja go jako polityka ktory ciagle jest w "elction mode" powtarzajacego ciagle te same frazesy i obiecujacego to co jeszcze nie nadoszlo pomimo wczesniejszych obietnic (z kampanii 2008).
Jacek K. Matysiak
Nazwa bloga:
Polityka widziana z Kalifornii...
Zawód:
niezależny kontraktor
Miasto:
San Francisco

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 487
Liczba wyświetleń: 1,816,720
Liczba komentarzy: 3,694

Ostatnie wpisy blogera

  • Kłopoty Trumpa, jak nie wojna, to zamach…
  • Czy Trump naprawdę strzelił sobie w stopę? Wątpię.
  • Bliski Wschód w ogniu, Trump między MAGA, a MIGA…

Moje ostatnie komentarze

  • Witam Panie Piotrze,Ad,2 Usilowanie zakończenia konfliktu przez prezydenta Trumpa związane jest po pierwsze ze zbliżającymi się jesienią wyborami midterms, po drugie Trump nigdy nie chciał długiej…
  • Taki paradoks. Niech Izrael sobie istnieje, byle dalej od nas...
  • Panie Zbyszku, niech pan jeszcze raz przeczyta część tekstu w której występuje pan B. i osądzi czy ja go tam promuję...

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Czy już wkrótce : “Polacy na Madagaskar?”
  • Czy ofensywa żydowska odsunie PiS od władzy?
  • Pożegnanie MATKI – słów kilka…

Ostatnio komentowane

  • Zbyszek, Ma pan rację. Komentarz ogólnie wykropkowałem. Pan Bartosiak jest jednak częstym gościem bardzo wielu programów i platform, w tym sensie jest promowany. Takie stwierdzenie będzie niewłaściwe, bo za…
  • Zbyszek, I tak, i nie. Ciało odwoławcze uchyliło decyzję uchylenia doktoratu - zwracając ją do PONOWNEGO ROZPATRZENIA, ale z powodów formalnych (sposobu procedowania) a nie merytorycznych. Pan Bartosiak…
  • Piotr Węcław, Biorąc pod uwagę że Chiny uzależnione są od ropy OPEC, oraz że cena basketu OPEC osiągnęła astronomiczną cenę (jeszcze wyższą od WTI), to myślę że jednak USA opłaca się przeciąganie konfliktu.…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności