Pan Prezydent Karol Nawrocki wystrzelał publicznie po pysku rudego pouczając go także w kwestii przestrzeganiu prawa. Jak mówią na mieście, ani rudy ani Czarzasty nie zostali dopuszczeni do głosu w części niejawnej. Tak zwyczajnie, ze zdrajcami się nie dyskutuje. Znam niektóre szczegóły niejawnego posiedzenia, więc się nie dziwię że rudy nie wytrzymał i wściekły dał nogę dwie godziny przed zakończeniem.
Zbrodnia na Konstytucji ... taki zarzut Prezydent postawił rudemu, to najcięższy zarzut jaki można postawić politykowi. W zasadzie po tym stwierdzeniu powinno paść: Brać go i w kajdankach odstawić do pierdla. Prezydent litościwie dał rudemu szansę na naprawienie wszystkich krzywd wyrządzonych Polsce. To kilka dni, więc zobaczymy jak to się skończy. Do rana nas straszyli użyciem siły pod TK - ściągnęli nawet broń akustyczną do TK. Prawdy o tuskowych zbrodniach nie zagłuszą nawet tu na NB.
Esbeckie ataki na konta Republiki i patriotów w sieci, szczególnie dzisiejszej nocy przybrały na sile. Być może miała się polać polska krew... gdyby nie stał na drodze Karol Nawrocki nasz Prezydent. Rympały usłyszały od Prezydenta prosty przekaz Marszałka: Będę bił ku**wy i złodziei!
Dziękuję za uwagę.

PDT załatwił już PLK. Teraz chce załatwić PKN.
@u2....Trzeba się spytać Jackowskiego .No ale tu musi upłynąć kilka dni by ustalić z Żurkem, Sienkiewiczem i Kierwńskim wspólnie z UE szczegółowy plan intrygi i oddać ,,śledztwo'' w kościste rączki pani vor der Leyen.
Plan obalenia demokracji w Bolanda powstał w Brukseli w głowach łunijnych biurokratów. Von der L wysłała Kła mówiąc Bon Courage My Friend. Co Daniel Foubert na X określa jako nieszczere życzenia powodzenia, bo z góry wiadomo, że misja jest podejrzana i zwykle kończy się b. źle :)
x.com
Muszę przyznać, że po przeczytaniu Twojej relacji Usia, można odnieść wrażenie, że prezydent dosłownie wdeptał premiera w ziemię, postawił go pod ścianą i podyktował warunki kapitulacji. Tyle że kiedy opadł kurz po tym wielkim zwycięstwie, okazało się, że to Donald Tusk zaproponował spotkanie w cztery oczy, a strona prezydencka natychmiast zadeklarowała gotowość do rozmowy. I tu zaczyna się najciekawsza część tej historii. Jeżeli prezydent tak zdecydowanie rozbił premiera, to dlaczego natychmiast przyjął jego propozycję rozmowy? Czyżby zwycięstwo było tak miażdżące, że zwycięzca bez chwili namysłu zgodził się na warunki pokonanego? Nie zrozum mnie źle. Nie mam nic przeciwko temu, żeby prezydent stanowczo stawiał premierowi zarzuty i domagał się przestrzegania prawa. Od tego między innymi jest, ale nazywanie tego kapitulacją Tuska, a następnie przedstawianie gotowości prezydenta do rozmów jako dowodu jego zwycięstwa, to już dość osobliwa interpretacja rzeczywistości.
Na razie nie znamy żadnych uzgodnionych warunków ani ustaleń, które kończyłyby spór o Trybunał. Wiemy natomiast, że Tusk zaproponował bezpośrednie spotkanie, a prezydent jest gotów je odbyć. Reszta to na razie dopisywanie triumfalnego zakończenia do historii, która jeszcze się nie skończyła. Krótko mówiąc: jeżeli tak wygląda wdeptanie przeciwnika w ziemię, to chciałbym zobaczyć, jak wygląda jego zwycięstwo. Na razie mamy wielkie fanfary po jednej stronie, a po drugiej propozycję rozmów, którą obie strony przyjęły. Rewelacyjna wygrana! Tylko kto tu właściwie komu dyktuje warunki?
"Tusk zaproponował bezpośrednie spotkanie, a prezydent jest gotów je odbyć"
Czyli Kieł jak zwykle zwleka ad infinimum, aby nic nie ustalić. Aby się rozmyło w niebycie. Spotkanie na molo koło Grand Hotelu z Putinem w 4 oczy też odbył. Skończyło się to dla Kła jak skończyło. Co prawda powrócił na rozkaz Ursuli i nadala miesza. Widać tamta historia niczego go nie nauczyła. Co trochę mnie dziwi, bo to ponoć historyk z wykształcenia :)
Porównanie prezydenta Nawrockiego do marszałka Piłsudskiego? Zagalopowałas sie Urszulko...
To porównanie nie wytrzymuje krytyki.
Wzniosłe tony, porównania a może się zajmiemy skąd ta paniusia nagle dostała takiego wzmożenia.No cóż, nie ma tu wielkiego sekretu ostatnio na jej konto wpłynęło aż 300000zł w trzech walutach,działka niezabudowana ale chyba spora bo bez podania wymiarów,jeszcze jakieś drobiazgi choć jako sędzia dotąd miała niewiele.Jakże sprawdza się przysłowie ,,jak nie wiadomo o co chodzi to pewnie o pieniądze''. I jak te pieniądze zmieniają człowieka.Teraz rozsiada się w fotelu jak kwoka na jajach,ważna ,nawet prezydenta poszarpała a oddziałom policji każe mdleć na dworze.Urosło nam panisko na miarę Sikorskiego.
Czyli według ministra Zupy aka Żurka, inwestuje w nieruchomości. Odważna kobieta, tak poświęca się dla idei "wolnych sądów" i "praworządności", tak jak ją rozumie premier Kieł :) :) :)
niezalezna.pl
Rudy jak na siebie zrobił się bardzo grzeczny i nawet zaczął mówić prawdę.
Propaganda chciała kręcić akcję, jak to prezydent na niego naskoczył a potem nie dał się biednemu panu premierowi wypowiedzieć. Któryś z propagandowych dziennikarzy nawet o to Rudego zapytał. A Rudy odpowiedział zgodnie z prawą, że na RNB po prostu tak jest, że najpierw przemawia prezydent a potem wyprasza się dziennikarzy z sali bo obrady toczą się przy zamkniętych drzwiach.
Rudy powiedział prawdę! To jest cud!