1. Na platformie X funkcjonuje bardzo popularny profil (Global Statistics @Globalstats11), prezentujący wizualizacje danych i zestawienia na podstawie danych organizacji międzynarodowych takich jak Bank Światowy (BŚ), czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) Kilka dni temu profil ten zamieścił wizualizację dotyczącą zestawienia 20-stki krajów z największym zadłużeniem rządowym wyrażonych w amerykańskich dolarach na podstawie danych opublikowanych przez MFW z kwietnia 2026 roku. Dane te prezentują kształtowanie się długu poszczególnych krajów od roku 2001 do 2031 roku , a więc na przestrzeni 30 lat, przy czym od kwietnia 2026 jest to oczywiście prognoza Funduszu, co kształtowania się tego zadłużenia w najbliższych 5. latach.
2. Jak wynika z tej wizualizacji Polska znalazła się w tej 20-stce najbardziej zadłużonych państw świata już w roku 2024 najpierw zajmowała 20. miejsce ale szybko pięła się do góry i kwietniu 2026 roku, znalazła się już na „zaszczytnym” 17. miejscu z długiem na poziomie ok. 760 mld USD. Co więcej jak wynika z prognozy jeżeli dotychczasowe tempo zadłużania realizowane przez rząd Tuska, miałoby się utrzymać w kolejnych latach, to wg prognozy MFW w końcu 2031 roku, będziemy już na miejscu 16. w tym rankingu, a dług instytucji rządowych, sięgnie 1 biliona 134 mld USD. Co więcej w tym zestawieniu nie ma już Grecji, która w roku 2022 wypadła z tej pierwszej 20, najbardziej zadłużonych krajów świata, a przecież do bardzo często ten kraj w naszej publicystyce, uchodzi za państwo bardziej zadłużone niż Polska.
3. Te międzynarodowe dane potwierdzają, że zarządów Donalda Tuska zadłużanie naszego kraju bardzo przyspieszyło z poziomu ok 1,7 biliona złotych na koniec 2023 roku do ponad 2,7 biliona zł na koniec 2026 roku i ponad 3 biliony zł na koniec 2027 roku, jeżeli budżet na przyszły rok zostanie zrealizowany w takim kształcie jak zaplanował go minister Andrzej Domański. Przypomnijmy, że we wrześniu na wniosek klubu Prawa i Sprawiedliwości odbyła się debata dotycząca stanu finansów publicznych po blisko już 3. latach rządu Donalda Tuska, podczas której występując w imieniu klubu, zwróciłem uwagę, że przedłożenie przez rząd Tuska 4. budżetu z deficytem prawie 300 mld zł, to wymowne podsumowanie 4-letniej kadencji koalicji 13 grudnia. Sama suma deficytów budżetowych za lata 2024-2027 to 1, 040 mld zł, a długu publicznego związanego z ich realizacją tych budżetów to kwota ponad 1,4 bln zł , czyli niewiele mniej, niż zadłużyły nas wszystkie rządy od 1989 roku do 2023. A więc w zaledwie 4 lata rząd Tuska, zadłuża nas na kwotę podobną do tej na jaką zadłużyły nas wszystkie rządy przez 34 lata i ten fakt powinien być wręcz dzwonem alarmowym dla wszystkich Polaków niezależnie od poglądów politycznych.
4. Zwróciłem wtedy także uwagę na gwałtowne narastanie długu, jeszcze w 2025, było to ok 0,9 mld zł dziennie, w tym roku będzie to już zdecydowanie ponad 1 mld zł dziennie, w lipcu tylko dług Skarbu Państwa, wzrastał aż o 1,86 mld zł dziennie, bowiem przyrósł aż o 53 mld zł. Równie gwałtownie rosną koszty jego obsługi, w tym roku tylko obsługa długu SP, to 90 mld zł w następnym to już 107 mld zł, a całego długu ok 120 mld zł, to więcej niż wydajemy z budżetu na wojsko, bowiem w tym roku z części 29, mamy wydać na wojsko ok 118 mld zł. Przypomniałem także, że przez 3 lata minister finansów nie wykonuje zaplanowanych przez siebie dochodów podatkowych, w 2024 roku było to aż 56 mld zł, w 2025 roku prawie 42 mld zł, w tym roku na koniec lipca, brakuje jednomiesięcznych dochodów podatkowych czyli ok 50 mld zł, choć na koniec roku, minister chce się przyznać do braku 21 mld zł dochodów podatkowych. Te drastyczne rozbieżności pomiędzy dochodami planowanymi a zrealizowanymi, miały miejsce przy ponad 3% wzroście PKB i ponad 3% inflacji, a wzrost PKB w Polsce do tej pory, był oparty przede wszystkim na konsumpcji opodatkowanej, co do zasady, stawką podatku VAT w wysokości 23%.
5. Wtedy w imieniu rządu zabrała głos wiceminister finansów Hanna Majszczyk i tak naprawdę jej wystąpienie można by było streścić zawołaniem części kibiców po przegranych meczach polskiej reprezentacji w piłce nożnej „ Polacy nic się nie stało”. Jej zdaniem gwałtowny przyrost długu to rezultat programów społecznych, wprowadzonych przez rząd PiS, choćby programu 500 plus, a teraz 800 plus, tyle tylko, że program ten był realizowany przez blisko 8 lat za poprzedniego rządu i nie powodował gigantycznych deficytów budżetowych, a suma deficytów za 8 lat rządów PiS wynosząca 305 mld zł jest porównywalna z jednorocznym deficytem budżetowym obecnej ekipy rządowej. Z kolei nie wykonywanie dochodów podatkowych na sumę ok 120-130 mld zł, tylko w latach 2024-2026, wynikało zdaniem minister Majszczyk z niższej niż zaplanowano inflacji, a także niższych poziomów wzrostu gospodarczego. A więc po stronie rządowej mamy do czynienia z kompletnym bagatelizowaniem problemu gwałtownego przyrostu długu i jeżeli rząd Tuska odpowiadałby za polskie finanse publiczne, także po roku 2027, to tak jak wynika z zaprezentowanej prognozy dług publiczny naszego kraju, dalej będzie on rósł bardzo szybko i w 2031 roku przekroczy astronomiczną kwotę 1,1 biliona USD, czyli wówczas zapewne powyżej 4 bilionów zł.
Jako człowiek nie zajmujący się finansami państwa, ciekawa jestem jakie jest rozwiązanie tego problemu?
Do tego trzeba wiedzieć od kogo są wzięte te "kredyty"? Kto jest właścicielem tych pieniędzy (Bank Światowy co to?, MFW co to ?).
Kto imiennie zaciągał dług ze strony polskiej, jaki na jakich warunkach, na jaki czas i w jakim konkretnym celu? Gdyby ktoś sporządził taki wykaz, miałby 100% oglądalność!
Jakie są szanse (a są?) spłaty tych zobowiązań? Co się może stać jeśli nie będziemy ich spłacać, bo jakiś polski rząd orzeknie, że nie ma zobowiązania (wprowadzenie w błąd, nieuprawnione odsetki, oszustwo wielkiej rangi)?
Większość z nas nie zajmuje się finansami państwa, ale państwowe urzędy zajmują się naszymi finansami, one z nas żyją i NA NASZE KONTA ZACIĄGAJĄ DŁUGI BEZ NASZEJ ZGODY! No właśnie - czy sejm i Pan Poseł zgodził się na te wszystkie kredyty i kosmiczne odsetki w moim imieniu?