Więc wystarczy słowo jednej osoby (swoją drogą skrajnie zaangażowanej politycznie), że 20 lat temu "miała takie wrażenie" że coś widziała aby na kilka dni przed wyborami rozpętać hejterską histerię przeciwko jednemu z kandydatów, jego rodzinie etc etc. W dodatku jak się okazuje, żaden inny świadek tych faktów nie potwierdził. Wspaniały kraj, wspaniali dziennikarze, wspaniałe media.
Sorry ale jedno słowne zeznanie na coś sprzed 20 lat nie jest czymś co powinno uruchomić kampanię medialną, która miała za zadanie odmienić los wyborów. Jeżeli to jest wszystko co ma onet to tu powinien być przewód karny za wpływ na wybory i pasiaki dla całej "uśmiechniętej brygady".
Wizualnie to jak wam się wydaje lub jakie macie wrażenie na kogo ona wygląda?
A tak serio to większej kurtyzany od TVP nie znajdziecie. Przechodzi z rąk do rąk, droga w utrzymaniu, powie ci wszystko co chcesz usłyszeć, co jakiś czas zmienia właściciela. Znowu będzie szczuć na starego, broniąc swego nowego pana. No kur...a i tyle. Zlikwidować raz na zawsze, pieniądze oddać na chore dzieci. I będzie raz na zawsze porządek . Nie pozdrawiam! No kur...a po prostu
ps.
Sąd potwierdził obecność kurew w pobliżu prezydenta, okazało się jednak, że wszystkie są dziennikarzami Onetu
Karol Nawrocki z niemiecką prostytutką idą w kierunku windy
pbs.twimg.com
No i wyjaśniło się: To nie była prostytutka, ale kurwa, i to nie ta, która wchodziła do windy, lecz ta która zeznawała przed sądem
"Przechodzi z rąk do rąk, droga w utrzymaniu, powie ci wszystko co chcesz usłyszeć, co jakiś czas zmienia właściciela"
Bloger zapewne ma na myśli Popek albo Ogórek.
Każdy kto w stosunku do Prezydenta Rzeczypospolitej używa różnych obraźliwych określeń, samemu będąc bydłem silnorazemnym, upoważnia mnie do nazywania go kurtyzaną albo zwykłą kurwą, synem kurtyzany albo zwykłym skurwysynem a także do użycia wulgaryzmów wobec niego
Jest zdjęcie jest dowód.
Jeden stał na bramce w hotelu, do którego goście sprowadzali sobie prostytutki. Drugi wprowadził do Sejmu tyle kurew, że wietrzenie potrwa lata.
Kogo wolą te ostatnie?
Czytaj Onet.