Tematyką Aleksandra Dugina zajmuję się od 2017 roku. Przez lata przeczytałem setki artykułów, analiz i opracowań oraz tysiące stron materiałów źródłowych, głównie w języku angielskim. Od dawna wiedziałem, jak rozległe są jego wpływy, kontakty i powiązania polityczne.
Szczególne znaczenie miał dla mnie niedawny wpis Dugina w serwisie X:
„Nie mogę wypowiadać się w imieniu Anglosasów (ufam, że Nick Land zrobi to za mnie), ale jesteśmy gotowi przywrócić porządek we Francji i Niemczech. Jesteśmy Rzymem. Jesteśmy Bizancjum. Rosjanie nadchodzą.”
— Aleksandr Dugin (18 października 2026, X)
Dla wielu czytelników jest to jedynie kolejna prowokacyjna wypowiedź rosyjskiego ideologa. Dla osób znających jego wcześniejsze prace, zwłaszcza Podstawy geopolityki, słowa te można jednak odczytywać w znacznie szerszym kontekście: wieloletniej wizji przebudowy ładu europejskiego, osłabiania porządku atlantyckiego oraz eksportu chaosu jako narzędzia geopolitycznego.
To właśnie ten kontekst, a także zaskakujące odniesienie do Nicka Landa, stały się bezpośrednią inspiracją do stworzenia projektu BlackVector.
Będę publikował teksty tutaj w języku polskim i w języku angielskim:
KonradGB | blackvectorai.com | Substack
substack.com
konradgbblackvectorai.substack.com
serdecznie zapraszam
Choć o Duginie pisałem od 2017 roku, dopiero niedawno natrafiłem na twórczość Nicka Landa. To, co odkryłem, okazało się jednocześnie fascynujące i bardzo niepokojące. Nie chodzi wyłącznie o jego filozofię akceleracjonizmu, lecz także o wpływ, jaki wywierają jego idee na współczesne środowiska technologiczne, polityczne i intelektualne. Im głębiej analizowałem jego dorobek, tym wyraźniej dostrzegałem nieoczekiwane punkty styczne pomiędzy landiańską wizją transformacji technologicznej a duginowską wizją geopolitycznej przebudowy świata, ale także to, jak zaczynali, i ich powiązania z Aleisterem Crowleyem – angielskim okultystą.
Jeszcze bardziej uderzające okazało się to, że nie są to rozważania ograniczone do niszowych blogów czy internetowych forów. O ideach Landa piszą profesorowie, badacze, filozofowie, specjaliści od sztucznej inteligencji oraz autorzy analizujący przyszłość demokracji, technologii i kapitalizmu. Coraz częściej wskazują oni na pojawiające się związki między akceleracjonizmem, nową prawicą technologiczną, autorytaryzmem oraz projektami przebudowy porządku politycznego XXI wieku.
Aleksandr Dugin i Nick Land reprezentują z pozoru dwa odmienne, lecz niezwykle wpływowe bieguny współczesnej myśli postliberalnej, które łączą się i współdziałają.
Dugin reprezentuje eurazjatycką barbarzyńskość, jak sam to określił, pseudosa-sakralną geopolitykę i wizję wielobiegunowego świata opartego na odrębnych cywilizacjach, ale panowanie Rosji od Władywostoku do Lizbony.
Nick Land reprezentuje techno-kapitalistyczny akceleracjonizm, hipertechnologię, sztuczną inteligencję oraz przekonanie, że rozwój technologiczny nieuchronnie przekroczy granice liberalnej demokracji. W swoich późniejszych pracach, związanych z neoreakcją (NRx), Land argumentował, że demokracja liberalna jest systemem schyłkowym, nieefektywnym i niezdolnym do sprostania wyzwaniom przyszłości. W jej miejsce rozważał modele rządów o charakterze autorytarnym, technokratycznym lub korporacyjnym, w których państwo funkcjonowałoby na wzór przedsiębiorstwa zarządzanego przez skutecznego dyrektora generalnego (CEO), a nie przez demokratycznie wybieranych przedstawicieli. Nurt ten wspiera wielu bardzo wpływowych przedstawicieli świata biznesu, stojących na czele firm z listy Top 50 na świecie, w tym kilku z pierwszej dziesiątki.
To właśnie tutaj pojawia się najbardziej niepokojące pytanie.
Czy mamy do czynienia z dwoma przeciwstawnymi wizjami przyszłości?
Czy też z dwoma różnymi drogami prowadzącymi do podobnego celu?
Wielu badaczy współczesnych nowych nurtów postliberalnych zwraca uwagę, że pomiędzy duginowską rewoltą przeciw zachodniej hegemonii a landiańską wizją technologicznej akceleracji zaczynają pojawiać się obszary styczne. W obu przypadkach liberalna demokracja przedstawiana jest jako etap przejściowy, który zostanie zastąpiony przez nowe modele władzy, często określane przez krytyków mianem autorytarnych, technokratycznych lub neofaszystowskich.
Dlatego coraz bardziej przekonuje mnie metafora Behemota i Lewiatana, która jest często używana do opisu ich ideologii.
Behemot Dugina symbolizuje geopolitykę lądu, Lewiatan Landa symbolizuje geopolitykę morza. Na pierwszy rzut oka walczą ze sobą. Jednak możliwe, że w rzeczywistości są to jedynie dwie postacie tej samej historycznej siły, próbującej ukształtować świat po liberalizmie. Niestety, oboje mają korzenie w okultyzmie Alistera Crowleya i narkotycznych wizjach.
Wielu badaczy, filozofów, politologów i analityków współczesnych nurtów postliberalnych mówi o tym otwarcie: scenariusz autorytarny nie zniknął wraz z XX wiekiem. Zmienił jedynie swoją formę. To, co kiedyś wyrażano poprzez masowe ruchy polityczne, dziś coraz częściej pojawia się w języku technologii, sztucznej inteligencji, cybernetyki, bezpieczeństwa i geopolityki.
Land przedstawia ten proces jako cybernetyczną konieczność. Dugin jako cywilizacyjne przeznaczenie. Inni próbują sprzedać go opinii publicznej jako nieuniknioną przyszłość. Różnią się językiem, symbolami i punktami wyjścia, ale wielu badaczy dostrzega między nimi wspólny mianownik: odrzucenie liberalnej demokracji i poszukiwanie nowych, bardziej autorytarnych form organizacji społeczeństwa i władzy.
To właśnie dlatego metafora Behemota i Lewiatana wydaje się tak trafna. Behemot Dugina i Lewiatan Landa na pierwszy rzut oka walczą ze sobą. Jednak coraz częściej pojawia się pytanie, czy nie są to jedynie dwa różne oblicza tego samego procesu historycznego; dowody i powiązania potwierdzają to.
Czarny Wektor Landa i Dugina jest już w ruchu.
To właśnie te procesy, ich źródła, konsekwencje i wzajemne powiązania będą przedmiotem moich dalszych analiz.
Na łamach tego portalu oraz na Substacku będę publikował teksty w języku polskim i angielskim poświęcone geopolityce, filozofii, akceleracjonizmowi, cybernetyce, wojnie hybrydowej, multipolarności oraz przemianom cywilizacyjnym definiującym XXI wiek.
Wektory są już w ruchu.
Zapraszam na dogodne wpisy tutaj w języku polskim i w języku angielskim:
To są dwa oblicza tego samego zjawiska jakie reprezentowały różne odmiany masonerii.
I tego samego zjawiska psychologicznego, które znajdujemy od gminu z Wiejskiej po gminę wiejską, czyli jak to zrobić, żeby mieć i się nie narobić. Życie cudzym kosztem wymaga dojścia do władzy i hipokryzji, a u ambicjonerów również pracowitości, bo ci potrafią się nawet nieźle narobić, by nic nie zrobić.
Oczywiście im wyżej, tym pierwiastek ambicji władczych wzrasta i być dominuje nad mieć, bo mieć już mają.
"Behemot Dugina symbolizuje geopolitykę lądu, Lewiatan Landa symbolizuje geopolitykę morza."
Jeśli odwołują się do tych potworów, to wymyślają potworne teorie. Już w 20 wieku, w praktyce, ideolodzy pokazali co potrafią, dwie wojny światowe i niezliczona ilość pomniejscych wojenek za komunizm, wprowadzających w "wyzwalanych" krajach nieprawdopodobną biedę z nędzą.
PS. Polecam wykład dr Marka Sikorskiego nt diabła i jego potworów. Jest na NB.
Czyli poradnik dla korporacyjnych władców jak w praktyce zbudować nowy porządek świata tak by masy się nie zorientowały lub wręcz przy ich radosnym poparciu.
Spry-ciule :)
Trochę bełkotu, trochę AI, wpływ praktyczny niewidoczny. Ale warto wiedzieć.
Kilka lat temu na temat Dugina wypowiadał się się bloger pisząc szeroko o życiorysie i działalności Dugina. Nie był i nie jest to przyjaciel Polski szczególnie niechętnie wyrażający się o polskim katolicyzmie.Teraz jest doradcą Putina choć wiele osób w Rosji postrzega go jako postać schyłkową pracując w Petersburgu w Szkole dla ambasadorów i dyplomatów.Nie wiadomo jaki jest jego obecny stosunek do Ukrainy ani do Polski i do wojny .