1. Dzisiaj w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości będę przedstawiał wniosek o wotum nieufności dla ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego, dwukrotnie, najpierw na komisji finansów publicznych, która go zaopiniuje, a następnie na sali plenarnej Sejmu, gdzie obędzie debata, a później głosowanie. Nie mam oczywiście wątpliwości, że koalicja 13 grudnia obroni w głosowaniu ministra Domańskiego, bowiem zapewne w tej sprawie zostanie zarządzona dyscyplina, ale przynajmniej Polacy się dowiedzą, w jakim kryzysie znajdują się finanse publiczne w wyniku jego już blisko 3-letnich rządów. Prawdziwe rozliczenie przyjdzie za rok w wyborach parlamentarnych, wtedy rozliczona zostanie cała koalicja 13 grudnia ze swoich 4-letnich rządów i raczej nie powinno być wątpliwości, że większość wyborców odrzuci jej dalsze funkcjonowanie.
2. Najważniejszym punktem uzasadnienia wniosku o wotum nieufności dla ministra Andrzeja Domańskiego, będzie doprowadzenie przez niego, zaledwie przez 3 lata finansów publicznych naszego kraju do wręcz dramatycznej sytuacji. tym już cztery budżety z lata 2024-2027 z astronomicznymi deficytami, odpowiednio 211 mld zł, 276 mld zł, 272 mld zł i 282 mld zł, a więc sama suma deficytów budżetowych, to kwota ponad 1 bilion zł ,a długu publicznego związanego z ich realizacją, to kwota blisko 1,4 biliona zł Dla porównania wszystkie rządy od 1990 do 2023 roku, a więc przez 34 lata zadłużyły nas na ok 1,7 biliona zł, ten rząd z ministrem Domańskim jako sternikiem finansów publicznych przez zaledwie 4 lata na wspomniane 1,4 biliona zł
3. Zwrócę także uwagę wszystkie te 4 budżety były konstruowane tak, że na realizacje wydatków blisko 1/3 środków trzeba było i będzie pożyczyć , a wielkość deficytu była bliska 50% dochodów podatkowych, do tej pory żaden minister finansów nie przedstawiał Sejmowi tak skonstruowanych budżetów, zresztą ten ostatni na 2027 rok przewodniczący Rady Fiskalnej dr Sławomir Dudek, określił, że jest skonstruowany tak „jakby jutra nie było” W rezultacie dług instytucji rządowych i samorządowych liczony metodą unijną, urośnie z poziomu 49,6 % PKB w 2023 roku do ponad 69% PKB, a być może nawet 70,4% PKB, czyli o blisko 21 pp w ciągu zaledwie 4 lat. Dla porównania w latach 2015 -2023 mimo tzw. czarnych łabędzi, czyli kryzysu covidowego, gwałtownego wzrostu cen nośników energetycznych na jesieni 2021 i później w lutym 2022 roku agresji Rosji na Ukrainę ( a wszystko to wiązało się z gigantycznymi wydatkami budżetowymi i pozabudżetowymi ),dług publiczny spadł z 51,6% PKB w 2015 roku do 49,6 % PKB w 2023 roku W rezultacie minister Domański doprowadzi do przekroczenia tzw. progu ostrożnościowego, czyli przekroczenia przez PDP poziomu 55% PKB już w 2028 roku ze wszystkimi tego konsekwencjami (budżet na następny rok bez deficytu, albo z bardzo ograniczonym, brak waloryzacji płac w sferze budżetowej, podwyżki emerytur tylko o inflację , ograniczenie finansowania inwestycji publicznych itd. itp.)
4. Kolejnym zarzutem wobec ministra Domańskiego jest nie pilnowanie zasadniczych strumieni dochodów budżetowych w tym głównie podatkowych, a więc wpływów z VAT, które stanowi blisko 60% wszystkich dochodów podatkowych , a także akcyzy, oraz CIT i PIT. W rezultacie w 2024 roku do planu zabrakło 56 mld zł , w 2024 prawie 42 mld zł w 2026 roku minister przyznaje się już do 21 mld zł, choć po 3 kwartałach dochody podatkowe są zrealizowane w zaledwie w 67% więc brakuje jednomiesięcznych dochodów podatkowych, czyli kwoty ok 48 mld zł. Z kolei w 2027 roku dochody maja przyrosnąć o 70 mld zł, choć w tym roku wzrosną zaledwie o 30 mld zł, więc zapewne sytuacja się powtórzy. Tak się jakoś dziwnie składa, ze za rządów Prawa i Sprawiedliwości dochody budżetowe zrealizowane były sumarycznie wyższe w każdym roku od planowanych ( poza rokiem covidowym) ,a ta różnica na plus wyniosła ok 160 mld zł, za ministra Domańskiego tylko przez 3 lata na około 120 mld zł, niestety na minus. Co jest wręcz niewytłumaczalne, ten brak dochodów budżetowych w tym przede wszystkim podatkowych występuje w sytuacji przyzwoitego wzrostu PKB wynoszącego ponad 3% PKB i inflacji na poziomie 3-4% opartego przede wszystkim na konsumpcji, opodatkowanej co do zasady stawką VAT w wysokości 23%, Dobitnym potwierdzeniem tego stanu rzeczy w 2026 roku dochody budżetowe wzrosną zaledwie o 31 mld zł w tym z VAT zaledwie o 8 mld zł.
5. Kolejnym argumentem przemawiającym za odwołaniem ministra Domańskiego jest przedstawienie projektu budżetu na 2027 rok, który wygląda tak „jakby tonący się chciał chwycić brzytwy” Wyrazem tego jest nie tylko najwyższy poziom deficytu, wynoszący aż 282 mld zł, ale także pożyczanie poza budżetem na realizację zadań publicznych blisko 90 mld zł, a także zawyżenie dochodów budżetowych o ok 40 mld zł ( w przyszłym roku mają wzrosnąć o ponad 70 mld zł przy wzroście PKB wynoszącym 3% i inflacji prawie 3%, a w 2026 roku wzrosną o zaledwie 31 mld zł przy wzroście PKB 3,9% i inflacji ponad 3% ) Co więcej w tym budżecie minister Domański wpisał przychody z prywatyzacji na poziomie 39 mld zł ( a więc blisko 1% PKB ) i o tyle zmniejszy zarówno potrzeby pożyczkowe, jak dług publiczny w relacji do PKB, przy czym do tej pory nie oficjalnie nikt nie wie, jaki majątek ma być prywatyzowany ( nieoficjalnie mówi się że grupa PGZ a nabywcami ma być grupa Orlen i któryś z banków z udziałem Skarbu Państwa). Co więcej projektowi budżetu, który przygotował minister finansów i gospodarki towarzyszą ustawy uderzające w gospodarkę w możliwości rozwojowe przedsiębiorstw, ustawa o uldze w PIT dla zaledwie 14% podatników, towarzyszy podwyżka podatku CIT o 3 pp dla przedsiębiorstw z obrotami powyżej 50 mln euro , a więc około 5 tys przedsiębiorstw , połowa z nich to przedsiębiorstwa polskie , o ile te zagraniczne z CIT „sobie radzą”, to te polskie zostaną znowu dociśnięte podatkami. Towarzyszy temu, aż 8-krotne obniżenie poziomu obrotów dla ryczałtowców z 2 mln euro do 250 tys, co oznacza wypchnięcie z podatku zryczałtowanego ok 200-300 tysięcy podmiotów. Dodatkowo minister finansów proponuje podwyżkę podatku CIT dla firm sektora energetycznego na kilka lat, aż do 30% w pierwszym roku , dochody z tego tytułu maja wynieść ok 7 mld zł i tylko część tej kwoty chce się przeznaczyć do wsparcia przedsiębiorstw energochłonnych na inwestycje dekarbonizacyjne
6. Minister Domański łamał także Konstytucję RP i ustawy między innymi przez zaciągnięcie pożyczki zagranicznej SAFE na ok 180 mld zł z odsetkami tak ze na ok 180 mld zł, a więc olbrzymich zobowiązań finansowych wymaga ustawy i ratyfikacji prezydenta (art 89 ust 1 pkt 5) Wyraża także milczącą zgodę na destabilizację polityki monetarnej, poprzez brak sprzeciwu wobec próby postawienia przed TS przez koalicję 13 grudnia prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego Nie dołączył również do budżetu państwa części budżetowej TK mimo obowiązku ustawowego ( przyjęcie projektu przez Zgromadzenie Ogólne było dostarczane na etapie sejmowych prac nad budżetem) Podpisał także interpretację ogólną w sprawie wspólnego rozliczania osób, które uzyskały transkrypcję aktów małżeństwa zawartych za granicą ,a także stosowania 0% stawki w podatku od spadków i darowizn i zmuszanie urzędników skarbowych do łamania prawa ( Konstytucja RP w art 18 przewiduje tylko taki przywilej dla małżeństwa, które jest związkiem kobiety i mężczyzny).
7. Swoistą „wisienką na torcie” są oszustwa wyborcze,czyli składanie obietnic wyborczych ze świadomością,że nie będzie się ich realizować, w czym Andrzej Domański uczestniczył najpierw jako kandydat na posła, a teraz także jako minister finansów Najważniejszą taką obietnicą była kwota 60 tys zl kwoty wolnej w PIT, ba Andrzej Domański nagrał w tej sprawie filmik gdzie mówił o tym ze płace to 6 tys zł i emerytury do 5 tys zł będą zwolnione z PIT po wprowadzeniu tej kwoty wolnej. O tym ,ze nie zamierzano jej realizować świadczy plan strukturalno- budżetowy, który przyjął rząd i przekazał do KE na jesieni 2024 roku, gdzie na stronie 19. tego dokumentu zapisano ,że do 2028 roku nie będzie ani waloryzacji progów, ani podniesienia kwoty wolnej w PIT, co potwierdza, że w tej sprawie dokonano klasycznego oszustwa wyborczego, na co Platforma złowiła setki tysięcy dodatkowych wyborców.
8 .Te argumenty znajdą się w uzasadnieniu tego wniosku i choć jego los jak pisałem na początku jest przesądzony, koalicja 13 grudnia go odrzuci, ale dyskusja na komisji i na sali plenarnej Sejmu, przedostanie się jednak do opinii publicznej. Co więcej nie ma wątpliwości, że za rok wyborcy wydadzą w tej sprawie jednoznaczny werdykt o odsunięciu obecnej koalicji do władzy, a jedną z głównych przyczyn, będzie doprowadzenie przez ministra Domańskiego do poważnego kryzysu finansów publicznych , czego dobitnym wyrazem jest prawie 1,4 biliona zł dodatkowego zadłużenia.
Polacy już powiedzieli ,,dość'',po co więc byłyby potrzebne zabiegi w postaci siłowego rozpędzenia miasteczka pod TK.
"dokonano klasycznego oszustwa wyborczego, na co Platforma złowiła setki tysięcy dodatkowych wyborców"
Wierzyć oszustom, to samemu sobie szkodzić. Tusk obiecywał złote góry, a ja przestrzegałem na NB, że to są puste obietnice i będzie tak jak zwykle za pierwszego Tuska w latach 2008-2014, a może nawet jeszcze gorzej.