1. Po wczorajszym brutalnym szturmie policji na legalnie protestujących pod Trybunałem Konstytucyjnym i zdecydowanym odporze ludzi, którzy dyżurują tam od paru tygodni, kierujący akcją policji, zdecydowali się jednak odstąpić i wycofali funkcjonariuszy do sąsiednich uliczek. Były minister Maciej Berek został wwieziony na teren TK razem z grupą, jak to przypadkiem zapowiedział premier Tusk „naszych sędziów” i został przyjęty przez prezesa Bogdana Święczkowskiego w jego gabinecie, gdzie usłyszał to samo, co pozostała czwórka osób, która po wyborze w Sejmie, złożyła ślubowanie wobec marszałka Czarzastego. Prezes Święczkowski zacytował Maciejowi Berkowi art. 5 ustawy o statusie sędziego TK, że „ stosunek służbowy sędziego TK nawiązuje się po złożeniu ślubowania wobec Prezydenta RP” i dopóki nie otrzyma od Karola Nawrockiego potwierdzenia, że takie ślubowanie się odbyło, nawiązanie stosunku służbowego w TK, nie jest możliwe. Ponoć Maciej Berek mimo tego jasnego stanowiska prezesa TK, chciał się dostać na pierwsze piętro budynku TK, gdzie są gabinety sędziów i zająć jeden z nich, ale został skutecznie odwiedziony od tego zamiaru przez Bogdana Święczkowskiego.
2. Po wyjeździe z Trybunału grupy osób, które składały ślubowanie przed marszałkiem Czarzastym, do protestujących przez TK wyszedł prezes Święczkowski i poinformował, że panuje nad sytuacją i dopóki pełni tę funkcję, z osobami ,które nie złożą przysięgi wobec Prezydenta, nie nawiąże stosunku służbowego. Podziękował także wszystkim tym,którzy od paru tygodni protestują pod Trybunałem i bronią go przed prowokacjami rządzących, podkreślając, że dzięki ich obecności, rząd Tuska do tej pory, nie zdecydował się na rozwiązania siłowe. Poprosił także o dalsze trwanie protestujących pod TK , bo walka o Trybunał się jeszcze skończyła, jak podkreślił rządzący , jak wszystko na to wskazuje, są zdeterminowani, żeby jak to ujmują, swoich sędziów tutaj umieścić, w tym także tych, którzy złożyli ślubowanie wobec marszałka Czarzastego.
3. Po tych wydarzeniach przemówił w 4. minutowym wystąpieniu premier Tusk, który z poważną miną zapowiedział wprowadzanie praworządności, co do złudzenia przypominało wystąpienie I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka w czerwcu 1976 roku po pacyfikacji protestów robotniczych w Radomiu, czy też wystąpienie generała Jaruzelskiego z 13 grudnia 1981 roku o wprowadzeniu stanu wojennego na terytorium RP. Te wystąpienia także brzmiały groźnie i niestety zapoczątkowały wydarzenia,w których wiele osób straciło zdrowie i życie, ale jednak były one początkiem upadku zarówno Gierka jak i Jaruzelskiego i choć ich rządzenie po tych wystąpieniach jeszcze trwało przez lata, to jasne było, że polska historia ich źle zapamięta. I tak się stało, jeden i drugi odszedł w niesławie, ba gdyby nie podporządkowany im wymiar sprawiedliwości, który nie pozwolił ich rozliczyć, to obydwaj ostatnie lata swojego życia, zapewne spędziliby w zakładach karnych.
4. Zresztą premier Tusk, mówiący o zaprowadzeniu praworządności po blisko 3 latach rządzenia, w sytuacji kiedy on sam na początku tej kadencji zapowiedział, że „będziemy stosowali prawo, tak jak je rozumiemy” i rzeczywiście on i jego ekipa konsekwentnie stosują tę „zasadę”, to jednak kuriozum. Siłowe zajęcie mediów publicznych , na podstawie uchwały Sejmu, a później postawienie ich w stan likwidacji, tylko po to aby pozbyć się poprzednich władz i finansowanie ich hojnie z budżetu państwa, w sytuacji kiedy proces likwidacyjny tego zabrania, to pierwszy dobitny przykład zaprowadzania praworządności, tak jak Donald Tusk je rozumie. Kolejne etap zaprowadzenia praworządności przez Donalda Tuska, to bezprawne odwołanie Prokuratora Krajowego i powołanie na jego miejsce nowej osoby, przy czym jedna i druga decyzja, bez udziału Prezydenta RP, choć ten udział wynika bezpośrednio z ustawy.
5. Później były jeszcze wejścia przy pomocy łomów do Krajowej Rady Sądownictwa, po to tylko, żeby przejąć akta spraw prowadzonych przez rzeczników dyscyplinarnych, dotyczących między innymi takich sędziów jak ówczesny sędzia Żurek, który jak się okazało już wtedy był szykowany na nowego ministra sprawiedliwości. Bez żadnych zahamowań tuskową zasadę „o stosowaniu prawa tak jak ja je rozumiem”, realizuje wspomniany minister Żurek, który odwołuje i powołuje prezesów sądów, nie zawracając sobie głowy prawem, czy też wskazując palcem sędziów,którzy mają rozstrzygać sprawy polityków opozycji, mimo ustawowego obowiązku losowania sędziów. On także wyraża publicznie niezadowolenie z wyroków, które nie są po jego myśli, piętnuje sędziów je wydających, ba potrafi ich szykanować, tak jak w przypadku sędziego Łubowskiego, który po cofnięciu europejskiego nakazu aresztowania dla posła Romanowskiego, został odsunięty od dotychczasowych obowiązków i przesunięty do wykonywania obowiązków „sędziego liniowego”.
6. To tylko niektóre działania premiera Tuska i jego ekipy, brutalnie łamiących Konstytucję RP i ustawy już przez blisko 3 lata i jeżeli człowiek, który na to pozwala, a często je inspiruje i sam w nich uczestniczy, teraz zapowiada zapowiadanie praworządności to jest to tragifarsa, ale bardziej tragedia, niż farsa. Tusk decyduje się na to brutalne bezprawie wobec TK, tylko dlatego, że jest przekonany, iż „jego sędziowie”, zapewnią mu bezkarność, uznając wszystkie działania jego rządu za zgodne z prawem, ale opór społeczny wobec wprowadzenia takich sędziów do Trybunału jest jednak ogromny i narasta. W tej sytuacji siłowe zajęcie Trybunału, raczej nie będzie możliwe, pozostaje więc Tuskowi i jego ekipie, raczej kabaretowe posunięcie, powołania konkurencyjnego Trybunału ze „swoimi sędziami”.
"pozostaje więc Tuskowi i jego ekipie, raczej kabaretowe posunięcie, powołania konkurencyjnego Trybunału ze „swoimi sędziami”. "
Tyle że Prezesa TK powołuje Prezydent RP. Wątpliwe, aby powołał np. Berka:
share.google
Prezesa Trybunału Konstytucyjnego powołuje Prezydent RP spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. [1]
Jak wygląda ten proces?
Chcesz dowiedzieć się więcej o kadencji prezesa Trybunału Konstytucyjnego lub o zasadach powoływania sędziów TK?
Komuch Czarzasty razem z Tuskiem nie odpuszczą sobie pobicia ludzi choćby tak sprytnie ,żeby poturbować akurat starszych ludzi. Czy nie było tak w Berlinie gdzie wyszkolone oddziały Niemców pobiły dotkliwie polskich emerytów z krzyżem.? Z przykrością dowiedziałam się jak bardzo był zachwycony pan @mkj tą chamską akcją i jak gorliwie tłumaczył przepisami niemiecką furię? W jakim wieku byli wleczeni do radiowozu starsi ludzie wczoraj ? Ile czasu czekał leżąc na ulicy pan Adam Borowski?