Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

W jakim ustroju my żyjemy?

jazgdyni 09.10.2026

Zadanie – ZNISZCZYĆ POLSKĘ 

Rozpoczniemy od fragmentu Biblii. Księga Rodzaju 3, 22–24, czyli wypędzenie człowieka z Edenu. 

Powiem moimi słowami:

Bóg stwierdza, że człowiek stał się podobny do Boga, znając dobro i zło. Aby człowiek nie sięgnął teraz po owoc z drzewa życia i nie żył wiecznie, Bóg wypędza go z ogrodu Raju (Eden), aby uprawiał ziemię, z której został wzięty. Na wschodzie Edenu ustanawia cherubów oraz płomienisty, wirujący miecz, aby strzegli drogi do drzewa życia.

Człowiek nie zostaje tylko ukarany — zostaje odcięty od nieśmiertelności. I właśnie ten motyw jest bardzo ciekawy w kontekście ludzkich ułomności i rozważań o idealnym państwie i ludzkiej naturze.

Czy może to być Boski Test, sprawdzający, czy ludzie – homo sapiens, sami sobie kiedyś utorują drogę powrotu do Edenu?
 

Zostawiam tutaj na boku rozważania o istocie człowieczeństwa, a przedstawię moje rozmyślania o idealnym państwie.

* * *

Przyznajcie: - czy macie pewność w jakim ustroju kraju żyjemy? Polska, dumnie nazwana III Rzeczpospolitą, gdzie dzisiaj, po zachłyśnięciu się ekstazą po upadku PRL, czyli komunizmu, dzisiaj już wyraźnie pokazuje nam, że było to dobrze zaplanowane oszustwo. Jak młodzi mówią – ustawka. "Upadł komunizm", ale komuniści pozostali. I zacierali swoje lepkie łapy, gdy tylko się przebrali, a czerwone krawaty z czułością i pocałunkiem schowali w swoich sejfach, bo teraz dopiero będzie kraina mlekiem i miodem płynąca.

Lecz czym zastąpić komunizm państwa? Wymyślili, lub raczej ltos im podpowiedział, że po przełomie 1989 ustrój kraju będzie demokracja liberalna. Lecz to również było narodowe oszustwo. Docelowo nowy ustrój polski zostanie ustrojem oligarchicznym. Tak jak w Rosji, albo na Ukrainie (Białoruś to już dyktatura) i we wielu innych państwach, gdzie czujnie to ukrywają.

A co mamy dzisiaj? Cholera wie... Te nieszczęsne ofiary (od dziecka chorzy na Imbecillitas mentis – osłabienie umysłu, niedorozwój umysłowy (dawne określenie), lub bardziej nowocześnie - Idiotia – idiotyzm, historyczne określenie głębokiej niepełnosprawności intelektualnej) też zgodnie z berlińskim zum befehl (na rozkaz; tak jest!) też twierdzą, że ustrój naszej ojczyzny, szczególnie od wejścia do Unii Europejskiej, jest już taka sama jak reszta zjednoczonej Europy, więc oczywiście – ustrój demokratyczno-liberalny.

Żeby nie było tak ponuro, to pośmiać by się można.

Ale popatrzmy sobie wstecz..
 

* * *

Przez długie lata, przez tysiąclecia, gdy już staliśmy się stadni, sprawa była prosta – wprowadzono feudalizm.

Przez zdecydowaną większość historii cywilizacji dominowały systemy, w których władza była skupiona w rękach niewielkiej grupy, a często jednej osoby.

Ale warto dodać kilka ważnych poprawek.

Jednowładztwo było normą.

Od starożytnego Egiptu, Mezopotamii i Persji aż po wielkie monarchie europejskie władca był zwykle:

  • faraonem,
  • królem,
  • cesarzem,
  • carem,
  • sułtanem,
  • chanem,
  • księciem,
  • wielkim księciem itd.

Formalnie władza mogła być absolutna albo ograniczona przez arystokrację, religię czy prawo. Jednak zwykły człowiek praktycznie nie miał wpływu na państwo.

Społeczeństwo było silnie hierarchiczne.

Najczęściej wyglądało to mniej więcej tak:

władca → arystokracja → duchowieństwo → wojsko/urzędnicy → mieszczanie i kupcy → chłopi → i czasem niewolnicy.

I rzeczywiście, dla człowieka urodzonego na dole drabiny awans społeczny był bardzo trudny. To, kim byłeś, często zależało przede wszystkim od tego, komu się urodziłeś.

XVII wiek rozpoczął proces, ale nie zakończył monarchię.

Wtedy zaczęła się poważna zmiana myślenia:

Czy władza pochodzi od Boga i należy do monarchy, czy też państwo istnieje dzięki społeczeństwu?

Potem przyszły:

  • rewolucja angielska,
  • idee oświecenia,
  • rewolucja amerykańska,
  • rewolucja francuska,
  • rozwój parlamentaryzmu,
  • demokracje XIX i XX wieku.

Moim zdaniem najważniejsza historyczna zmiana polegała nie na tym, że zniknęli królowie, lecz że stopniowo pojawiła się idea: „władca nie jest właścicielem państwa”.
 

Jednak wprost światowy, rewolucyjny przełom nastąpił w drugiej połowie XVII wieku i się rozwinął we wieku XVIII.

I wbrew przypisywaniu tego Karolowi Marksowi, pierwszymi byli John Locke z jego "Dwa traktaty o rządzie", gdzie przedstawił nowoczesną teorię praw jednostki, własności i władzy pochodzącej z umowy społecznej, a tuż po nim Adam Smith w swoim " Bogactwo narodów" pokazał teoretyczne uzasadnienie gospodarki opartej na własności, konkurencji i swobodnej wymianie . Tylko, że obaj robili to dla dobra ludzi i dla dobra państw, wówczas nowoczesnych.

No i wreszcie po rewolucji francuskiej , gdzie już nastąpił gwałtowny rozwój kapitalizmu przemysłowego; nastąpił moment, po podburzaniu robotników, gdy Marks ogłosił jako ustrój najważniejszy dla prostego ludu – komunizm. Właściwie było to obalenie kapitalizmu i zapanowania komunizmu, nawet idąc po trupach.
 

* * *
 

Pomijam tutaj tzw. okres międzywojenny i lata poprzedniego wieku. To przedstawię w tekście "Germańcy, Aryjczycy, Niemcy, Übermensch („nadczłowiek”)". To, co wtedy się działo – i gdzie się działo wymaga osobnego opisu.Przejdźmy do współczesności.
 

Stany Zjednoczone od dziesięcioleci mają podział narodu, a za tym również władzy państwa, na demokratów i republikanów. I świat cały wie, że te partie pałają w stosunku do siebie nienawiścią. Potocznie mówiąc, demokraci USA są bardziej lewaccy; natomiast republikanie to jaki ustrój ???


      
 

. Czy po odrodzeniu państwa w 1918/19 powstała idea jaki ma być ustrój Polski?

I to w bardzo ciekawym momencie, bo w latach 1918–1919 Polska odzyskała niepodległość, ale nie miała jeszcze uzgodnionej przez wszystkie siły polityczne odpowiedzi na pytanie, jakim państwem ma być.

Niepodległość była wspólnym celem wielu Polaków. Natomiast ustrój, zakres władzy prezydenta, rola parlamentu, prawa mniejszości narodowych i stosunek państwa do Kościoła — to już były kwestie sporne.

Jakie koncepcje ścierały się po odzyskaniu niepodległości?

Józef Piłsudski i obóz niepodległościowy

Piłsudski wyrastał z tradycji socjalistycznej i niepodległościowej, ale jego koncepcja państwa nie sprowadzała się do socjalizmu. Opowiadał się za silną, niezależną Polską, a później coraz mocniej akcentował potrzebę sprawnego ośrodka władzy wykonawczej. W jego otoczeniu istniały różne poglądy na przyszły ustrój.

Roman Dmowski i Narodowa Demokracja

Dmowski widział Polskę jako państwo narodowe, w którym zasadniczą rolę odgrywa naród polski, jego kultura i interesy. Jego obóz miał silną pozycję wśród prawicy i zwolenników silnego parlamentu, choć poszczególni narodowi demokraci różnili się w sprawach szczegółowych.

Socjaliści i lewica parlamentarna

Chcieli szerokich praw obywatelskich, powszechnego prawa wyborczego, ochrony pracowników i reform społecznych. Istotne było dla nich również ograniczenie wpływu dawnych elit na politykę.

Ruch ludowy

Reprezentował przede wszystkim interesy chłopów i mieszkańców wsi. Dążył do demokratyzacji państwa, reformy rolnej i zwiększenia udziału ludności wiejskiej w życiu publicznym.

To nie były cztery gotowe projekty konstytucji, lecz główne środowiska polityczne, które próbowały nadać państwu określony kierunek. Równocześnie trzeba było zintegrować ziemie po trzech zaborach, mające różne systemy prawne, administracyjne i gospodarcze.

Czy istniał już konkretny projekt ustroju?

Tak — i to wcześniej, niż mogłoby się wydawać. Dyskusje zaczęły się jeszcze podczas I wojny światowej.

Co ciekawe, w 1917 roku powstał nawet projekt polskiej monarchii konstytucyjnej. Zakładano w nim istnienie króla, parlamentu i niezawisłych sądów. Nie był to jednak projekt przyjęty przez niepodległą Polskę, lecz opracowanie powstałe w warunkach okupacji niemieckiej i austro-węgierskiej.

Po listopadzie 1918 roku pojawiły się już konkurencyjne projekty republikańskie:

Główna idea Józefa Buzka

System zbliżony do amerykańskiego, z silnym prezydentem i federacyjną strukturą państwa.

Mieczysława Niedziałkowskiego

Demokracja o silnych elementach bezpośredniego udziału obywateli i jednoizbowym parlamencie.

Przypisywany Władysławowi Wróblewskiemu

Model francuski, z dwiema izbami parlamentu.

Żaden z tych trzech projektów nie został wówczas oficjalnie przyjęty jako stanowisko rządu.

A co rzeczywiście zdecydowało o ustroju Polski? Najważniejszy był Sejm Ustawodawczy, wybrany w styczniu 1919 roku. To właśnie w nim reprezentanci różnych ugrupowań mieli rozstrzygnąć, jak będzie wyglądać państwo.

20 lutego 1919 roku uchwalono tzw. małą konstytucję. Józef Piłsudski pozostał Naczelnikiem Państwa, ale jego władza została powiązana z Sejmem Ustawodawczym. Nie był to jeszcze kompletny, docelowy system ustrojowy.

Ostateczne rozstrzygnięcie przyniosła Konstytucja marcowa z 17 marca 1921 roku. Ustanowiła demokratyczną republikę parlamentarną:

  • suwerenem był naród;
  • parlament składał się z Sejmu i Senatu;
  • rząd odpowiadał politycznie przed parlamentem;
  • prezydent miał ograniczone kompetencje w porównaniu z silną władzą wykonawczą postulowaną w niektórych wcześniejszych projektach;
  • konstytucja gwarantowała obywatelom określone prawa i wolności.

Nie było tak, że w listopadzie 1918 roku ktoś ogłosił gotową koncepcję Polski, a reszta społeczeństwa ją zaakceptowała. Ustrój wyłonił się w wyniku kilkuletniego sporu politycznego, prac prawników i kompromisu parlamentarnego.

I jest tu jeszcze jedna interesująca kwestia: Piłsudski, który odegrał zasadniczą rolę w odbudowie państwa, nie uzyskał w konstytucji marcowej tak silnej pozycji, jaką miały głowy państwa w niektórych konkurencyjnych projektach.

To rodzi pytanie, które warto postawić w następnej kolejności: czy twórcy Konstytucji marcowej świadomie chcieli ograniczyć władzę Piłsudskiego, czy przede wszystkim obawiali się nadmiernej koncentracji władzy w rękach jednego człowieka? Oba wątki są istotne dla zrozumienia ówczesnego sporu.

Wtedy wiec mieliśmy:

1921–1926 — republika parlamentarna

Konstytucja marcowa ustanowiła dwuizbowy parlament, prezydenta o ograniczonych kompetencjach i rząd zależny od większości parlamentarnej. Była to demokracja parlamentarna z powszechnymi wyborami, ale częste kryzysy gabinetowe utrudniały stabilne rządzenie.

1926–1935 — system po przewrocie majowym

Po przewrocie Józefa Piłsudskiego w maju 1926 r. formalnie nadal obowiązywała Konstytucja marcowa, ale w praktyce wzrosła pozycja władzy wykonawczej i obozu sanacyjnego. Nowela sierpniowa z 1926 r. wzmocniła uprawnienia prezydenta i rządu. Ograniczano polityczne znaczenie parlamentu, a opozycja doświadczała coraz większych represji.

1935–wrzesień 1939 — republika o ustroju autorytarnym

Konstytucja kwietniowa z 23 kwietnia 1935 r. skoncentrowała szerokie uprawnienia w rękach prezydenta. Rząd odpowiadał przed prezydentem, a rola parlamentu została ograniczona. W praktyce państwem kierował obóz sanacyjny, choć po śmierci Piłsudskiego w 1935 r. jego przywódcy rywalizowali ze sobą.

To właśnie lata 1921–1939 są szczególnie interesujące, bo w ciągu kilkunastu lat Polska przeszła od demokracji parlamentarnej do systemu, w którym władza była znacznie mniej zależna od parlamentu.

Najkrótsze podsumowanie przemian ustrojowych II Rzeczypospolitej:

  • 1921: przewaga parlamentu.
  • 1926: wzmocnienie władzy wykonawczej po przewrocie majowym.
  • 1935: dominacja prezydenta w systemie konstytucyjnym i utrwalenie autorytarnego sposobu rządzenia.

  •  

Teraz dochodzimy do sprawy naprawdę interesującej: od 1989 roku Polska nie zmieniała ustroju tak radykalnie jak w latach 1926–1935, ale przechodziła istotne przemiany sposobu sprawowania władzy w ramach demokracji konstytucyjnej.

Trzeba rozdzielić trzy rzeczy: ustrój zapisany w konstytucji, faktyczny układ sił politycznych oraz jakość działania instytucji. Dopiero wtedy widać, co naprawdę zmieniało się od końca komunizmu do października 2026 roku.

Mieliśmy kolejne etapy od 1989 do 2026 roku

  1. 1989–1990 — przejście od systemu komunistycznego do demokracji

    Porozumienia Okrągłego Stołu, częściowo wolne wybory z 4 czerwca 1989 r., ponowne powołanie Senatu i utworzenie rządu Tadeusza Mazowieckiego zapoczątkowały zmianę systemu.

    Był to okres przejściowy: instytucje wywodzące się z PRL współistniały z nowymi, demokratycznymi rozwiązaniami. W grudniu 1989 r. zmieniono konstytucję, przywracając nazwę Rzeczpospolita Polska i zasadę demokratycznego państwa prawnego.

  2. 1990–1992 — budowa demokracji parlamentarnej

    Wprowadzono bezpośrednie wybory prezydenckie, odbyły się pierwsze w pełni wolne wybory samorządowe w 1990 r., a w 1991 r. przeprowadzono w pełni wolne wybory parlamentarne.

    Polska odchodziła od monopolu jednej partii i budowała pluralistyczny system polityczny. Jednocześnie częste zmiany rządów i rozdrobnienie parlamentu utrudniały stabilne rządzenie.

  3. 1992–1997 — to okres prowizorium konstytucyjnego

    Mała konstytucja z 1992 r. uregulowała relacje między prezydentem, parlamentem i rządem. W praktyce był to system parlamentarno-gabinetowy z silnym, wybieranym bezpośrednio prezydentem.

    Konflikty między prezydentem a rządami pokazywały, że podział kompetencji nie zawsze zapewniał jasność odpowiedzialności za decyzje.

  4. 1997–2004 — konstytucyjna demokracja parlamentarna

    Konstytucja z 2 kwietnia 1997 r. ustanowiła obowiązujący do dziś model: demokratyczne państwo prawne, podział i równowagę władz, niezależne sądy, prawa obywatelskie oraz rząd odpowiedzialny przed Sejmem. I co dzisiaj, od 13 grudnia widzimy: Konstytucja z 02/04/1997 jest notorycznie łamana przez obecną władzę, ze wsparciem krajowego lewactwa. I jak prawie jesteśmy pewni – pod dyrygowaniem i naciskiem ze strony Brukseli, Kijowa, Kremla, a przede wszystkim przez Berlina.

    W 1999 r. Polska weszła do NATO, a w 2004 r. do Unii Europejskiej. Integracja europejska wpłynęła wg. większości obywateli- patriotów negatywnie na otoczenie prawne i polityczne państwa

    Polska funkcjonowała jako państwo członkowskie UE, z konkurencyjnymi wyborami, zmianami ekip rządzących i działającymi instytucjami konstytucyjnymi.

    Formalnie nadal obowiązuje Konstytucja z 1997 r. Nie uchwalono nowej konstytucji ani nie zastąpiono republiki parlamentarnej innym ustrojem. Jednak funkcjonowanie niektórych mechanizmów kontroli władzy stało się przedmiotem poważnego konfliktu prawnego i politycznego.

    W październiku 2026 r. Polska formalnie pozostaje republiką demokratyczną opartą na Konstytucji z 1997 r. Nie ma nowej konstytucji, która zmieniałaby jej podstawowy model.

2. Jak więc nazwać ustrój Polski w poszczególnych okresach?

3. Co jest najważniejsze w obecnym systemie?

Konstytucja z 1997 r. ustanawia trzy zasadnicze rodzaje władzy:

  • ustawodawczą — Sejm i Senat;
  • wykonawczą — prezydent i Rada Ministrów;
  • sądowniczą — sądy i trybunały.

To nie jest czysty system prezydencki, jak w USA, ani system, w którym prezydent pełni wyłącznie funkcje ceremonialne. Polska ma system parlamentarno-gabinetowy z silnym mandatem demokratycznym prezydenta, wybieranego bezpośrednio przez obywateli.

I właśnie tu tkwi istotne źródło napięć: prezydent ma własny mandat wyborczy i istotne kompetencje, ale rząd odpowiada przed Sejmem. Gdy oba ośrodki reprezentują przeciwne obozy, konflikt może utrudniać funkcjonowanie państwa.

Tu mam ostatnie pytanie — czy problemem jest sam model konstytucyjny, czy raczej sposób, w jaki politycy wykorzystują jego możliwości i ograniczenia — jest kluczowe dla każdej poważnej dyskusji o przyszłym ustroju Polski. I, Daj Boże, prezydent Karol Nawrocki publicznie i oficjalnie oświadczył, że on i zespół najlepszych tzw. konstytucjonalistów rozpoczęła pracę nad jakże potrzebną nową konstytucją.

Dlaczego będące teraz po 2023 roku partie, które ja uważam za neo-lewackie, lubią się nieoficjalnie uważać, że oni wybrali ustrój demokratyczno-liberalny? Jak negatywnie dla państwa i Polaków obecna władza działa. I otwarcie ich przywódca publicznie stwierdza, że prawo - w tym Konstytucja - jest takie jak my (czyli obecna władza) ją rozumiemy. Opinia zdroworozsądkowa i uczciwa stwierdza, że to prowadzi do ponownego zniszczenia Polski.

W państwie prawa władza podlega Konstytucji — Konstytucja nie podlega swobodnej woli władzy. Nie może być tak, że rządzący sami uznają swoją interpretację za ostateczną, a następnie ignorują instytucje i procedury, które mają rozstrzygać spory prawne.

Jeżeli taka praktyka staje się regułą, zagrożone są pewność prawa, równowaga władz i zaufanie obywateli do państwa. Dotyczy to każdej ekipy politycznej, bez wyjątku.

Nawet jeżeli już będziemy mieli nową Konstytucję, ja będę myślał i marzył, byśmy stworzyli taki ustrój Polski, by kraj nasz był państwem niemalże idealnym.

By RP miało:

  • nową konstytucję,
  • sądy konstytucyjne,
  • prawa jednostki,
  • podział władz,
  • niezależność instytucji,
  • wolność prasy,
  • ochronę mniejszości,
  • ograniczenia kadencji lub kompetencji władzy.

Definicja państwa idealnego

Państwo idealne jest dobrowolną wspólnotą wolnych obywateli, zorganizowaną dla ochrony ich życia, wolności, własności i godności oraz dla tworzenia warunków do pomyślnego rozwoju jednostek i całej wspólnoty; posiadające sprawne, ograniczone prawem i kontrolowane przez obywateli instytucje, zdolne zapewnić bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne, sprawiedliwość, silną gospodarkę i trwałość państwa, a wobec innych państw kierujące się zasadą pokojowej współpracy, wzajemności i własnego interesu — bez potrzeby dominacji nad kimkolwiek.

Państwo ma być na tyle silne, aby nikt nie mógł go bezkarnie skrzywdzić, i na tyle ograniczone, aby samo nie mogło bezkarnie skrzywdzić własnych obywateli.

I nie ma być to jakikolwiek istniejący ustrój państw. To ma być unikalny ustrój – Rzeczpospolita Polska

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 224
Marek Michalski

Marek Michalski

09.10.2026 23:23

Formalnie obowiązuje konstytucja kwietniowa z 1935r., więc szukanie rozwiązań dających ciągłość z konstytucją z 1997r., Okrągłym Stołem, konstytucją PRLowską i PKWNem świadczy, że "im się nie chce chcieć".

jazgdyni

jazgdyni

10.10.2026 06:52

W odpowiedzi do: Marek Michalski

@Marek Michalski

Cześć

No właśnie. Od 1945 roku, gdy Hitler "przekazał" nas Stalinowi, to aż do dzisiaj kombinowali przy Konstytucjach. A rodzaj ustroju państwa g**no ich interesował. Dla tych u władzy najważniejsze było, a dzisiaj jest wprost jaskrawy. Najważniejsza jest tylko kasiora. No i może sex ze wszystkim.

To już Neandertalczycy byli dużo lepsi.

Pozdrawiam

Marek Michalski

Marek Michalski

10.10.2026 07:25

W odpowiedzi do: jazgdyni

@Jazgdyni Od tamtych czasów "Walka o ogień" zmieniła się na "walkę z ociepleniem klimatu".

Zobaczymy jak nowa konstytucja się do tego zagadnienia ustosunkuje...

Pozdrawiam

Imć Waszeć

Dark Regis

10.10.2026 13:56

W odpowiedzi do: Marek Michalski

To jest syndrom wyradzania się elit państwa. Chcą być wiecznie u władzy, a nie potrafią nawet zadbać o siebie, bo głupieją sukcesywnie i nieodwracalnie. W efekcie znajdują zabawy na swoim poziomie intelektualnym dla gawiedzi jak gender i srender, albo w ratowanie planet.

sake3

sake2020

10.10.2026 15:21

W odpowiedzi do: Dark Regis

@Dark Regis....Polskie elyty wylogowały się same.Pamieta pan hasło ,,róbta co chceta''.Zaczęło się od taplania w błocie jak świnie ale te inteligentne przecież zwierzęta pomyślały,że stać ich na więcej.

Marek Michalski

Marek Michalski

10.10.2026 15:56

W odpowiedzi do: Dark Regis

Mają sprawczość na poziomie króla z "Małego Księcia" z tym, że latem rozmijają się o godzinę ze wschodem słońca.

Kontakt z rzeczywistością za to głównie meteorologiczny, czyli skąd wiatr zawieje.

Właśnie osiągnęliśmy himalaje protekcjonizmu:

"„Jego niezachwiane zaangażowanie na rzecz bezpieczeństwa Polski wynosi nasze więzi wojskowe na nowy poziom. Jedynym problemem, jaki mamy z tym wspaniałym człowiekiem, jest to, że ma nazwisko, którego nie da się wymówić! Dlatego dla nas to po prostu «K2»"

napisał ambasador Rose o min.Kosiniaku-Kamyszu.

Ambasador ZSRR był powściągliwy, za to radziecka prasa chwaliła Bieruta za:

„głęboką marksistowsko-leninowską analizę”,

demaskowanie „imperialistycznych podżegaczy wojennych”,

pbc.gda.pl

nazywała go

„wielkim synem narodu polskiego”

 i „wypróbowanym przywódcą mas pracujących”

przystanekhistoria.pl

a w nekrologach określała Bieruta jako

„wielkiego przyjaciela Związku Radzieckiego” 

oraz „nieustraszonego bojownika o sprawę komunizmu”.

polityka.pl

Wraca to, co nigdy nie przestało.

jazgdyni

jazgdyni

10.10.2026 16:10

W odpowiedzi do: Marek Michalski

@Marek Michalski

Tu mała poprawka: - cudowni bliźniacy w jednej osobie: Kosiniak i Kamysz nie całkiem są/jest „wielkim synem narodu polskiego”. Bo naprawdę jest z Polski, ale jest synem z tzw "nieprawego łoża". Podobno...

Tak mówią Krakauery z Kazimierza.

Na razie.

jazgdyni

jazgdyni

10.10.2026 16:00

W odpowiedzi do: Dark Regis

@Dark Regis

Cześć

Dawno temu w Rzymie Kaligula miał swojego konia. Nazywał się Incitatus. Koń miał wszelkie luksusy i przywileje, "Kaligula obdarował konia marmurową stajnią, żłobkiem z kości słoniowej, purpurowymi derkami, uprzężą wysadzaną drobnymi kamieniami, a także własną służbą i domem do podejmowania gości."

Tusk, gdy się o tym dowiedział na lekcjach historii i zapragnął też mieć swojego Konia. I patrzcie moi mili tego swojego Konia ma. Nazwał go pieszczotliwie Asinus Stultus. Ae żłoba z kości słoniowej nie ma. Koń bardzo cierpi.

Komponuj dalej Imci. 

u2

u2

10.10.2026 17:51

Bardzo dobry wpis. Dzięki!

"Człowiek nie zostaje tylko ukarany — zostaje odcięty od nieśmiertelności"

Życie to nie kara, to ponowne wcielenie, czyli nagroda. Sensem  życia jest radość z życia, czyli tzw. szczęście. Tak było od niepamiętnych czasów. Tak jest obecnie. Oczywiście życie bez Boga, to pewne dostanie się w łapki Szatana. Manicheizm dobrze to tłumaczy jako odwieczną walkę dobra ze złem. Oczywiście i bez wojen człowiek umiera. Ze starości, chorób i wypadków. Czy istnieje jakiś mityczny Eden, czyli Raj? No nie. Jest tylko jeden świat, w którym żyjemy. I ten świat nie kończy się. Dobrze to czy źle? Moim zdaniem dobrze. I nie przyjmuje za swoją pedagogikę wstydu, że mam się pięknej polskiej Historii wstydzić. Mam z czego być dumnym. Kilka razy Polska już ratowała cywilizowany świat przed bezbożnikami, niewiernymi :)

jazgdyni
Nazwa bloga:
Żadnej bieżączki i propagandy
Zawód:
inżynier elektronik, oficer ETO (statki offshore), obecnie zasłużenie odpoczywa
Miasto:
Gdynia

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1 178
Liczba wyświetleń: 9 039 948
Liczba komentarzy: 33 213

Ostatnie wpisy blogera

  • Stephen Hawking Aforyzmy nieszczęśliwego geniusza.
  • Polska prawica Kaczyński kontra Morawiecki
  • Mój AI ChatGPT jajcarz

Moje ostatnie komentarze

  • @Marek Michalski Tu mała poprawka: - cudowni bliźniacy w jednej osobie: Kosiniak i Kamysz nie całkiem są/jest „wielkim synem narodu polskiego”. Bo naprawdę jest z Polski, ale jest synem z tzw…
  • @Dark RegisCześćDawno temu w Rzymie Kaligula miał swojego konia. Nazywał się Incitatus. Koń miał wszelkie luksusy i przywileje, "Kaligula obdarował konia marmurową stajnią, żłobkiem z kości słoniowej…
  • @Marek MichalskiCześćNo właśnie. Od 1945 roku, gdy Hitler "przekazał" nas Stalinowi, to aż do dzisiaj kombinowali przy Konstytucjach. A rodzaj ustroju państwa g**no ich interesował. Dla tych u władzy…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • PROWOKATOR
  • Czego my nie wiemy, choć powinniśmy wiedzieć.
  • Mafia powstała w Trójmieście. Tak, jak obecny rząd.

Ostatnio komentowane

  • u2, Bardzo dobry wpis. Dzięki!"Człowiek nie zostaje tylko ukarany — zostaje odcięty od nieśmiertelności"Życie to nie kara, to ponowne wcielenie, czyli nagroda. Sensem  życia jest radość z życia,…
  • jazgdyni, @Marek Michalski Tu mała poprawka: - cudowni bliźniacy w jednej osobie: Kosiniak i Kamysz nie całkiem są/jest „wielkim synem narodu polskiego”. Bo naprawdę jest z Polski, ale jest synem z tzw…
  • jazgdyni, @Dark RegisCześćDawno temu w Rzymie Kaligula miał swojego konia. Nazywał się Incitatus. Koń miał wszelkie luksusy i przywileje, "Kaligula obdarował konia marmurową stajnią, żłobkiem z kości słoniowej…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności