"Nie wierzcie politykom, sprawdzajcie!" mówi G. Braun w swoim filmiku.
Proszę nie wierzyć politykom na słowo...
Mówi o swoich przodkach, po mieczu i kądzieli, że można ich wszystkich sprawdzić, nawet gdzie są pochowani, bo jest na ten temat rodzinna literatura, nie musi się ich wstydzić, nie musieli zmieniać nazwiska. Cała rodzina jest zlustrowana.
Czy inni politycy, szczególnie z obecnie rządzącej koalicji mają przodków? No nie bądźmy drobiazgowi - trzy, cztery pokolenia wstecz? A ich małżonkowie?
PS. w związku z komentarzem o gazie, który nie płynie rurociągiem "Przyjaźń", bo płynie ropa, wstawiam mapę tej największej instalacji na świecie:
Właśnie odkryłaś rzecz doprawdy przełomową Alino - politycy mają przodków a nawet ich małżonkowie. Kto by pomyślał. Braun mówi: Nie wierzcie politykom, sprawdzajcie. Zgoda. Tylko sprawdzajmy polityków, a nie ich pradziadków, bo co właściwie daje nam wiedza, kim był czyjś przodek? Nie mówi, czy polityk kłamie, czy dotrzymuje słowa, co zrobił i jaki ma program. Mówi tylko, kim był ktoś, kto urodził się kilkadziesiąt czy kilkaset lat wcześniej. Jeśli zaczynamy tropić, czy pradziadek był Polakiem, Austriakiem, Żydem czy Niemcem, to nie jest to już sprawdzanie polityka. To jest casting na najczystszą metrykę.
Zastosujmy więc hasło Brauna naprawdę konsekwentnie: Nie wierzmy politykom. Sprawdzajmy ich czyny, poglądy i decyzje. Przodków zostawmy historykom, bo polityk odpowiada za to, co robi dzisiaj - nie za to, z kim jego prababcia dzieliła ławkę w kościele sto lat temu.
Z tymi przodkami to nie jest tak, że to nie ma znaczenia kim byli przodkowie, zwłaszcza ci, których się pamięta, czyli dziadkowie i rodzice. Zwykle jest tak, że rodzice i dziadkowie (czyli babcie też) odgrywają dużą rolę w kształtowaniu poglądów i zachowań młodych ludzi. Proszę tylko spojrzeć na obecny zarząd Polski, większość to pomiot swołoczy wwiezionej na ruskich tankach do Polski.
Czym skorupka za młodu nasiąknie...
Pełna zgoda Panie Adamie, ale Braunowi wcale nie o to chodzi i doskonale Pan o tym wie.
Litości . "Grzegorz Braun wystąpił wczoraj wspólnie z przedstawicielami niemieckiej, prorosyjskiej partii AfD (Alternatywa dla Niemiec) i wraz z nimi apelował o odbudowę Nord Stream" . Wielki strateg zmienił zdanie Alino teraz jest za a był przeciw, marzył, uwielbiam zapach rosyjskiego gazu o poranku.
On tak drażni czy na poważnie?
Sznur Lenina dalej aktualny.
@paparazzi Tego mojego komentarza pewnie nie czytałeś, a nikt go nie skomentował, więc tu przekopiuję:
Media donoszą (kłamią?), że przez Polskę rosyjski gaz (NIE GAZ TYLKO ROPA oczywiście) płynie do Niemiec i jest tam wciąż używany. Nie wiem czy to prawda, ale jeśli tak jest, to czy zbrodnią jest kupowanie gazu rosyjskiego, dużo tańszego przez Polskę, a nie jest zbrodnią, kiedy to samo robią Niemcy? Czy propaganda zupełnie Wam wykasowała mózgi?
Czy jeśli będziemy kupować gaz od Niemców, i Braun to poprze, to Braun i gaz (ropa!) będzie ok?!
Oszaleliście, czy macie ćwierć mózgu?
Młodym wyjaśniam, bo okazuje się, że nie wiedzą co to jest ćwierć. Ćwierć to 1/4 całości - 25 dag z kilograma, 25 cm z metra, 25 kg z kwintala, 250 m z kilometra! Młoda w "Biedronce" nie wiedziała ile zważyć kiedy usłyszała "poproszę ćwierć kilo szynki"
Zamiast słuchać dziennikarskich komentarzy, poszukaj @paparazzi oryginału wypowiedzi Brauna i sam ją oceń.
Mamy wojnę energetyczną. Dla Polski byłoby najlepiej mieć jednocześnie własny gaz, gaz z amerykańskich i innych tankowców, gaz rosyjski z Nord Steam i gaz z gazociągu (ropociągu!) "Przyjaźń", jak długo ta rura pociągnie technicznie. Dlaczego? To jest proste jak budowa cepa (wiesz co to cep?). Bo wówczas możemy targować się z każdym o najlepsze dla nas ceny. Jak sobie wuj Sam zaznaczy jakąś cenę podniesioną zbyt wysoko, to kupimy gaz u konkurencji po niższej cenie! Tak robią wszystkie europejskie państwa nie patrząc na krzyki oderwane od rzeczywistości.
Tak więc Braun okazuje się jedynym logicznie myślącym politykiem, w dodatku utrzymującym stosunki z niemiecką partią i jej polonijnym członkiem, partią, która najprawdopodobniej zwycięży w najbliższych wyborach w Niemczech!
Pani Alino - litości... Rurociąg "Przyjaźń" nie służył do transportu gazu...
Proszę nie pisać swoich wypracowań w stylu:
"Kiedy Kara Mustafa, wielki mistrz Krzyżaków,
szedł z licznemi zastępy przez Alpy na Kraków,
do obrony swych posad zawsze będąc skory,
pobił go pod Grunwaldem król Stefan Batory..."
Dzięki za korektę mojego błędu, oczywiście to ropociąg!
Rurociąg "Przyjaźń" jest kluczowy dla Europy. Wszystko, co musisz o nim wiedzieć , a tam:
Nie zmienia to sedna sprawy, bo czy gaz, czy ropa - to rosyjskie media płyną do Europy Zachodniej, przepływają przez POLSKĘ! Czy ktoś może wie na pewno, że nie płyną?
Znalazłam to z IV 2026, o wznowieniu dostaw na Słowację i Węgry: Ropa znowu płynie rurociągiem Przyjaźń. Tranzyt oficjalnie wznowiono ... i ciekawostka:
Jakoś nie wiemy co się dzieje z nitkami rurociągu, który biegnie przez Polskę? Może pompujemy amerykańską ropę na Białoruś? Na marginesie - czy warunek Orbana wobec UE spowodował jego przegraną w wyborach?
PS. Jak to dobrze czasami popełnić błąd, bo przy okazji dowiedziałam się tylu ciekawych rzeczy...
@paparazzi Tu zaś masz informację, która przed zimą jest po prostu groźna:
Główny lądowy korytarz dostaw węgla do Polski przerwany. Wielki problem na progu sezonu grzewczego
Dziwne jest bowiem, że polskie kopalnie są likwidowane, albo doprowadzane do bankructwa, a tu okazuje się, że węgiel przyjeżdżał z Kazachstanu przez Rosję i Białoruś... Kto ten węgiel kupował, ile i po co, skoro większość elektrowni i elektrociepłowni jest już gazowa, a nie węglowa? Jakoś nie ma na ten temat reportaży, ani wystąpień polityków - żadnych - ani tych rządzących, ani tych opozycyjnych.
Jak wygląda bezpieczeństwo energetyczne Polski na wypadek, gdyby nie było dostaw ani węgla, ani gazu z zagranicy? Bo że taki wariant jest od 2022 roku całkiem realny, nie trzeba nikogo przekonywać. Mam nadzieję, że dziennikarze, którzy szukają ciekawych tematów znajdą mój komentarz i zajmą się tematem.
W każdym razie każdy, kto ma w domu kocioł, kominek, piec na paliwo stałe i działający bez zasilania elektrycznego, nie powinien się go pozbywać, żeby nie wiem jak ważny urzędas "kazał". Bo może się okazać, że zimę przetrwają tylko ci, którzy mają owe "zabytki", ostatnio zdelegalizowane, bo niby nieekologiczne, ale jedyne niezawodne źródła ciepła w naszym klimacie.
Każdy kto przeżył stan wojenny wie, jak to było, kiedy przez kilka godzin albo dni nie było prądu przy mrozach -20 st.C. Kto nie przeżył, musi to sobie wyobrazić, czy przeżyje.
Czy to, że Rosja przerwała dostawy węgla do Polski coś znaczy? Na pewno! Co? To powinien wiedzieć nasz wywiad, minister s.z. premier i prezydent! Możliwe, że jest to przygotowanie do wojny z Polską!
@paparazzi zapewne nie pojmuje zasady dywersyfikacji źrodel dostaw i konkurencji cen. Pojmuje Trump, bo intensywnie dogaduje sie zarowno z Putinem jak I z Łukaszenka. Pojmuje Merz bo zarowno gaz jak I ropa płynie z Rosji, a negocjacje o szerszych kontaktach idą pełną parą. Pojmuja to inni. Tylko obciażeni kompleksem " moralnej wyższości" polaczkowie - reglamentowani patryjoci, za cholere pojąć nie potrafią.
Jak możesz porównywać samowystarczalne USA z upadającą Europą? Ślepy jesteś, czy po prostu bierzesz za te bzdury pieniądze i piszesz to na zlecenie? Polska gra dziś o biologiczne przetrwanie: albo będziemy pod paraselem geopolitycznym USA, albo pożre nas kuratela Moskwy i Berlina. Gdyby nie globalny system wolnorynkowy – ach, ten kapitalizm! – który zmusza do sprzedaży na rynkach światowych, paliwo w Stanach Zjednoczonych byłoby najtańsze na świecie. Prezydent Trump ma pod tym względem związane ręce przez mechanizmy otwartej gospodarki.
Ty tymczasem bezczelnie zestawiasz go z Putinem, którego cały ten „mocarstwowy” system żyje wyłącznie z prymitywnego drenażu surowców, a nie z jakiejkolwiek zaawansowanej produkcji. Jaką opcję dywersyfikacji ma kanclerz Merz, zadna bo liczy na Putina , stare sentymenty. Polacy muszą trzymać z USA, bo inaczej staniemy się kolonią podzieloną między Rosję a „IV Rzeszę”. Do tego właśnie doprowadziliście – ty i tobie podobni. Naprawdę tego nie widzisz, czy po prostu piszesz tak na zlecenie? Polska gra dziś o swoje przetrwanie i ma do wyboru albo strefę wpływów USA, albo kuratelę Rosji i Niemiec.
"G. Braun, jedyny polityk, który mówi o swoich przodkach" czyli pozostali nie mówią? Czy to już antysemityzm?
@alina
Wątek o podwyżce prądu już spadł wiec piszę tutaj.
Zapytałem o opłatę na twej fakturze, na co ty "odpowiedziałaś" pytaniem czy nie mogę sprawdzić na swojej. Otóż ja nie płaczę nad fakturą więc mnie sprawdzanie źródła łez nie interesuje. Ale dobra, mogę zajrzeć i co widzę? Opłaty dystrybucyjne!
To czemu jęczysz skoro energetyka odbiera od ciebie wyprodukowany prąd? Nie chcesz płacić za odbiór, to zostaw wszystko sobie wtedy nie będziesz płaciła za ten odbiór. Proste. A jeżeli chcesz sprzedać, to zapłać za wynajęty transport. Też proste.
Swoją drogą to zabawne: za ubiegly miesiąc miałem zużycie 240kWh, za które zapłaciłem 254zł. Nikt niczego nie oszczędzał, każdy zużył ile potrzeba. U ciebie przy oszczędnym zużyciu jest 90zł taniej, licząc monety.
A po ile są nerwy i frustracja?
@tricolour Odpowiedź na mój komentarz - chamska i bez sensu. To Ty nie wiedziałeś za co płacisz, aż sobie sprawdziłeś, bo chciałeś, żebym to ja za ciebie zrobiła!
Ja wiem za co płacę i dokładnie wiem jaką mam umowę na pobieranie i ODDAWANIE prądu w związku z instalacją fotowoltaiczną! Mój komentarz pokazał tylko jedną prostą rzecz, którą każdy zrozumiał oprócz Ciebie @tricolour. Pokazał 4x WZROST OPŁAT wprowadzony przez aferalny rząd Tuska. Jesteśmy okradani i jak widzę tylko mnie to oburza, a tacy jak Ty płacą i się cieszą ....
Co do oszczędności - w mojej rodzinie oszczędność zużycia prądu polega na nie marnowaniu energii, a każdy korzysta ile chce!
Poza tym jeśli porównujesz "zużycie" to za moje zapłaciłam 0 zł! Reszta to opłaty niezależne od zużycia! Nie napisałeś ile zapłaciłeś za te opłaty!
Nie wiem, gdzie jest ten 4x wzrost kosztów energii skoro od dawna płacę tyle samo. Wygląda tak: zużycie 240kWh, sprzedaż energii 151,62, dystrybucja energii 101,65. Kwoty brutto.
Przyznaję, że prawda czasem bywa chamska, ale tylko u tych żyjących w kłamstwie. Najlepiej to widać, że za zużycie ktoś zaplacił zero zlotych, ale produkuje wątek o podwyżkach czterokrotnych i konieczności zaplaty 160zł.
Przy okazji widać jaki jest sens paneli...
Moje faktury dotyczyły 1 ROKU, nie 1 miesiąca.....
To wspaniale, że tylko 160 zlotych na rok.
Problem w tym, że to jeszcze gorzej gdy czternaście złotych miesięczne uruchamia aż taką frustrację, która prowadzi do publicznego omawiania tak bolesnego obciążenia.
A gdy pójdziesz z mężem na kolację i wydasz ze trzy stówy (zamiast dwóch dych na składniki ogarnięte w domu) to chorujesz potem dwa lata za kasę zmarnowaną finalną wizytą w toalecie zamiast spożytkować na dwuletni prąd?
Albo inaczej: gdzie skala i miara?
@tri Nie chodzi o kwotę, tylko ZASADĘ! O moje finanse się nie martw! Starczają mi na ogrzewanie gazem całego domu, ale i te 120 zł by się przydały....
Co do kolacji z mężem - on robi świetne kolacje w domu i nie szasta pieniędzmi.
Nie wydaje Ci się @tri, że właśnie wyszedłeś na durnia, który nie ma pojęcia o fotowoltaice i płaceniu za prąd?
To Ty masz męża? Jak ja mu k... współczuję. Całe życie w fartuszku.
@alina
Nie, nie wydaje mi się, że z faktu, że czegoś nie mam, wynikało, że jestem durniem. Wynika wyłącznie to, że tego nie mam.
A kolacja z mężem lub żoną "na mieście" nie polega na tym, by się najeść. Polega na tym, by nic samemu nie robić, by było to małe święto we dwoje, by nikt nie musiał robić świetnych kolacji w domu, świetnie prasować obrusów i świetnie układać zastawy, potem świetnie układać brudy w zmywarkach i świetnie je rozpakować po świetnym umyciu na darmowy, świetny prąd, świetnie się przy tym bawiąc.
Kolacja we dwoje polega na cieple, nie na robieniu.
@ "G. Braun, jedyny polityk, który mówi o..."
Co więcej GB to jedyny polityk który napewno, pomimo że tego nie mówi, to nie ma genetycznie zmodyfikowanego organizmu „eksperymentalnym” preparatem rzekomo wspomagającym układ odpornościowy