Prezydent podpisał ustawę a gdzie obiecane przez Premiera paliwo za 5.19 zł ? – a jaka jest prawda ?
Jak donoszą media, decyzja prezydenta sprawi, że rząd obniży ceny paliw, jednak nie w takim wymiarze, jak zapowiadał Donald Tusk. Obniżka będzie daleko odbiegała od obiecanej przed laty kwoty 5,19 zł za litr.
Prezydent Karol Nawrocki zrobił to, czego od niego oczekiwano – wyeliminował polityczny pretekst premiera i podpisał ustawę przedstawioną przez rząd. Zgodnie z wcześniejszą umową i deklaracjami rządu, piłka znajduje się teraz po stronie premiera. Prezydent oczekuje od Donalda Tuska wywiązania się ze złożonej Polakom obietnicy, jednak zmiana narracji i tłumaczenie limitowanymi środkami jednoznacznie potwierdzają, że obietnice premiera po raz kolejny minęły się z rzeczywistością. Tym samym obywatele nadal będą opuszczać stacje benzynowe ze słowami na ustach, których cytować nie będziemy.
Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych, która ma otworzyć drogę do obniżek cen na stacjach. „Powinna doprowadzić do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej” – mówił. Zdaniem ekspertów nierealnym jest jednak spadek cen benzyny do 5,19 zł za litr. – To jest tylko taki slogan, który będzie się pojawiał w walce politycznej – mówi Interii Biznes Jakub Bogucki z e-petrol.
Polacy czekają na spełnienie obietnic Rządu i Premiera Tuska- jak zwykle kłamstwo ?
Jak zauważył w rozmowie z Interią Biznes Michał Stajniak, wicedyrektor Działu Analiz XTB, 2 października spadek cen o 1,2-1,3 zł to już nie obietnica, tylko realnie obowiązujące prawo, wynikające z rozporządzenia, zgodnie z którym stawki akcyzy na benzynę i olej napędowy spadły oraz doszło do obniżenia podatku VAT do 8 proc.
– Wyliczając potencjalny spadek cen, najprawdopodobniej benzyna spadnie z 8,00 na 6,69-6,70 zł, co oznacza spadek o 1,30-1,31 zł. Z kolei olej napędowy ma potanieć z 9,01 na 7,62 zł to spadek 1,39 zł. Oznacza to, że w przypadku diesla spadek będzie nawet większy, ale wynika to po prostu z wysokiej bazy – prognozuje ekspert.
Według e-petrol średnie ceny detaliczne w przyszłym tygodniu powinny wynosić od 7,62 do 7,74 zł za litr w przypadku benzyny Pb95, natomiast za Pb98 kierowcy mogą płacić od 8,49 do 8,62 zł za litr. Dla oleju napędowego prognozowany przedział to 7,75-7,89 zł/l, a dla LPG 3,21-3,28 zł.
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku cen gazu, który nie został objęty pakietem CPN. – Należy spodziewać się dalszych podwyżek, choć ich dynamika w ostatnim czasie nieco wyhamowała – przyznaje Cieślak. – W kolejnym tygodniu średnia cena gazu może wzrosnąć w okolice 3,30 zł za litr. Mimo to LPG pozostanie atrakcyjnym cenowo paliwem – jego cena będzie stanowiła mniej niż połowę ceny benzyny po obniżeniu podatków i utrzymaniu niższych cen detalicznych na stacjach.
Jak długo Polacy dadzą się tak oszczerczo oszukiwać ? jak długo ?
Kierowcy śmieją się, że 5,19 zł/litr to będzie co najwyżej gaz LPG, a nie benzyna
Kierowcy śmieją się, że 5,19 zł/litr to będzie co najwyżej gaz LPG, a nie benzyna
naszeblogi.pl