"...
Nie wiem na ile prawdopodobne jest wciągnięcie Polski do wojny, ale jestem przekonany, że taka groźba rośnie. Niestety na przestrzeni kilkunastu lat jesteśmy rządzeni przez idiotów, którzy robią wiele, żeby na nas wojnę sprowadzić, a nie robią prawie nic, żeby nas przed nią uchronić. Niewiele brakuje, by ci idioci stali się zbrodniarzami, ponieważ prowadząc do wojny w żaden sposób nie przygotowali do niej społeczeństwa.
Przedwczoraj w Stalowej Woli zawyły syreny. Ludzie na ulicy kompletnie się nimi nie przejęli. Znajomy opowiadał mi o pewnej dyrektorce szkoły, która niemal płakała mówiąc, że nie miała pojęcia, co zrobić z dziećmi. Rządzący idioci wysłali komunikat, żeby w czasie alarmu udać się w bezpieczne miejsce. Jednak rządzący idioci zarówno w państwie, jak i w mieście nie wskazali ani nie przygotowali żadnych bezpiecznych miejsc dla kilkuset dzieci z tej szkoły. ..."
Pytanie nie jest czy, ale kiedy Polska aktywnie włączy się w wojnę z Rosją. Powyższy fragment artykułu, który do przeczytania polecam każdemu znajdziecie tutaj >
Panie Mrówka, idź pan pogadaj z lustrem,tam może pan trzepać dzbuka do woli.Marna prowokacja do dyskusji.
A po co panu wyjące syreny kiedy cały drogi sprzęt oddano Ukranie? Za ,wdzięczność'' naturalnie jak to ujął klasyk. My będziemy strzelać z procy,a naszym zabezpieczeniem będą bagna i mokradła.