Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Czeka nas wojna domowa. I to jest fakt, a nie opinia

JzL 03.09.2026

To jedna z tych diagnoz, których słuszność materializuje się niemal natychmiast. Przemysław Szubartowicz, komentator Interii, którego trudno przecież uznać za politycznego sojusznika prawicy, napisał dziś wprost: jeśli przed wyborami nie będzie przestrzeni na kosztowne obietnice, rządowi pozostanie „starcie totalne” z prawicą. I właśnie w tym momencie obserwujemy dwa wydarzenia, które pokazują, że gdy "pieniędzy nie ma i nie będzie", to Donald Tusk rozpętuje totalne starcie z opozycją, prezydentem i wszystkimi swoimi politycznymi przeciwnikami. Słowem - Tusk nie ma na "chleb", więc chce zorganizować mocne igrzyska

Szubartowicz nie owija sprawy w bawełnę. Jego zdaniem ogromna dziura budżetowa ogranicza możliwość licytowania się na kolejne świadczenia i kosztowne obietnice. Nie będzie więc łatwo kupować poparcia wyborców kolejnymi transferami. Nie będzie również – jak pisze komentator – przestrzeni na wielką rewolucję personalną i programową. 

Co w takim razie pozostaje? Emocje. Konflikt. Polaryzacja. Czyli wszystko to, co mamy już od dawna na polskiej scenie politycznej, tylko, że... jeszcze bardziej!

„Jedynym sposobem na realne robienie polityki będzie starcie totalne z prawicą, w tym z prezydentem Karolem Nawrockim” – przewiduje Szubartowicz.

I dodaje, że to, co dziś jest ostrym sporem, może zostać jeszcze bardziej zaostrzone, a zwykły polityczny pat może stać się osią „wojny na śmierć i życie”. „My” kontra „oni” w wersji ekstremalnej. 

To bardzo mocne słowa. Szczególnie dlatego, że nie wypowiada ich polityk prawicy, lecz komentator, którego sympatie są raczej po drugiej stronie barykady.

Nie ma na obietnice? Zostaje przeciwnik

Można oczywiście dyskutować z diagnozą Szubartowicza. Można twierdzić, że polska polityka zawsze była spolaryzowana i że żadnego szczególnego przełomu w tej kwestii nie będzie. Tyle że problem zaczyna się wtedy, gdy zestawimy tę diagnozę z wydarzeniami, które rozgrywają się właśnie teraz.

Dziś już bowiem mamy przykłady tego, jak ta wojna ma wyglądać. Po pierwsze, ma być totalne starcie z prezydentem Karolem Nawrockim, żadnych układów, żadnej zgody, żadnych wspólnych projektów. Dobro Polski? Ewidentnie musi zaczekać.

Dziś prezydent Karol Nawrocki mówił o porozumieniu, jakie miał zawrzeć z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim. Według prezydenta ustalenia nie zostały jednak zrealizowane, ponieważ – jak zasugerował – ktoś stojący nad ministrem miał zablokować ich wykonanie.

Trudno nie odczytać tej wypowiedzi jako sugestii dotyczącej premiera Donalda Tuska.

Prezydent poszedł jeszcze dalej, sugerując, że premier nie jest zainteresowany żadnym porozumieniem z Pałacem Prezydenckim aż do wyborów parlamentarnych.

Jeżeli rzeczywiście miałoby tak być, oznaczałoby to coś znacznie poważniejszego niż kolejny konflikt dwóch ośrodków władzy. Oznaczałoby, że interes wyborczy zaczyna przesłaniać możliwość współpracy tam, gdzie współpraca mogłaby służyć państwu. 


Prokuratura i prezydent. Urojenia Żurka

Kolejny obrazek.

Prezydent ma zostać przesłuchany przez prokuraturę w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Karol Nawrocki deklaruje gotowość odpowiedzi na pytania śledczych, jednocześnie ostro odpowiadając ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu Waldemarowi Żurkowi.

„Prezydent ma dużo więcej spraw, zagadnień, w tym na arenie międzynarodowej, niż odpowiadanie na urojenia ministra sprawiedliwości, ale oczywiście - prokurator usłyszy ode mnie, że wszystkie decyzje podejmuję sam. Zapraszam śledczych w tej sprawie. Jestem obywatelem jak każdy inny i odpowiem na wszystkie pytania” – przekazał prezydent.

Jak zareagował Żurek? 

Widać to dobrze? Miał prawo oburzyć się na "urojenia ministra", ale przecież prezydent Nawrocki podtrzymał swoją deklarację o złożeniu zeznań. Mało tego! Napisał dokładnie to, że jest obywatelem jak każdy inny Polak.

O co więc Żurkowi chodzi, gdy przypomina: "Pana Prezydenta obowiązuje dokładnie takie samo prawo jak każdego obywatela". Czy pan minister zapomniał czytać? Nie! Tak właśnie realizuje się w praktyce to, o czym pisał Szubartowicz. 

Bo czym innym jest normalny konflikt między rządem a prezydentem, a czym innym sytuacja, w której niemal każda sprawa staje się kolejnym frontem wojny politycznej. Każda kolejna wypowiedź ma podnosić temperaturę. Każdy kolejny spór ma utwardzić i tak już betonowy elektorat, który nie zada sobie nawet sekundy trudu, by sprawdzić, jaki był prawdziwy przebieg zdarzeń i co naprawdę zadeklarował prezydent Nawrocki. To właśnie jest istota „turbopolaryzacji”. 

Z tej polityki Tuska płynie jeden optymistyczny wniosek. Wojna z Rosją? Trudno uwierzyć, by Putin rzeczywiście planował nas zaatakować w najbliższym czasie. Przecież gdyby było inaczej, to tak doświadczony polityk jak Tusk nie przywoływał by najgorszych demonów wewnętrznych awantur w obliczu tak egzystencjonalnego dla państwa zagrożenia.

Nieprawdaż?

wydarzenia.interia.pl

wpolityce.pl

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 42
Romuald

Romuald

04.09.2026 00:45

Co do tego że uśmiechnięta władza zrobi wszystko by władzy nie stracić to pewne. Zastawia mnie od lat jeden fakt, to że niby gospodarka rośnie choć nie koniecznie w domowym budżecie, to także było jedną z zapowiedzi mędrca z City of London J.V. Rostowskiego, że potrzebna jest ręcznie sterowna recesja i coś jeszcze ale, że moja pamięć jest ulotna - to mi umknęło, i o dziwo nie słyszałem żeby ktokolwiek o tym wspominał. A ten polskojęzyczny finansista mówił to w jakimś radiu z okienkiem - chyba radiowa 3 o ile kolorystyka studia mi się nie pomyliła, i nic cisza temat nie istnieje.

Przypomniało mi się: chciał poluzowania fiskalizmu.

JzL
Nazwa bloga:
Great minds discuss ideas; average minds discuss events; small minds discuss people
Zawód:
Przedsiębiorca
Miasto:
Londyn

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 689
Liczba wyświetleń: 1 755 680
Liczba komentarzy: 7 752

Ostatnie wpisy blogera

  • Wszyscy będą równi… w głupocie
  • Panie prokuratorze Arkadiuszu Buśkiewicz z Prokuratury Okręgowej w Warszawie
  • Izraelski minister Itamar Ben Gwir: „Całą Gazę uważam za naszą"

Moje ostatnie komentarze

  • Pisoskie bydło poprzez iluzoryczną próbę pochłonięcia intelektualnie dorobku Pani Mróz-Gorgoń, doprowadziło do utraty jej reziliencji.Ta chołota, zanurzona w kulturze sufferingu i tradycyjnej…
  • Świderski to tylko Świr od Memtzena
  • Tusk szykuje trzy opcje na 2027 rok, wszystkie "atomowe".Pierwsza to wprowadzenie stanu wyjątkowego po akcji pod fałszywą flagą z rosyjskimi rakietami i odwołanie wyborów.Drugą jeśli się to nie uda…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • NEon24 - moja cierpliwość się skończyła
  • Zaszczepieni kontra niezaszczepieni!
  • Bloger Marek Sawicki nie żyje

Ostatnio komentowane

  • Romuald, Co do tego że uśmiechnięta władza zrobi wszystko by władzy nie stracić to pewne. Zastawia mnie od lat jeden fakt, to że niby gospodarka rośnie choć nie koniecznie w domowym budżecie, to także było…
  • Romuald, Wykształcenie elit i poziom kadry naukowej albo ciągnie lub obniża poziom reszty a może jest odwrotnie? Sam nie wiem, lubię podpierać się zasłyszanymi historiami ew. swoimi własnymi, w latach 70-tych…
  • u2, "Czochralski"Bo przed wojną liczyły się osiągniecia naukowe, nie tytułomania: pl.wikipedia.org"W 1928[9] lub 1929[10][11] r. otrzymał doktorat honoris causa Politechniki Warszawskiej, co…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności