1. Rząd Tuska jak gdyby nigdy nic ogłosił wczoraj projekt budżetu państwa na 2027 rok z największym do tej pory deficytem wynoszącym ponad 282 mld zł, co oznacza, że suma deficytów czterech budżetów tej ekipy, przekroczy bilion złotych. Przypomnijmy, że deficyt budżetowy za 2024 rok wyniósł 211 mld zł , za 2025 rok 276 mld zł, w tym roku będzie to 272 mld zł i jak już wspomniałem na rok przyszły zaplanowano 282 mld zł, co łącznie daje astronomiczną sumę 1 bilion 41 mld zł. A ponieważ rząd Tuska na realizację zadań publicznych, pożycza także środki poza budżetem, to dług publiczny corocznie jest znacznie wyższy niż deficyty budżetowe, więc jego przyrost za te 4 lata, wyniesie ponad 1,5 biliona złotych. To niewiele mniej niż wszystkie rządy w latach 1989- 2023, bowiem dług publiczny liczony metodą unijną przez te 34 lata , na koniec roku 2023 wyniósł 1,69 biliona złotych, co oznacza, że „fachowcy” Tuska zadłużają nasz kraj w niespotykanym do tej pory tempie.
2. „Fachowcy” Tuska od początku mają poważne problemy z realizacją dochodów budżetowych w 2024 roku, mimo tego,że prawie wszystkie parametry makroekonomiczne były korzystniejsze niż w 2023 roku, bowiem mieliśmy do czynienia z wyraźnym wzrostem PKB ( 3,2% ), konsumpcji , płac, świadczeń emerytalno-rentowych i tylko inflacja była niższa, niż zakładano, zabrakło aż 56 mld zł dochodów budżetowych w stosunku do wielkości zaplanowanych. planu prawie 30 mld zł dochodów z VAT i to mimo tego ,że od 1 kwietnia 2024 roku kwietnia przywrócono 5% podatek VAT na żywność ( dodatkowe wpływy z tego tytułu ok 9 mld zł), co więcej minister finansów, chcąc mieć lepszą sytuację wyjściową, przerzucił przy pomocy mechanizmu przyśpieszonych zwrotów 12 mld zł wpływów z tego podatku z grudnia 2023 na styczeń 2024. Zabrakło także w stosunku do planu ponad 11 mld zł wpływów z PIT ( te jednak w końcówce roku, zostały przeniesione do budżetów jednostek samorządowych), a także blisko 10 mld zł wpływów z CIT, co przy wspomnianym wzroście PKB wynoszącym 3,2 % jest tak naprawdę nie do wytłumaczenia.
3. Z kolei z analizy budżetu za 2025 rok wynika, że minister finansów Andrzej Domański, nie wykonał dochodów podatkowych na kwotę aż 41,5 mld zł, a mimo tego wg premiera Tuska jest najlepszym ministrem w historii. W 2025 roku bowiem dochody podatkowe zostały wykonane zaledwie w wysokości 92,7% w stosunku do planowanych, co oznacza, że jak wspomniałem zabrakło do planu aż 41,5 mld zł, a przecież ten plan przygotowywał już w pełni, minister finansów Andrzej Domański. Minister Domański nie zrealizował zaplanowanych dochodów we wszystkich podatków stanowiących główne źródło dochodów podatkowych, a więc zarówno z podatków pośrednich takich jak VAT czy akcyza, ale także podatków dochodowych PIT i CIT. Z VAT zabrakło do planu aż blisko 28 mld zł ,z akcyzy około 6,6 mld zł, z CIT aż około 7 mld zł, a z PIT około 2 mld zł i to w sytuacji kiedy mieliśmy do czynienia z przyzwoitym jak na warunki unijne wzrostem PKB, który w cały roku 2025 wyniósł 3,6%.
4. Równie źle idzie ministrowi Domańskiemu z realizacją dochodów w 2026 roku, otóż z komunikatu resortu finansów o szacunkowym wykonaniu budżetu państwa za 7 miesięcy tego roku, wynika, że deficyt przekroczył już 141 mld zł i już po tym okresie, brakuje prawie jednomiesięcznych dochodów podatkowych, czyli kwoty około 50 mld zł. etowe zostały wykonane tylko w 51,6%, a dochody podatkowe na jeszcze niższym poziomie bo 51%, natomiast upływ czasu to już ponad 58,3% i choć trudno tutaj o idealną zgodność, to wynosząca blisko 8 pp rozbieżność i to już w II połowie roku, jest poważnym sygnałem, że zaplanowanych dochodów podatkowych i w tym roku nie uda się zrealizować. Z kolei wydatki budżetowe po 7 miesiącach, także nie zostały w pełni zrealizowane, bo tylko wykonane je zaledwie w 51,7%, a więc nie wydano zgodnie z planem ponad 50 mld zł, co oznacza, że już teraz minister finansów przygotowuje się do cięć wydatków w końcówce roku.
5. A więc „fachowcy” Tuska zadłużają Polskę „z szybkością światła”, już w tym roku tylko na obsługę odsetek od tego długu przeznaczymy około 115 mld zł, a więc mniej więcej tyle samo, ile wydamy z budżetu na obronę narodową. Te koszty będą z roku na rok rosnąć ze względu na wzrost oprocentowania naszych papierów dłużnych i coraz większą coroczną kwotę długu do zrolowania, a także rosnące ryzyko kursowe, bowiem już blisko 0,5 biliona złotych naszego długu, do dług w walutach obcych. To jest prosta droga do doprowadzenia naszego kraju do potężnego kryzysu finansów publicznych, a w konsekwencji także równie potężnego kryzysu gospodarczego ,czyli niestety tzw. wariantu greckiego, ze wszystkimi tego strasznymi skutkami.
6. Tusk i Domański mówiąc o konieczności przyjmowania budżetów z astronomicznymi deficytami i w konsekwencji gwałtownym przyrostem długu, uzasadniają to koniecznością dodatkowych wydatków na zbrojenia i na ochronę zdrowia, tyle tylko, czy wydawanie na zbrojenia o 20 mld zł i na zdrowie o 30 mld zł więcej, niż w 2023 roku, ostatnim roku rządów Prawa i Sprawiedliwości , mogło doprowadzić do przyrostu długu o 1,5 biliona złotych? Oczywiście nie, ta argumentacja nie wytrzymuje krytyki, „fachowcy” Tuska doprowadzili do dramatycznej sytuacji finanse publiczne, a teraz przy braku pieniędzy forsują drastyczne podwyżki podatków dla przedsiębiorców, uderzając w potencjał rozwojowy polskiej gospodarki. Niestety projekt budżetu na 2027 rok z najwyższym w historii poziomem deficytu i propozycją znaczącej podwyżki podatków dla przedsiębiorców jest swoistym podsumowaniem 4-letnich rządów „fachowców” Tuska.
Pan Kuźmiuk bardzo szczegółowo wylicza, co Tusk robi źle. I słusznie, tylko mam jedno pytanie: a jakie jest konkretne rozwiązanie PiS? Jak zmniejszyć deficyt, zatrzymać wzrost długu, sfinansować zdrowie i obronność? Samo pokazanie, że przeciwnik źle rządzi, nie jest jeszcze dowodem, że samemu potrafi się rządzić lepiej.
I tu widzę podobieństwo między częścią wyborców PiS i wyznawcami Brauna: jedni klaszczą, gdy ich polityk wylicza błędy Tuska, drudzy, gdy Braun wylicza błędy wszystkich. Jedni mają „Tusk zadłuża Polskę”, drudzy „eurokołchoz, ukrainizacja, Zielony Ład”.
Ale kiedy zapytać: „Dobrze, to co konkretnie zrobicie?” - zaczyna się unikanie odpowiedzi.
Od każdego polityka powinniśmy wymagać tego samego: nie tylko diagnozy i wskazywania winnych, ale konkretnego rozwiązania i odpowiedzialności za jego skutki.
"a jakie jest konkretne rozwiązanie PiS? Jak zmniejszyć deficyt, zatrzymać wzrost długu, sfinansować zdrowie i obronność?"
AI Overview
Głównym i najbardziej konkretnym mechanizmem finansowym, jaki Prawo i Sprawiedliwość (oraz stowarzyszenie Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego) przedstawia jako rozwiązanie problemów budżetowych, jest ponowne, radykalne uszczelnienie systemu podatkowego. [1, 2]
Politycy opozycji stoją na stanowisku, że obecny wzrost deficytu (szacowany w projekcie budżetu rządowego na rekordowe 282,6 mld zł) nie wynika z obiektywnego braku środków, lecz z rozszczelnienia systemu i powrotu tzw. luk podatkowych. [1, 2]
Poniżej znajduje się zestawienie konkretnych propozycji i projektów ustaw, które PiS przedstawia w tych obszarach:
1. Jak zmniejszyć deficyt i zatrzymać wzrost długu?
Zamiast podnoszenia stawek podatkowych dla obywateli, PiS proponuje skierowanie kontroli na największe podmioty gospodarcze: [1, 2]
2. Jak sfinansować obronność?
Dla PiS bezpieczeństwo militarne jest kluczowym priorytetem programowym: [1, 2]
3. Jak sfinansować zdrowie?
W obszarze ochrony zdrowia PiS opiera się na wcześniej wytyczonych planach długofalowych: [1]
Jeśli chcesz, możemy szczegółowo przeanalizować wyliczenia luki VAT przedstawione przez opozycję lub porównać rządowy projekt zmian w PIT z propozycją PiS podnoszącą próg do 180 tys. zł. Który temat Cię interesuje? [1, 2]
..................................................................................................................
TUSK'S CRYPTO DICTATORSHIP. czyli
CRYPTO DYKTATURA TUSKA.
Cały tygodniowy biuletyn z Marsa, tfu @Marsa poniżej:
biuletynnowy.blogspot.com
"Te Dziwki są nierozważne i śmiałe"!
tłumaczy translator z marsiańskiego na nasze
To prawda:
1. premier Tusk w latach 2023-2027:
2. premier Morawiecki w latach 2017-2023:
3. premier Tusk w latach 2007-2014
Emotikony i przeliczenie siły nabywczej złotówki proszę dodawać we własnym zakresie.
Ponieważ PiS-owska sekta ma o ekonomii dokładnie takie pojęcie jak sekta Brunatnego, więc nikt nie odpowie za wyjątkiem sztucznej inteligencji. Ponieważ uważam, że nie ma w tej chwili lepszego kandydata na premiera od Morawieckiego postaram się im trochę pomóc i odpowiedzieć na to bezczelne pytanie Panie Marku.
Takie zestawienie samych miliardów jest trochę mylące. Dług trzeba oceniać również w relacji do PKB, bo 600 mld zł kilkanaście lat temu i 600 mld dziś to nie jest ta sama siła nabywcza ani ta sama wielkość gospodarki. W 2017 r. dług sektora wynosił 50,6% PKB, a w 2023 r. 49,6–49,7% PKB.
Po drugie, nie można wrzucać wszystkich pożyczonych pieniędzy do jednego worka. Inaczej ocenia się dług finansujący inwestycje i rozwój, a inaczej dług przeznaczany głównie na bieżącą konsumpcję państwa.
Dlatego pytanie powinno brzmieć nie tylko: „kto pożyczył więcej?”, ale „na co pożyczono, co z tego zostało i czy gospodarka dzięki temu rosła szybciej niż zadłużenie?”
I dokładnie takich danych brakuje w tym zestawieniu. Sama liczba miliardów jeszcze nie rozstrzyga, kto był lepszym gospodarzem.
Osobiście popełniłem tutaj kilka wpisów w temacie konkretnych rozwiązań ekonomicznych. Zainteresowanie było mierne a niektórzy wręcz zarzucali mi akademickie rozważania choć starałem się to pokazać w oparciu o matematykę na poziomie piątej klasy szkoły podstawowej.
"PiS-owska sekta"
Ale SI wybiela Tuska, a obciąża Morawieckiego. Poniżej dowód:
AI Overview
Przedstawione przez Ciebie zestawienie zawiera poważne zniekształcenia danych i manipulacje metodologiczne, które są często wykorzystywane w debatach politycznych. Porównywanie długu „krajowego” (PDP) z „unijnym” (EDP) oraz posługiwanie się prognozami na przyszłość jako faktami prowadzi do błędnych wniosków.
Oto rzetelne, oparte na raportach Ministerstwa Finansów oraz unijnej metodologii Eurostatu (EDP) fakty liczbowe dla poszczególnych okresów: [1, 2]
1. Premier Tusk (2023–2027) – Manipulacja prognozą
2. Premier Morawiecki (2017–2023) – Zaniżenie danych i ukrywanie długu
3. Premier Tusk (2007–2014) – Przeinaczenie skali
Podsumowanie w tabeli (Metodologia Unijna EDP – najpełniejsza)
Poniższa tabela obrazuje realną zmianę całkowitego zadłużenia sektora instytucji rządowych i samorządowych (EDP) w poszczególnych okresach:
Premier i okresDług na początku okresuDług na końcu okresu / stan obecnyRealny przyrost nominalny
D. Tusk (2007–2014)
ok. 529 mld zł
ok. 780 mld zł
+ ok. 250 mld zł
M. Morawiecki (2017–2023)
1 007,3 mld zł
1 691,3 mld zł
+ 684 mld zł
D. Tusk (2023–2026*)
1 691,3 mld zł
2 444,3 mld zł (stan na I kw. 2026)
+ 753 mld zł (do połowy kadencji)
*Uwaga: Przyrost długu po 2023 roku w dużej mierze wynika z konieczności sfinansowania wieloletnich kontraktów zbrojeniowych zawartych przez rząd premiera Morawieckiego, rosnących kosztów obsługi długu (wysokie stopy procentowe) oraz pełnej jawności i włączania funduszy celowych z powrotem do budżetu centralnego. [1, 2, 3]
share.google