Europą rządzą debile. Problem z najazdem Marokańczyków na Ceutę jest prosty do rozwiązania: wystarczy ustanowić przepis, że każdy człowiek znajdujący się w Ceucie, który nie ma dokumentów może być wydalony do Maroka. Dlaczego Hiszpania nie może tak prosto tego rozwiązać? Bo w tym przeszkadza prawo unijne!
A dokładniej: unijna dyrektywa powrotowa, Karta Praw Podstawowych UE oraz praktyka sądów wymagają indywidualnego postępowania wobec każdego nielegalnego migranta. Nie wolno zastosować zasady: „nie masz dokumentów, przybyłeś z Maroka, więc wracasz do Maroka”. Trzeba ustalać tożsamość, umożliwiać wniosek azylowy, badać rzekome ryzyko prześladowania, wydawać decyzję, tłumaczyć ją, czekać na odwołanie.
Rezultat jest przewidywalny: zniszczenie paszportu staje się opłacalne. Człowiek, który przekroczył granicę nielegalnie, nie musi udowadniać prawa pobytu, to państwo ma uruchomić kosztowną machinę, aby go usunąć. A gdy do małej Ceuty wdzierają się tysiące ludzi, mechanizm administracyjny zapycha się niemal natychmiast.
Nie jest to problem techniczny. Ceuta ma tylko jednego sąsiada: Maroko. Kto nie potrafi wykazać legalnego prawa pobytu na terytorium Hiszpanii, powinien zostać przekazany tam, skąd przyszedł — do Maroka. Dopiero w Maroku można badać jego obywatelstwo, dokumenty i ewentualne dalsze roszczenia.
Dzisiejszy system odwraca elementarną logikę granicy. Zamiast zasady „nielegalnie wkroczyłeś — wracasz”, mamy zasadę „zdołałeś przekroczyć granicę — państwo ma wobec ciebie długą listę obowiązków”. Właśnie dlatego fizyczne sforsowanie granicy zamienia się w skuteczny instrument wejścia do Europy. Europą rządzą debile.
Grzegorz GPS Świderski
Twitter.com/gps65
t.me/KanalBlogeraGPS
PS. I nie ma znaczenia, że po dniu, czy dwóch większość Marokańczyków po najeździe na Ceutę wróciła do Maroka — zrobili to dobrowolnie, bo nie mieli co jeść i gdzie spać. Następnym razem wezmą gotowe wnioski, namioty, żywność i wędki i będą siedzieć tygodniami, aż rząd rozpatrzy tysiące ich podań.
"Europą rządzą debile"
Z tego co pokazuje SI, to takich sformułowań używa m.in. Wipler, wiadomo skąd:
instagram.com
oraz Cezary Tomczyk, też wiadomo skąd:
youtube.com
To jest ich metoda na zdobycie władzy, tyle że po zdobyciu władzy wcale nie są lepsiejsi :)
AI Overview
To jest subiektywna opinia wyrażająca duże niezadowolenie z działań polityków. W debacie publicznej często pojawiają się skrajne emocje oraz krytyka decyzji władz krajowych i unijnych. [1]
Kontekst społeczny i polityczny
Oni mówią o Polsce. Polska też rządzą debile...
Grzegorz GPS Świderski 02.08.2026 19:05
"Oni mówią o Polsce. Polska też rządzą debile"
Czyli mówią o sobie. Ktoś tam nawet nazwał polskich polityków "klasą próżniaczą". Okazuje się, że to był Donald Tusk i mówił o sobie samym :)
AI Overview
Określenie „klasa próżniacza” w odniesieniu do polskiej sceny politycznej popularyzował przede wszystkim Donald Tusk, który w latach 2004–2005 i w trakcie kampanii wyborczych wielokrotnie używał tego sformułowania, krytykując oderwanie ówczesnych polityków od społeczeństwa. [1, 2]
Kontekst wypowiedzi
Po nagromadzeniu bzdetów widać że Bloger nigdy Ceuty nie odwiedził, ani prawa obowiązującego w niej i w UE nie zna.
Ale Farma Ceutę wiele razy nawiedził :)
A konkretnie czego nie zrozumiałeś?
Blogerze dla Twojej informacji i tych którzy ulegają dennej propagandzie. Ceuta nie jest w Schengen. Żadne wnioski wydane tam nic nie pomogą.
Wynika to z tego że Hiszpania jest terroryzowana migrantami przez Maroko od dziesiątków lat i zastrzegła sobie w/w zasady.
Wprowadzasz moich czytelników w błąd. Ceuta oczywiście nie należy do strefy Schengen, a ja nie napisałem, że należy. Jednak Ceuta jest częścią Hiszpanii i należy do UE, więc wniosek o azyl złożony w Ceucie uruchamia identycznie wiążącą hiszpańsko-unijną procedurę jak w każdym innym miejscu UE. Kontrola promu nie kasuje prawa do złożenia wniosku ani obowiązku jego rozpatrzenia, najwyżej blokuje automatyczne przeniesienie migranta do kontynentalnej Hiszpanii. Nie zalecam pisać o czymś, czego się nie zna i nie rozumie.