1. Wczoraj w Sejmie odbyła się debata nad wykonaniem budżetu państwa za rok 2025 i udzieleniem Radzie Ministrów absolutorium, na której zabrakło nie tylko premiera Tuska, ale także głównego wykonawcy budżetu, czyli ministra finansów Andrzeja Domańskiego. Wprawdzie nieobecność premiera Tuska można usprawiedliwić, bo pojechał szukać szczątków rosyjskiej rakiety, która po trwającym aż 6 minut przelocie w naszej przestrzeni powietrznej, wybuchła na szczęście w terenie niezabudowanym, robiąc aż 10. metrowy lej. Ale minister Domański rosyjskiej rakiety nie szukał, więc powinien być w Sejmie, bo debata nad wykonaniem budżetu i absolutorium dla Rady Ministrów, to najważniejsze sejmowe wydarzenie w całym roku, decydujące przecież o przyszłości rządu.
2. Ta obecność ministra finansów była konieczna także dlatego, że krytyczną ocenę wykonania budżetu za 2025 rok przedstawił w Sejmie prezes NIK Mariusz Haładyj, a także przedstawiciele opozycji, którzy na działaniach rządu, nie zostawili suchej nitki. Zabierałem głos w tej debacie i w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości i zgłosiłem cztery grupy poważnych zastrzeżeń do wykonania tego budżetu: drugi już rok z rzędu dochody budżetowe były wyraźnie niższe od planowanych, zawyżenie aż o 84,5 mld zł wydatków w ramach Stabilizacyjnej Reguły Wydatkowej (SRW), wykorzystywanie już od dwóch latach środków z KPO na zapewnienie płynności budżetu, a nie na realizację inwestycji, a także gwałtowny przyrost długu publicznego i kosztów jego obsługi.
3. W 2025 roku po raz drugi z rzędu dochody budżetowe były wyraźnie niższe od tych zaplanowanych, tym razem dochody podatkowe, były niższe od tych planowanych o blisko 42 mld zł. Przypomnijmy, że w 2024 roku zabrakło do planu aż 56 mld zł w tym 30 mld zł dochodów z VAT , 11 mld z PIT i 10 mld zł wpływów z CIT, mimo wzrostu PKB w wysokości 3% i średniorocznej inflacji w wysokości 3,6%, przy czym wzrost PKB był oparty głównie o konsumpcję opodatkowaną co do zasady 23% stawką VAT. W 2025 roku zabrakło blisko 42 mld zł dochodów podatkowych, w tym z VAT aż blisko 28 mld zł ,z akcyzy około 6,6 mld zł, z CIT aż około 7 mld zł, a z PIT około 2 mld zł i to w sytuacji kiedy mieliśmy do czynienia z przyzwoitym jak na warunki unijne wzrostem gospodarczym ,który w cały roku 2025 wyniósł 3,6%, a średnioroczna inflacja wyniosła także 3,6%. Trzeba przy tym zwrócić uwagę, że struktura wzrostu PKB w 2025 roku, była oparta przede wszystkim na konsumpcji ,bowiem wkład spożycia do tego wzrostu wyniósł aż 3,1 pp, ( inwestycje miały ten wkład w wysokości zaledwie 0,7 pp, a eksport netto -0,1 pp), a przecież konsumpcja jak już wspominałem jest objęta podstawową stawką podatku VAT, wynoszącą 23%.
4. Niestety wykonanie dochodów podatkowych na poziomie wyraźnie niższym niż zaplanowano powtarza się także w tym roku, a za I półrocze dochody podatkowe są wykonane zaledwie na poziomie 42% , a więc o 8pp niższe od planu w wielkościach bezwzględnych to ok. 40 mld zł A więc już trzeci rok z rzędu ta rozbieżność się powtarza i to mimo tzw urealnienia czyli obniżenia dochodów podatkowych, np. w podatku VAT na ten rok to kwota 341, 5 mld zł a więc o 8, 5 mld zł niższa od zaplanowanej w 2025 roku, a mimo tego brakuje już za I półrocze do planu ok 12 mld zł z tego podatku Niestety wpływy z VAT są sztandarowym przykładem obowiązującego za tego rządu politycznego przyzwolenia na niepłacenie podatków, albo płacenie w niepełnej wysokości przez wybranych bliskiej tej władzy, podatników. Już pod koniec 2023 roku nowa już władza w ministerstwie finansów, celowo zaniżyła wpływy z tego podatku, jej zdaniem wyniosły one 244 mld zł, ale po wyeliminowaniu kreatywnej księgowości, powinny wynieść ok. 275 mld zł, A więc przez 3 lata rządów ekipy Tuska, dochody z VAT będą zaledwie o ok 45 mld zł wyższe ( wszystko wskazuje na to ,że w 2026 wyniosą tylko 320 mld zł), w sytuacji kiedy skumulowany wzrost PKB to ok 11%, skumulowana inflacja ok 10% i nie pomoże tu cała narracja rządu o spadku luki w VAT ( przypomnijmy za rządów PiS dochody z VAT uległy podwojeniu ze 123 mld zł do wspomnianych 275 mld zł).
5. Kolejne poważne zastrzeżenie to zawyżenie przy pomocy księgowych sztuczek, aż o 84,5 mld zł poziomu wydatków na rok 2025 w ramach SRW, aby już na etapie planowania budżetu na rok 2025 nie ciąć wydatków i przyznać się, że zaledwie przez rok rządzenia już się doprowadziło do kryzysu w finansach publicznych. NIK w swojej analizie zakwalifikował to jak poważną nieprawidłowość i złamanie zapisów ustawy o finansach publicznych, ale oczywiście rządzący zastrzeżenia Izby zbagatelizowali. Trzecie poważne zastrzeżenie to wykorzystywanie środków z KPO, zamiast do realizacji inwestycji do finansowania płynności budżetu mimo tego, że aż o 2 lata został skrócony czas jego realizacji przez polityczną blokadę środków przez KE przy silnym udziale ówczesnej opozycji,która teraz w Polsce rządzi. Z ustaleń NIK wynika, że łącznie więc od grudnia 2023 do grudnia 2024 roku, Polska otrzymała blisko 20,7 mld euro z KPO , a więc około 90 mld zł po ówczesnym kursie euro i aż 90 % z nich z tych środków czyli ok 81 mld zł, zostało wykorzystane przez ministra Domańskiego na zapewnienie płynności budżetu , a tylko zaledwie 10% na realizację zadań zawartych w KPO. Z kolei wg ustaleń NIK na koniec 2025 roku, jeżeli chodzi o środki grantowe, zostały one przekazane w całości beneficjentom, ale środki pożyczkowe na realizację zadań zawartych KPO, tylko wysokości 26,5%, a w 73,5% były znowu przeznaczone za zarządzanie płynnością budżetu. Ponieważ część pożyczkowa to 17,4 mld euro, a więc po ówczesnym kursie kwota około 75 mld zł, to oznacza ,że na zarządzanie płynnością było przeznaczone aż blisko 55 mld zł, a przecież program KPO skończył się w lipcu 2026 roku i do tego czasu powinien być zrealizowany.
6. I ostatnie poważne zastrzeżenie, to gwałtowny przyrost długu publicznego o 320 mld zł w 2024 roku, w 2025 roku 322 mld zł, a w 2026 wg prognozy o blisko 400 mld zł, to oznacza że w ciągu zaledwie 3 lata dług instytucji rządowych i samorządowych, wzrośnie o 1 bilion 50 mld zł, a w relacji do PKB z 49,6 % do 67% a więc o ponad 17 pp, Zadłużamy się najszybciej pośród wszystkich krajów UE , dług mierzony metodą unijną na koniec 2026 roku sięgnie 2,7 biliona złotych , a koszty jego obsługi wyniosły ok 98 mld zł, a w 2026 roku są szacowane już na 115 mld zł. Choćby z tych czterech powodów klub Prawa i Sprawiedliwości, będzie dzisiaj głosował przeciw udzieleniu absolutorium rządowi Tuska za rok 2025, ale na to głosowanie chcąc ratować własną „skórę” czlonkowie rządu już stawią się jak jeden mąż.
"krytyczną ocenę wykonania budżetu za 2025 rok przedstawił w Sejmie prezes NIK Mariusz Haładyj"
Tutaj wystąpienie szefa NIK:
Mariusz Haładyj: NIK ostrzega przed wzrostem deficytu i długu
30 lip 2026
Prezes NIK Mariusz Haładyj przedstawił w Sejmie analizę wykonania budżetu państwa za 2025 rok i ocenił, że rosnący deficyt oraz zadłużenie ograniczają stabilność finansów publicznych. NIK wskazała na finansowanie części zadań poza budżetem, słabnącą rolę reguły wydatkowej i ryzyko przekroczenia progu ostrożnościowego długu w 2028 roku.
Rozdziały:
00:00 Zakres analizy NIK
02:25 Ocena wykonania budżetu
03:39 Dochody, wydatki i deficyt
05:01 Osłabienie reguły wydatkowej
07:15 Finansowanie przez BGK
10:04 Deficyt i unijne limity
12:34 Wzrost długu publicznego
14:11 Polityka pieniężna NBP
15:02 Rekomendacje NIK
Data wystąpienia: 30.07.2026
youtube.com