Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Co zlasowało mózgi władzy, upał czy polityka?

Sekator, 03.07.2026

Tropikalny żar obezwładnia nawet w klimatyzowanym apartamencie, w bloku z wielkiej płyty zwanym nadal kawalerką. Zaczynam doceniać wręcz profetyczną celność fraszki Jana Izydora Sztaudyngera, „Upał”: „Ceń cień”. Ale do apogeum klimatycznej udręki jeszcze daleko, bo nie sposób na trotuarze z kostki Bauma usmażyć sadzonego jajka.

Na marginesie wspomnę, że nakręcenie takiej scenki w średnio udanym filmie „Upał”, ze starszymi panami, Jeremim Przyborą i Jerzym Wasowskim, w rolach głównych, nastręczyło specom od efektów specjalnych sporo trudności. Niewątpliwie łatwiej byłoby zainscenizować na ekranie parapsychologiczne lasowanie się mózgów powodowane solarną udręką.

Luźny strumień skojarzeń sprawia, że próbuję dociec w Internecie w jakiej temperaturze zaczyna lasować się mózg. O samą podatność tego organu na zbełtanie nie pytam, bo skrzecząca pospolitość sypie przykładami jak z rękawa. Choć nie wykluczam, wróć, jestem pewien,że pokaźną część z nich tworzą indywidua odmóżdżone z innych przyczyn, głównie genetycznie.

Gdyby komuś to umknęło, sprecyzuję, że refleksje o upale stanowią swoiste alibi dla określonej kategorii ludzi, z których niekiedy kpię, gdy sprawiają wrażenie kretynów w myślach, mowie, uczynkach i zaniechaniach. A w istocie nie wynika to z ich genotypu, lecz, ufam, z chwilowego udaru przegrzanego mózgu.

No, ale z drugiej strony nie sposób pobłażać skandalicznym wypowiedziom, zachowaniom i w ogóle pokazywaniu wała opinii publicznej zwłaszcza, że dla populacji nie ma znaczenia czy inspiracją takiej hucpy jest udar czy buta i cynizm politycznych szulerów.

Taką praktyczną egzemplifikacją propagandowej dyzenterii, której smrodliwa treść wpadłszy w wentylator stugębnej plotki, famy pogłosek i ogólnie tajemnicy Poliszynela, poniosła się w miasto, czyniąc dyskrecjonalne poszeptywanki w murach Szpitala Południowego na Ursynowie publicznym aktem oskarżenia warszawskiej Platformy Obywatelskiej.

Jak łatwo się domyślić po skutkach, spanikowany sztab kryzysowy rzucił na pierwszą linię obrony mięso publicystyczne, czyli mało rozgarnięty akty w PO, który miał pleść jakieś androny zamulające dyskusję. Unikam określenia: rżnąć głupa, bo sugerowałoby ono kreację, a do boju wysłano na publiczne drwiny naturszczyków, stąd nazwałem ich, chociaż częściej to były one, mięsem publicystycznym, czyli żerem dla mediów.

Dopiero po okiełznaniu szoku pourazowego, do boju ruszyła pięść pancerna koalicji. Najpierw czysty jak łza(zapewne krokodyla) prezydent stolicy, Rafał Trzaskowski, a potem sam Donald Tusk, który werbalnie i w swoim internetowym graffiti, tu użyję a propos zbitki szpitalno-militarnej, walnął jak chory w kubeł. I zdeprecjonował sygnalistę informującego prezydenta miasta o wszeteczeństwach lekarza Dawida Kasprzyka. Groteskę wywindował na szczyt absurdu poseł KO, Robert Kropiwnicki, dowodząc, że doktor pułkownik Emil Jędrzejewski , szanowany chirurg z wieloletnim stażem, nie jest żadnym sygnalistą, bo… nie potrafi grać na trąbce.

Ten średni żarcik nie jest całkiem od czapy. Otóż zdaniem Kropiwnickiego Jędrzejewski nie jest sygnalistą, bo nie dopełnił procedur przewidzianych w ustawie o sygnalistach, a po prostu zadzwonił do Trzaskowskiego.

I dopiero na tak przygotowany grunt wkroczył mag palestry, nieposzlakowanej opinii wzorzec adwokackiego metra, ba, kilometra, mecenas Jacek Dubois. Jako obrońca Dawida Kasprzyka zaczął z grubej rury, sorry, w salonach elyty 3 RP nie używa się tak prostackiego języka. Zatem mecenas rozpoczął od ciosu w splot słoneczny sygnalisty, zapowiadając wszczęcie przeciw niemu procesu cywilnego o zniesławienie swojego klienta.

Na marginesie, z góry przepraszam panów, Romana Giertycha i Ryszarda Kalisza, że przyznałem tytuł adwokackiego kilometra mecenasowi Dubois. W razie reklamacji dysponuję jeszcze wzorcami yardu i wiorsty.

A wracając do tematu, Jacek Dubois jest pierwszym reprezentantem nadwiślańskiego establishmentu, który może w majestacie prawa pleść bzdury, byle służyły jego klientowi. I należy ten adwokacki przywilej uszanować. Dlatego, gdy przerażony Kasprzyk zauważy, że według dokumentów pracował 25 godzin na dobę, pan Jacek uśmiechnie się szeroko i grasejując pocieszy młokosa: - ależ to nic zaskakującego. Po prostu wstawał pan godzinę wcześniej.

Takie gratki jak szpitalna tragifarsa, nie są wprawdzie rzadkością w Polandii, ale wszelkiej maści komentatorom, publicystom, blogerom i w ogóle wyrobnikom słowa, nie wystarczałyby do wyrabiania przypisanej im normy. Istnieją wszak samograje w stylu w koło Macieju, dookoła Wojtek czy siała baba mak… Są to oczywiście sondaże, traktowane przez tuzy zwłaszcza reżymowych, sorry, wolnych mediów, raz jako afrodyzjaki, to znów, ostatnio częściej, jako memento nadciągającej bryndzy. Te podniecające należy wynosić pod Niebiosa, te dołujące dla władzy, niemożliwe do ukrycia z powodu silnego rynku mediów opozycyjnych, obudowywać ekwilibrystyczną interpretacją.

I tak całkiem niedawno generatory rzeczywistości urojonej piały z zachwytu, że prezydent Karol Nawrocki ma najniższe notowania pośród wszystkich prezydentów na tym samym etapie kadencji, ponieważ populację przestała wreszcie fascynować brutalna, prymitywna siła byłego wykidajły.

Teraz, gdy popularność Nawrockiego sięgnęła zenitu, a Tuskowa pikuje, trzeba wmówić publiczności., że jedyną przyczyną tej anomalii jest antyukraińskość prezydenta. Niewątpliwie jego i całej prawicy asertywność wobec licznych ukraińskich poczynań, odgrywa znaczącą rolę we wzroście popularności głowy państwa.Ale widoczną gołym okiem niechęć naszego społeczeństwa do Ukraińców przebywających w Polsce trudno tłumaczyć wpływem wrednej ruskiej propagandy, bo to zakrawa na ślepotę polityczną. A proukraińskości Giedroycia i Piłsudskiego nie mieszałbym do współczesnych analiz stosunku Polaków do Ukraińców.

Z podobną huśtawką sondażową, jak w przypadku prezydenta Nawrockiego, wolne media musiały się zmagać z notowaniami Prawa i Sprawiedliwości. Propagandowe zadufki już mroziły szampana, by strzelać korkami, gdy Konfederacja wyprzedzi PiS, a KO umocni się na pozycji lidera.Teraz więc wypadałoby symbolicznie strzelić sobie w łeb. Lecz jak znam to grono, strzelą sobie po lufie w jakimś modnym barze. I git.

Identyczne, jak w przypadku sondaży, mechanizmy propagandowe zadziałały w przekazach wolnych mediów na temat corocznej międzynarodowej konferencji w sprawie wspierania Ukrainy. Tym razem donatorzy, wróć, biznesmeni pragnący zarobić po wojnie na odbudowie Ukrainy,przybyli z całego świata do Gdańska. Zawarto podobno tysiące umów na setki miliardów euro.

O konferencji było głośno w reżymowych mediach głównie przed jej rozpoczęciem. I już wówczas odtrąbiono jej sukces, może odrobinę przesadzam, na miarę Kongresu Wiedeńskiego czy Traktatu Wersalskiego. Po konferencji entuzjazm opadł. Złośliwi twierdzili, że zagraniczni inwestorzy zawierali kontrakty, a nasi podpisywali umowy intencyjne. Jeśli nie wypalą, piekło zyska budulec na bruk. Jednym słowem, konferencja w Baden Badem, a rezultat żaden, żaden.

Sekator

Ps.

 – Przeczytałem w Internecie opinię pewnego socjologa, że sejm składający się z parlamentarzystów wyłonionych w losowaniu pośród całej populacji albo po prostu z łapanki w miastach i wsiach, nie różniłby się jakością od obecnego – informuje mnie mój komputer.

– Też mi nowina – prycham. – Przecież tak czy owak nic by się nie zmieniło.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 35
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

03.07.2026 16:40

Celność fraszek Jana Izydora Sztaudyngera jest jak memów Henry'ego 🇵🇱

Sam zobacz poniżej:
dakowski.pl

Sekator
Nazwa bloga:
Sekator

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 501
Liczba wyświetleń: 1,121,917
Liczba komentarzy: 2,348

Ostatnie wpisy blogera

  • Czy Miś Eko wyprze Orła Białego?
  • Czy żurkowi łowcy głów dopadną Ziobrę, nim dopadnie ich polityczna zadyszka?
  • Czy nowa konstytucja oznaczałaby koniec elyt 3 RP?

Moje ostatnie komentarze

  • Szanowny Polemisto, sprawa jest bardziej złożona niż się Panu wydaje. Proszę prześledzić sytuację polityczną w Radomsku w ciągu ostatnich, powiedzmy, dziesięciu lat. I sprawdzić kto potrafił wysyłać…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Skowyt sfory
  • Radomsko - bastion PiS
  • Kogo kryje Tusk

Ostatnio komentowane

  • NASZ_HENRY, Celność fraszek Jana Izydora Sztaudyngera jest jak memów Henry'ego 🇵🇱 Sam zobacz poniżej: dakowski.pl
  • NASZ_HENRY, Eustachy nie bierze udziału w konkursie admina😉 Która blogerka bardziej dogodzi swojemu trollowi? dzięki czemu Sekator może filozofię antyczną uprawiać 🌼
  • Jabe, Mnie też zaskoczyło milczenie wokół setnej rocznicy „misji ratunkowej” Józefa Piłsudskiego.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności