Reakcje części "elit" (cudzysłow nie jest przypadkowy) politycznych i medialnych w Polsce (wolę pisać tak właśnie,a nie używać przymiotnika "polskich",bo na taki przymiotnik to trzeba sobie zasłużyć) na przemoc niemieckiej policji wobec Polaków chcących uczcić zamordowanych przez tychże Niemców naszych rodaków pokazuje ,jak duża jest nad Wisłą i Odrą skala podłości. Ten haniebny chór basujący Niemcom to jedna z bardziej obrzydliwych rzeczy ,jakie widziałem w czasach kiedy obrzydliwosci nie brakuje. Ci politycy na stanowiskach, utrzymywani przez polskich podatników ,którzy wręcz wyrażali radość z powodu bicia Polaków przez niemieckie służby przechodzą właśnie do narodowej Księgi Hanby. Sporej ,niestety, skądinąd. Ci dziennikarze i "eksperci" , którzy zamiast wyrażać elementarna solidarność z bitymi ludźmi tłumaczyli Niemców i krytykowali własnych rodaków (!) unaoczniaja małość tych ludzi i tych srodowisk. Ale pokazują jeszcze coś więcej : spory potencjal zdrady narodowej,z którego nasi wrogowie -sąsiedzi ,z różnych przecież stron chętnie zawsze korzystali, korzystają i znając ich korzystać będą. Smutne to.,ale.prawdziwe -jednak.przede wszystkim wymagające reakcji ze strony obozu patriotycznego. Taką reakcja może i powinnien być ostracyzm wobec tych,którzy w starciu obcych i swoich - służą obcym.
Nie ma obowiązku podzielać poglądów oraz stylu działania politycznego pana Roberta Bakiewicza. Można się z nim nie zgadzać. Można sądzić,że należy skupić się na innych firmach ekspresji niż te ,których on używa. Można o tym oczywiście mówić publicznie. Jednak w sytuacji ,gdy Niemcy tłuką Polaków ,jak robili to wielokrotnie w naszych dziejach - należy "zachować się jak trzeba" , okazać solidarność z ludźmi należącymi.do tej samej wspólnoty narodowej,a nie wspierać prześladowcow. Tylko tyle -i aż tyle. Jesli kogoś na to nie stać-sam siebie wyklucza ze wspólnoty narodowej. Powiedzmy to wreszcie wprost. Oczywiście to nie musi zmartwić owych "pożytecznych (dla Niemców) idiotow".
*Artykuł ukazał się na portalu "Wpolityce.pl"
"Niemcy tłuką Polaków'
Z tego co widziałem na krótkich filmikach na X to niemiecka Polizei nie utworzyła kordonu wokół głazu i była wolna amerykanka, czyli tłuczenie pojedynczych Polaków stawiających bierny opór.
Wnioski na przyszłość. Trzeba do Berlina jechać większym tłumem. Polaków było za mało. Więc niemiecka polizei ich pobiła. Z setkami ludzi i z wieloma krzyżami, by tak sobie nie poradziła. Zapewne krzyż by po jednym dniu zniknął. Ale Polacy by odnieśli zwycięstwo moralne :)
@u2....A właśnie,gdzie teraz jest ten krzyż tak pohańbiony przez niemieckich bandytów?Pewno leży na śmietniku bo Tusk uzgadniający tę ,,akcję'' z Berlinem na dziś nie jest katolikiem .No i nasuwa się pytanie-ile kosztowało Polaków to zlecenie,chyba Niemcy słono sobie policzyli sądząc z aktywności bandytów.
"gdzie teraz jest ten krzyż"
Krzyż jest symbolem europejskich wartości. Nie tylko Niemcy bezwzględnie niszczą europejskie wartości zastępując je nowomową i polit-poprawnością. Ale spodobała mi się reakcja pewnego Polaka, na brodatego kierowcę z Niemiec, który chciał uprawiać modły pod gołym niebem na parkingu. Wiózł ze sobą cały harem kobiet z burkami na głowach. Co prawda co drugie słowo Polaka było na k, ale wytłumaczył brodatemu że tu Polska i tutaj rządzi Jezus Chrystus :)
x.com