To coś nieprawdopodobnego w dużym państwie europejskim uważającym się za demokratyczne. Od dwóch tygodni mamy do czynienia z jakimś hybrydowym czy też kaskadowym atakiem na ludzi prawicy, w tym antyrządowe telewizje i jej dziennikarzy a wczoraj doszło już do przekroczenia wszelkich granic, bowiem doszło do wtargnięcia służb do prywatnego, gdańskiego mieszkania Prezydenta RP.
Nie wiem kto i dlaczego zabawia się propagowaniem fałszywych zawiadomień o zajściach na terenie mieszkań, posesji czy siedzib prawicowych mediów, które to zajścia wymagają interwencji służb państwowych takich jak: pogotowie ratunkowe, straż pożarna czy policja. Nie wiem też kto i dlaczego zamawia o różnych porach i wielokrotnie jedzenie do domów dziennikarzy Republiki i czy tylko do tych dziennikarzy.
Ale wiem jedno! Polskie służby takie jak Policja Państwowa czy ABW mają zdolności i sprzęt aby rozpracować takich prowokatorów-terrorystów niemal natychmiast. Więc pozostaje pytanie: Dlaczego od dwóch tygodni tego nie robią?
To pytanie pozostawiam zawieszone w próżni, ale na dziś konieczna jest natychmiastowa dymisja Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcina Kierwińskiego i Koordynatora Służb Specjalnych Tomasza Siemoniaka. Już nie chcę wspominać o dymisji Premiera D. Tuska, bo tego oczekuje każdy normalny Polak.
A na koniec opowiem Państwu co mi się śniło...
...Był sobie jakiś tam gabinet i duży fotel na którym siedział Premier D. Tusk. Z nogami ułożonymi – niczym amerykański kowboj – na stole palił sobie cygaro popijając whisky. Był już późny wieczór, kiedy to usłyszał, że Prezydent D. Trump podjął decyzję o skierowaniu do Polski dodatkowych 5 tys. żołnierzy amerykańskich. I o zgrozo napisał, że ta decyzja była możliwa tylko dzięki polskiemu Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu! I nagle w tym śnie zobaczyłem jak Premier D. Tusk się wściekł: zrobił się czerwony, zaczął syczeć niczym jadowity wąż, rzucił szklanką z whisky prosto w ścianę rozbijając ją na "milion" kawałków.... po czym zaczął z gniewem i złością obijać figurkę na sprężynce przedstawiającą Prezydenta K. Nawrockiego. Trwało to trochę czasu i pierwsza złość Premiera D. Tuska zaczęła znikać i w jego głowie pojawiła się rozedrgana gniewem myśl: jak tu się zemścić na K. Nawrockim za to, że dogadał się z Prezydentem D. Trumpem, ale też i za to, że D. Trump na cały świat imiennie ogłosił przyjaźń z Prezydentem Polski. I zaraz zadzwonił do Ministra M. Kierwińskiego, który bardzo szybko pojawił się w gabinecie Premiera jeszcze w nocnej pidżamie, popijając piwo i biorąc aspirynę na kaca. I zaczęli gaworzyć jak tu się zemścić na Prezydencie i wymyślili – trzeba pod nieobecność domowników wejść "z buta" do gdańskiego mieszkania Prezydenta pod pozorem tym razem pożaru... I w tym śnie oboje naraz zaczęli się przemieniać w Gargameli z animowanego filmu o Smerfach i poczęli tak samo jak ten Gargamel rechotać. I ten ich złośliwo-mściwy śmiech był coraz większy i większy aż... się przebudziłem...
Oj jak to dobrze, że to był tylko sen...
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
To już nie tylko seria prowokacji, ale prawdziwy, państwowy skandal. Jeszcze raz - służby wjechały do mieszkania należącego do prezydenta Polski. Dziwnym trafem ostatnie prowokacje wymierzone są wyłącznie w przeciwników rządu.
Czy ktokolwiek poniesie konsekwencje?
Ile nas -podatników będą kosztowały te prowokacje? Dla rozweselenia zacznijmy robić zakłady do kogo waaadza wejdzie w następnej kolejności.
Te wszystkie akcje mogą zapowiadać zamach na prezydenta. Jest on i jego współpracownicy w bezpośrednim zagrożeniu życia. my też! Niestety są to skutki pozostawienia Tuska bezkarnego po zamachach w Mirosławcu i Smoleńsku. Skoro tamte pozostały bezkarne, ten człowiek może zrobić wszystko, każdą zbrodnię.
Takie są owoce ośmiu lat pobłażania zdrajcom, złodziejom po prostu bandytom,ale nie czekaj kurwa kurwie łba nie urwie,czy jakoś tak.Więc do kogo pretensje ma mieć środowisko PiS jak nie do siebie?