Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

SAFE, czyli jak zgubić słonia i godzinami debatować o ogonie.

mjk1, 09.05.2026

 W naszym ukochany kraju nawet największą sprawę można zamienić w zbiorowe błądzenie po krzakach. Wystarczy rzucić kilka wielkich słów: „Konstytucja!”, „zamach!”, „dług!”, „nie będziemy spłacać!”, „UE nas zniewala!”, „bankructwo państwa!”, i natychmiast rozpoczyna się narodowe młócenie słomy. Każdy krzyczy, każdy wie wszystko, każdy już widzi komornika z Brukseli jadącego czołgiem pod Pałac Prezydencki, a tymczasem najważniejsze pytania leżą sobie spokojnie w kącie i nikt nawet na nie nie spojrzy. Tak właśnie wyglądała dyskusja wokół SAFE. Nie chodziło o analizę mechanizmu. Nie chodziło o warunki finansowania. Nie chodziło nawet o to, czy Polska rzeczywiście coś już dostała i czy w ogóle musi brać jakiekolwiek transze. Nie. Naród rzucił się natychmiast do wielkiego patriotyczno-konstytucyjnego widowiska pod tytułem:

„Czy jak nie będziemy spłacać, to UE nas pozwie?”

 I godzinami mielono ten sam temat. Jedni tłumaczyli, że dług będzie nieważny, bo prezydent zawetował ustawę. Drudzy, że w UE wszystko może. Trzeci wyjaśniali, że wystarczy zmiana władzy i cofniemy zobowiązania. Czwarci odkrywali właśnie, że istnieje TSUE, piąci że istnieje TK, szóści że konstytucję napisał Miller z Kwaśniewskim, siódmi że Braun nie będzie nic spłacał, natępni że będziemy bantustanem, a jeszcze inni już prawie organizowali obywatelskie zatrzymanie rządu. I w tym całym wrzasku niemal nikt nie zadał najprostszego pytania:

Co właściwie podpisano?

 Bo może jednak warto byłoby ustalić, czy podpisano natychmiastowe zaciągnięcie pełnego długu, czy raczej mechanizm ramowy. Możliwość korzystania z finansowania a dopiero później składanie wniosków o konkretne środki. Ale nie. To byłoby zbyt nudne. Znacznie ciekawsze jest opowiadanie sobie, że jutro Polska przestanie spłacać długi, a pojutrze Bruksela zajmie nam lodówki. I tu właśnie objawia się największy problem współczesnej debaty publicznej. Nie to, że ludzie się mylą. Ludzie zawsze się mylili. Problem polega na tym, że opinię publiczną niezwykle łatwo skierować na kompletnie poboczne tory. Wystarczy wrzucić emocjonalne hasło i tłum już biegnie w przeciwną stronę niż naprawdę trzeba.

 Zamiast pytać, jakie będą warunki SAFE? Kto realnie skorzysta? Czy pieniądze trafią do polskiego przemysłu? Czy stworzą miejsca pracy? Czy zwiększą potencjał obronny? Czy staną się kolejnym wielkim transferem pieniędzy do Niemiec i Francji, my godzinami dyskutujemy, czy UE będzie mogła nas pozwać. To trochę tak, jakby człowiekowi palił się dom, a on z sąsiadami prowadził wielogodzinną debatę o tym, czy strażak miał odpowiedni formularz zgłoszeniowy.

 Oczywiście, że kwestie konstytucyjne są ważne. I tak, można mieć bardzo poważne wątpliwości, czy rząd nie próbuje ominąć ścieżki ustawowej? Czy nie rozciąga swoich kompetencji? Czy nie działa zbyt agresywnie politycznie? Czy nie wykorzystuje chaosu instytucjonalnego? To wszystko są pytania zasadne. Ale równie zasadne jest pytanie, co Polska realnie z tego będzie miała? Bo jeśli skończy się na tym, że my będziemy spłacać a kontrakty zgarną głównie koncerny z Berlina i Paryża, to cała patriotyczna awantura o nieważność długu okaże się tylko zasłoną dymną przykrywającą rzecz najważniejszą.

Ekonomiczny interes państwa!

 I tu pojawia się największy problem obecnej władzy. Nie nawet sam SAFE. Tylko wiarygodność. Bo ogromna część społeczeństwa zwyczajnie nie ufa temu rządowi. Nie ufa jego zapewnieniom. Nie ufa jego intencjom. Nie ufa jego transparentności. I trudno się dziwić. Jeżeli przez lata politycy wszystkich stron traktowali państwo jak łup wyborczy, obsadzali instytucje swoimi, używali prawa instrumentalnie, a każdą krytykę sprowadzali do propagandowej wojny plemiennej, to dziś zbieramy tego owoce. Ludzie nie wierzą już niemal nikomu.

 Ale z drugiej strony warto też zauważyć coś bardzo ciekawego. Mimo internetowego wrzasku, mimo opowieści o reżimie, bantustanie, końcu państwa prawa, partia rządząca nadal utrzymuje wysokie poparcie. I to jest fakt politycznie brutalny. Bo można godzinami pisać o zamachu na Konstytucję, ale jeśli społeczeństwo masowo nie reaguje, to znaczy, że albo nie wierzy w katastroficzne narracje, albo bardziej boi się alternatywy, albo po prostu uznaje, że wszyscy politycy są do siebie podobni. A może wszystko naraz.

 I tu dochodzimy do najzabawniejszego elementu całej tej historii. Najgłośniej krzyczą często ci sami ludzie, którzy jeszcze niedawno tłumaczyli identyczne działania swojej strony jako konieczne, patriotyczne albo wyjątkowe. Polska polityka przypomina dziś kłótnię dwóch pijanych wujków na weselu. Jeden krzyczy: „Jak oni łamią prawo, to koniec demokracji!” Drugi odpowiada: „A jak nasi łamali, to bronili Polski!” Po czym obaj zgodnie idą po kolejną porcję bigosu i obowiązkowej "pięćdziesiątki". A człowiek siedzi i próbuje zrozumieć, czy właśnie powstaje gigantyczny dług, czy tylko kolejna polityczna histeria.

 I paradoksalnie właśnie tutaj pojawia się trochę optymizmu. Bo mimo całego tego chaosu państwo nadal działa. Instytucje nadal istnieją. Wybory nadal mają znaczenie a społeczeństwo jednak coraz bardziej interesuje się mechanizmami finansów publicznych i konstytucji. Nawet jeśli często robi to w sposób emocjonalny. To też jest jakaś forma dojrzewania. Jeszcze kilka lat temu większość ludzii nie wiedziałaby nawet, czym jest art. 89 Konstytucji albo mechanizm wspólnego finansowania UE. Dziś przynajmniej próbują o tym rozmawiać. Czasem chaotycznie. Czasem naiwnie. Czasem groteskowo. Ale jednak. I być może właśnie to będzie miało największe znaczenie przy najbliższych wyborach. Nie same hasła. Nie memy. Nie wrzaski o reżimie. Tylko bardzo proste pytanie:

Kto naprawdę potrafi zadbać o interes Polski?

 Nie w telewizyjnym monologu. Nie na patriotycznym wiecu. Nie w internetowej wojnie plemiennej. Tylko realnie. Bo człowieka ostatecznie nie interesuje, kto głośniej krzyczy „Konstytucja!”. Jego interesuje to, czy państwo będzie stabilne, czy gospodarka będzie rosła, czy długi będą miały sens i czy pieniądze będą pracować dla Polski, a nie wyłącznie dla zagranicznych koncernów.

 A tego nie rozstrzygną ani internetowe wyzwiska, ani patriotyczna histeria. To rozstrzygną dopiero skutki. I wtedy może się okazać, że największym problemem nie był SAFE. Tylko to, jak łatwo daliśmy się odciągnąć od najważniejszych pytań.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 61
sake3

sake2020

09.05.2026 12:19

W naszym ukochanym kraju każdą sprawę rządzący,, zamienią w tabu, zamiotą pod dywan,albo załatwią stekiem kłamstw czy pogardliwym potraktowaniem pytających.Trudno się więc dziwić,że panuje niedowierzanie, rodzą się teorie spiskowe a przeważają emocje. Są pytania,tylko czy są odpowiedzi?Samo wyznaczenie pełnomocnika d/s SAFE ,przyznaje jej limuzyny i gabinetu nie rozwiązuje problemu że ta pani właściwie nie wie nic oprócz tego że jesteśmy ,,beneficjentami'', zostalismy wyróżnieni w UE pożyczką i powinniśmy za tę łaskawość dziękować. Nie odpowiedziała i nie wiemy dotąd jakie będzie oprocentowanie tej ,,łaskawości'',dlaczego 5%( bądź więcej) pożyczki mamy przeznaczyć Ukrainie nie wiadomo na co, dlaczego nie mamy prawa kupować uznanego sprzętu tylko niemiecki i francuski.Rządzący sprawiają wrażenie ,że sami tej ,,umowy'' nie czytali ,a nakazano podpisanie w ciemno. Szczególnie dużo pytań było przy porównaniu prezydenckiego projektu SAFE0% przygotowanego z prezesem NBP. Jak wyglądała dyskusja? Pogardliwe wyzwiska i szykany pod adresem prezydenta,udaremnianie jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji i porównań z tym projektem unijnym a w końcu  lekceważące wrzucenie do zamrażarki sejmowej na wieczne tam leżenie. Chyba ,że ,,naczelny kapciowy'' RP Kosiniak-Kamysz wyciągnie go i bezczelnie przedstawi jako swój eliminując prezydenta jako autora i decydenta przy jego wykorzystaniu. Pan wzniośle pisze o interesie Polski z naciskiem, że nie w telewizyjnym monologu,nie na patiotycznym wiecu tylko ,,realnie''.To co znaczy owa realność? My nie dajemy się odciągać od najważniejszych pytań,tylko tych odpowiedzi oczekujemy a nie dostajemy .

spike

spike

09.05.2026 12:23

Kolego cały twój tekst jest w stylu "to nie Niemcy rozpętały wojnę, to faszyści", winni są jedni i drudzy - ONI, a sensu tekstu jak nie było tak nie ma.

sake3

sake2020

09.05.2026 12:46

Dodane przez spike w odpowiedzi na Kolego cały twój tekst jest…

Właśnie teraz coraz więcej pytań ośmielamy się zadawać rządzącym .Niestety pan mjk1 jak zwykle widzi tylko emocje wg niego niepotrzebne,patriotyczne hasła(zgroza) czy potępianie reżimu. Była i jest nadal burzliwa dyskusja ale czy powinna być beznamiętna tak żeby rządzący mogli ją pokryć swoją pogardą i wyzwiskami? Bo nawet na kłamstwa już się nie silą,tak pewni swojej boskości.

NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

09.05.2026 13:42

Najwięcej będzie kosztować czarna ⚫️ dziura pod ogonem słonia!

Rząd Tuska pożycza pieniądze na nieznany procent, które może wydać tylko za zgodą Komisji Europejskiej i na jej warunkach.
Podpisuje umowę ramową na SŁONIA, którego będzie kupował po kawałku oby obejść WETO prezydenta.
Autor bloga rżnie głupa a Tusk udaje Greka - albo odwrotnie 😎

sake3

sake2020

09.05.2026 13:51

Dodane przez NASZ_HENRY w odpowiedzi na Najwięcej będzie kosztować…

No ,ale z tego słonia to może chociaż kły nam się dostaną,a te jak wiemy w wielkiej cenie. Trzeba spytać paniusi pełnomocnik d/s SAFE o ksywie ,,nic nie wiem''.

mjk1
Zawód:
mjk1

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 208
Liczba wyświetleń: 276,485
Liczba komentarzy: 3,552

Ostatnie wpisy blogera

  • SAFE, weto i miliardy euro - co naprawdę wydarzy się w piątek?
  • Nie musimy wybierać, jak łączyć wzrost gospodarczy z wyższym poziomem życia.
  • Cisza przed pęknięciem. Obóz, który nie potrafi się zdecydować, ryzykuje wszystko.

Moje ostatnie komentarze

  • To zjednoczenie sił fantastycznie było widać na proteście przeciwko SAFE pod domem Tuska. Było 16 plakatów i 14 protestujących, bo dwoje emerytów pomyliło autobusy,  Rudy od razu to wyśmiał, że…
  • Ty naprawdę nie rozumiesz, jak funkcjonuje Polska w UE, czy tylko rżniesz głupa? Naprawdę ostatni raz Spike.Jeśli Polska przestałaby spłacać zobowiązanie wobec unijnego mechanizmu typu SAFE, to nie…
  • "...bo protest był w godzinach pracy, kiedy młodzi muszą zasuwać, żeby zarobić na własne emerytury, a emeryci mogą protestować bezstresowo, bez groźby, że ktoś ich wyrzuci z roboty, albo odbierze…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Wotum zaufania
  • Jakiego Państwa tak naprawdę chcemy?
  • Czy za rządzenie odpowiedzialny jest rząd?

Ostatnio komentowane

  • sake2020, No ,ale z tego słonia to może chociaż kły nam się dostaną,a te jak wiemy w wielkiej cenie. Trzeba spytać paniusi pełnomocnik d/s SAFE o ksywie ,,nic nie wiem''.
  • NASZ_HENRY, Najwięcej będzie kosztować czarna ⚫️ dziura pod ogonem słonia! Rząd Tuska pożycza pieniądze na nieznany procent, które może wydać tylko za zgodą Komisji Europejskiej i na jej warunkach.…
  • sake2020, Właśnie teraz coraz więcej pytań ośmielamy się zadawać rządzącym .Niestety pan mjk1 jak zwykle widzi tylko emocje wg niego niepotrzebne,patriotyczne hasła(zgroza) czy potępianie reżimu. Była i jest…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności