Kika tygodni temu pisałem o używanych samochodach z Chin, które były faktycznie nowe, ale jako używane omijaly przepisy, przez co były tańsze o połowę.
Niżej linkuję artykuł, jak w taki sam sposób wjechały traktory z Białorusi i dlaczego upadł Ursus.
Rządzi prywata.
No tak, ale to nie warszawski Ursus, a lubelski. Warszawski padł wraz z ART-B. No i jak to, Ukrainiec będzie markę rozwijał, a Zarajczykowi nie wyszło? Oj tęczowy, tęczowy....