Zdanie powyższe należy powtarzać przy każdej okazji — aby do ludzi dotarło.
Dzisiaj ilustracja tego, iż kasta ta jest złożona z pospolitych durniów:
Wopke Hoekstra, euroowskik z Komisji Euroskurwysynów, właśnie oświadczył, że wobec kryzysu energetycznego spowodowanego wojną z Iranem Europa musi postawić na panelki fotowoltaiczne i pompy ciepła.
Wydawałoby się, że implozja gospodarki Niemiec powinna przekonać największych nawet tłuków, iż nowoczesnego kraju nie da się napędzać wiatraczkami i fotowoltaiką. To, że pompy ciepła to oszustwo powiedzą wam ci, którzy je sobie w swojej naiwności założyli i dostali rachunki grozy. Czyli: Empirycznie zaczyna być oczywiste, że ten cały Zielony Ład to ślepa uliczka.
Ale nie dla durniów z Komisji Euroskurwysynów. Do ich zakutych łbów nic nie dociera, nie są zdolni do żadnej korekty kursu, jedyne co potrafią to robić jeszcze więcej tego co już sprawdzono, że nie działa. I tak do skutku, aż do nieuchronnej katastrofy.
Mamy nadzieję, że pewnego dnia zobaczymy eurokomisarzy dyndających na latarniach przed wypalonym szkieletem budynku Komisji Euroskurwysynów.
To nie głupota to sabotaż. Unia Europejska po to powstała, by Europę zniszczyć.
Można uznać, że ktoś był głupi w latach 90tych i "chciał do Europy", a trafił do eurogułagu, ale jak dzisiaj ktoś zachwala jaki to skok cywilizacyjny zaliczyliśmy, albo że unię będzie reformował, to trzeba na niego patrzeć tak jak na to zasługuje.
A teraz mają swojego Świętego.
Cyt: "Do ich zakutych łbów nic nie dociera, nie są zdolni do żadnej korekty kursu, jedyne co potrafią to robić jeszcze więcej tego co już sprawdzono, że nie działa."
Ależ działa! O to właśnie chodzi, by docelowy beneficjent ich zielonego szaleństwa dostawał po dupie. To jest zaplanowane gnębienie obywateli i drenaż zasobów. Jakiś the bill w dawnych czasach powiedział był, że "rzad się zawsze wyżywi...". Czy był to Urban?
Globalne zakucie łbów wszystkich Europejczyków? Żadne z państw Europy nie protestuje przeciw zielonemu szaleństwu ani idiotycznej polityce skorumpowanej elity unijnej.Jak inaczej wytłumaczyć pokorne przyzwolenie na niezdrową żywność z Mercosur zamiast rodzimego rolnictwa, ponoszenie kosztów imigracji, rezygnacja z własnych zasobów kopalnych w imię mrzonek tylko po to by Europa stała się kolejną niemiecką Rzeszą?
Właśnie ogłoszono pomysł ograniczenia rodzimych pasiek, by miodopodobny produkt z MERCOSUR i Ukrainy znalazł się na Polskich stołach.