a każdego kto ten dogmat próbuje kwestionować i kto nawołuje do podjęcia próby obniżenia temperatury na linii Warszawa-Moskwa - wyzywają od ruskich onuc, nawet nie próbując wysłuchać jego argumentacji.
W tym samym momencie za Odrą:
Germany Is Reinventing Itself as a Weapons Factory
As autos and heavy manufacturing falter, Berlin is steering factories, workers and capital toward rearming Europe
Każdy kto nie widzi i nie rozumie, że to się źle skończy - jest pospolitym durniem.
Nie zgadzam się z twierdzeniem autora ,że Polacy widzą i nienawidzą jakichkolwiek wrogów zewnętrznych.Oni mają wskazanego wroga,ale wewnętrznego i obowiązek walki z nim.To właśnie dla zlikwidowania tego wroga wprowadzono demokrację walczącą.Rosja czy Niemcy nie są dla Polaków żadnym wrogami.Bez protestu Polacy wykonują niemieckie rozkazy i z sympatią traktują rosyjskich szpiegów i nie widzą zagrożenia.Moja koleżanka uważa,że jej wszystko jedno kto nami rządzi-Rus czy Prus,byleby w sklepach wszystko było.Polakom wystarczy ciepła choć droga woda w kranie, nie są zainteresowani ani stanem gospodarki ani postrzeganiem Polski poza krajem,ani suwerennością.
Wodzu , jak wiesz ruskie karabinami, głodem i klimatem w wywózkach operowali gdyż ekonomiczny strzał w potylice był drogi a rzesza inteligentnie Geobelsami, Geringami, "aniołami śmierci" Mengelami, Brandtami,Claubergami,Gebhardami,Rascherami dalej trzeba poszukać samemu. Aha , najważniejsze , ujarzmianie kultury, osobowości, propagandowe pranie mózgów zostało do dzisiaj w polityce też. Ja tam jestem jak Wódz wojskowym za Marszałkiem, bić qurwy i zlodzieii.
Naszym (tj. obywateli naszego bantustanu) głównym wrogiem jest nasz rząd, sejm, senat i administracja państwowa. I tak jest od 1945 roku.
Niestety z tym trzeba sie uporać a później wielka polityka. No bo jak inaczej?