Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Rozpad, który może pogrzebać wszystko. Wojna w PiS i polityczna próżnia, która wciągnie całą scenę polityczną.

mjk1, 20.04.2026

 W polskiej polityce nie brakuje ostrych konfliktów, ale to, co dziś dzieje się wokół Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego, zaczyna przypominać coś znacznie poważniejszego niż zwykłą walkę frakcyjną. To nie jest już spór o kierunek - to gra o przetrwanie całego obozu. Dzisiejsze zapowiadane spotkanie między tymi politykami może okazać się momentem przesilenia. A może i początkiem końca.

Zużyta strategia i zmęczone przywództwo.

 Nie da się uciec od wniosku, że polityka Jarosława Kaczyńskiego, choć przez lata skuteczna i niewątpliwie pełna historycznych zasług, po prostu się zużyła. Model zarządzania partią oparty na silnym, centralnym przywództwie, kontroli i lojalności przestał odpowiadać realiom zmieniającej się sceny politycznej. Dziś to już nie jest kwestia tego, czy Kaczyński ma rację w konkretnych sporach. Problem polega na tym, że jego sposób uprawiania polityki przestaje być efektywny. Elektorat się zmienia, oczekiwania rosną, a język i metody sprzed dekady coraz częściej trafiają w próżnię. W takiej sytuacji naturalnym krokiem byłoby przekazanie sterów młodszemu pokoleniu. Nie jako akt kapitulacji, lecz jako świadoma decyzja strategiczna. Problem w tym, że takie decyzje w polityce należą do najtrudniejszych.

Morawiecki - kandydat oczywisty, choć nie idealny.

 Na dziś najbardziej naturalnym następcą wydaje się Mateusz Morawiecki. To polityk o zupełnie innym profilu - bardziej technokratyczny, osadzony w realiach gospodarczych, lepiej komunikujący się z umiarkowanym wyborcą i rynkami międzynarodowymi. Jego zalety są wyraźne. Doświadczenie w zarządzaniu gospodarką państwa. Umiejętność operowania językiem ekonomii i nowoczesnej polityki. Większa akceptowalność poza twardym elektoratem i zdolność do odbudowy relacji międzynarodowych.

 Nie jest to jednak kandydat bez obciążeń. Ciągnie się za nim bagaż decyzji z czasów rządów, kontrowersje wokół polityki pandemicznej, inflacji czy relacji z UE. Jest też postrzegany przez część elektoratu jako polityk mniej ideowy, bardziej pragmatyczny, co dla jednych jest zaletą, ale dla innych wadą. Mimo to, w obecnej sytuacji jego atuty wyraźnie przeważają. To jedyny polityk w tym obozie, który ma potencjał, by zatrzymać odpływ wyborców i jednocześnie poszerzyć bazę poparcia.

Rozpad - scenariusz najgorszy z możliwych.

 Największym zagrożeniem nie jest jednak to, kto wygra ten spór. Najgorsze jest to, że sam konflikt może doprowadzić do rozpadu. A rozpad PiS nie służy nikomu - niezależnie od tego, kto byłby za niego odpowiedzialny.

 Nawet gdyby przyjąć wariant bardziej optymistyczny i założyć, że realne poparcie dla PiS nie wynosi 18%, lecz np. 30%, to w systemie metody d’Hondta arytmetyka jest bezlitosna. Jedna partia z wynikiem 30% ma znacznie większą siłę niż dwie formacje z wynikami 20% i 10%. Rozbicie oznacza stratę mandatów, chaos organizacyjny a przede wszystkim dezorientację wyborców.

 Jednak przy realnych sondażach, gdzie PiS oscyluje wokół 18%, scenariusz robi się jeszcze bardziej brutalny. Część elektoratu może po prostu odpłynąć. W efekcie frakcja Morawieckiego może nie przekroczyć progu wyborczego a resztki PiS mogą spaść poniżej poziomu Konfederacji czy KKP Grzegorza Brauna. To nie jest już ryzyko, to realna groźba politycznej marginalizacji.

Narracje nie mają znaczenia, skutki - ogromne.

 W tym kontekście zupełnie drugorzędne staje się to, jakie oskarżenia padają między stronami. Czy ktoś zarzuca Jarosławowi Kaczyńskiemu związki z okrągłostołowym układem, czy Mateusz Morawiecki bywa oskarżany o niemiecka agenturę - to wszystko traci znaczenie wobec faktu, że rozpad osłabia wszystkich. Polityka to gra sił, nie moralnych etykiet. A osłabiony obóz przegrywa - niezależnie od tego, kto miał rację.

Prezydent bez zaplecza.

 Najbardziej jednak niedocenianą konsekwencją tej sytuacji jest to, co dzieje się wokół Karola Nawrockiego. Prezydent, który, niezależnie od ocen, próbuje przeciwdziałać destrukcyjnym działaniom rządu Donalda Tuska, zostaje w tej układance praktycznie sam. Bez stabilnego zaplecza partyjnego jego możliwości działania dramatycznie maleją. Każda inicjatywa, czy to w obszarze gospodarki, czy wymiaru sprawiedliwości, staje się trudniejsza - o ile nie niemożliwa, do przeprowadzenia. Jeśli PiS się rozpadnie, prezydent zostaje politycznie osierocony.

Prosta konsekwencja: druga kadencja Tuska.

Jeżeli po dzisiejszym spotkaniu dojdzie do rozłamu, scenariusz jest brutalnie prosty: Donald Tusk dostaje praktycznie gwarancję drugiej kadencji. Podzielona opozycja nie ma zdolności wygrywania wyborów. To reguła, nie opinia. Co więcej, w takiej sytuacji można się spodziewać zmasowanego ataku politycznego na prezydenta - osłabionego, bez silnego zaplecza, z ograniczonym polem manewru. W efekcie jego szanse na reelekcję stają się praktyczne żadne.

 Najbardziej ironiczne w tej sytuacji jest to, że wszyscy uczestnicy tego sporu mogą być przekonani, że walczą o przyszłość swojego obozu. A w rzeczywistości mogą właśnie wspólnie doprowadzać do jego końca, bo w polityce nie zawsze przegrywa ten, kto ma gorsze argumenty. Często przegrywa ten, kto nie potrafi przestać walczyć we własnym obozie.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 174
Jabe

Jabe

20.04.2026 10:54

Upadek PiS-u pogrzebałby PiS, który tylko dla niektórych jest wszystkim.

mjk1

mjk1

20.04.2026 11:32

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na Upadek PiS-u pogrzebałby PiS…

Dla mnie Dżabe, to Ty jesteś "wszystkim", jak piszesz o ekonomii, bo wtedy mogę z Tobą robić "wszystko", jakkolwiek to brzmi.

juur

juur

20.04.2026 12:40

Bez paniki. Wszystko pod kontrolą. W sobotę słyszałem jak M. Morawiecki z dużą dozą pewności siebie zapewniał, że jak wygra to wróci 'nowy ład"  tylko bardziej czyli nie ma już ratunku dla kopalń, elektrowni węglowych.....czy przedsiębiorstw o których można powiedzieć "narodowe".  Nie wiem co jest źródłem napięć po między prezesem a M. Morawieckim. Przecież tak samo nienawidzą " pazernych rolników" czy też "kombinatorów i złodziei" (prywatni przedsiębiorcy) jak łaskawie nazywał ich prezes. Tusk też ich nienawidzi tak samo mocno.  Czy to kolejna inscenizacja by w zamieszaniu pozbawić nas państwowości?

Es

Es

20.04.2026 18:18

Dodane przez juur w odpowiedzi na Bez paniki. Wszystko pod…

Ciekaw jestem autorstwa słów chlapniętych przez Naczelnika o przedsiębiorcach zgłaszających niezadowolenie: jeśli sobie nie radzą w polskich warunkach( upichconych im przez rząd- pisowski również, a jakże) to niech zamkną działalność. Sam to wykombinował, czy wpisał się w pomysły twórcy "polskiego ładu", co to jak się finalnie okazało..wykorzystał i porzucił?

A swoją drogą przebrzmiały już echa oburzenia na Balcerowicza i Lewandowskiego za dziką prywatyzację i nowe reguły gry na polskim rynku i przedsiębiorcy też nauczyli sobie jakoś mimo wszystko radzić. Zaczynając w przeważającej części od zera, mimo bandyckich przepisów i podatków.A teraz koncesjonowani "patryjoci" od Kaczyńskiego chcą aby klaskać na ich podobne i idące jeszcze dalej pomysły i dziwią się, że wyborcy ich kopnęli w dupę.

Es

Es

21.04.2026 08:45

No więc jednak wrogie przejęcie.

Bielan nie przypadkowo latał do Ameryki. I to razem z Kamińskim. Swoja droga będą jaja z pogrzebu( i czlonkow pis przy okazji) jak ten ostatni doszlusuje do starych kumpli na ktorych parę lat psy wieszał.  A ameryce -jak mowi prof. Wielomski, z którym zupełnie sie zgadzam- niezaleznie czy trumpowskiej czy innej, nie po drodze juz z Kaczynskim. Oni tam chcą nowego namiestnika, ktory bedzie ich wspomagał, a nie  im bruździł w nowym otwarciu na kierunku na wschód od polskich granic. 

W każdym bądź razie Morawiecki - 5.1 procent poparcia- ostatecznie przejmuje  caly pis. Za zgodą Prezesa lub bez. Nie ma znaczenia, bo decyzja zapadła gdzie indziej.

mjk1

mjk1

21.04.2026 10:22

Dodane przez Es w odpowiedzi na No więc jednak wrogie…

Brak rozpadu to nie „porażka planu”, tylko racjonalne zatrzymanie procesu, który mógł zakończyć się polityczną katastrofą.
Teorie o zewnętrznym sterowaniu są efektowne, ale słabo oparte na faktach. Prawdziwy problem nie został rozwiązany, tylko odsunięty w czasie. I to właśnie ten „kupiony czas” zdecyduje, czy obóz się odbuduje, czy rozpadnie później, być może w jeszcze gorszym momencie.

Ja mam swoją propozycję, co należałoby zrobić, aby pociągnąć PiS mocno do przodu, ale raczej w sferze marzeń, choć nie jest to całkiem nierealne. Obawiam się jednak, że politycy PiS są za bardzo podzieleni, aby zrealizować mój pomysł.

Es

Es

21.04.2026 11:22

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Brak rozpadu to nie „porażka…

@ mjk

Faktów o ktorych piszesz nikt na piśmie ci nie potwierdzi.

Politycy PiS sa mocno podzieleni przede wszystki  pod względem oceny stylu polityki zarówn krajowej jak I zagraniczej , rozwiazan gospodarczych przepychanych kolanem przez  ich rząd w ostatnim okresie i są absolutnie swiadomi kto ponosi za to  odpowiedzialnosć. Teraz stają w obliczu realnego przejęcia i zdominowania formacji , przez człowieka z zewnątrz, implementowanego w niewyjaśnionych do końca okolicznościach. I to kogoś z realnym poparciem 5 procent wyborców. 

Gdyby w obecnych zapasach na szczycie Pis, jak piszesz, chodziło rzeczywiscie o odbudowanie obozu, to cala moc powinna byc skupiona na integracji wokół Czarnka,namaszczonego juz przecież na przyszłego premiera. Tymczasem po paru objazdowych spotkaniach i początkowego entuzjazmu , ten projekt mozna chyba przenieść do historii. Lub historyjek może raczej. 

Może pośredni, ale to tez dowód,  ze prawdziwe decyzję zapadły gdzie indziej niz przy Nowogrodzkiej

juur

juur

21.04.2026 10:54

Dodane przez Es w odpowiedzi na No więc jednak wrogie…

To kamień z serca. To nie będziemy już pokazywali Muskowi, Toyocie czy Chińczykom jak robi się samochody "Izera". Ten etap zamknięty pełnym sukcesem.
Czas na większe wyzwania i nie tak trywialne jak np. kolonizacja Marsa coś zdecydowanie większego np. kolonizacja całych galaktyk.... I to w kraju gdzie chanukowym zawadzała nawet fabryka produkująca rowery czy odkurzacze bo narodowa.
"Wielki Kombinator" i Wasiuki w skali makro, to teraz mamy. Jedyne różnice to, że tam było śmiesznie a to jest żałosne bo mieszkańcy Wasiuków szybko się zorientowali, że zostali oskubani a tutaj jeszcze się z tego cieszą i biją brawo. 

mjk1
Zawód:
mjk1

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 204
Liczba wyświetleń: 272,192
Liczba komentarzy: 3,420

Ostatnie wpisy blogera

  • Powrót z politycznego wygnania? Scalenie zamiast odwlekania nieuniknionego.
  • Nie rozłam, lecz przebudowa: ruch Morawieckiego jako początek nowego etapu dla PiS.
  • „Dajcie pieniądze, a może coś zrobimy”? Opozycja, która najpierw przestała działać, a teraz prosi o finansowanie bezczynności.

Moje ostatnie komentarze

  • A coś konkretnego, oprócz głupawego hasełka pod publiczkę?
  • Brak rozpadu to nie „porażka planu”, tylko racjonalne zatrzymanie procesu, który mógł zakończyć się polityczną katastrofą.Teorie o zewnętrznym sterowaniu są efektowne, ale słabo oparte na faktach.…
  • Widzę, że z „analityków przy kawie” przeszliśmy płynnie do Impervy jako wszechwiedzącego "oka proroka", które czyta każdą fakturę w Polsce i buduje „pełną mapę biznesu”. Szkoda tylko, że po drodze…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Wotum zaufania
  • Jakiego Państwa tak naprawdę chcemy?
  • Czy za rządzenie odpowiedzialny jest rząd?

Ostatnio komentowane

  • Es, Po co rozwalać coś co można przejąć w całości?To czas na kolejne podejście do próby udowodnienia przez większość pisu, czy mają kojones czy sa trokami od kaleson, co udowadniali wcześniej…
  • Es, @ mjkFaktów o ktorych piszesz nikt na piśmie ci nie potwierdzi.Politycy PiS sa mocno podzieleni przede wszystki  pod względem oceny stylu polityki zarówn krajowej jak I zagraniczej , rozwiazan…
  • mjk1, A coś konkretnego, oprócz głupawego hasełka pod publiczkę?

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności