Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Nie rozłam, lecz przebudowa: ruch Morawieckiego jako początek nowego etapu dla PiS.

mjk1, 17.04.2026

 W polskiej polityce każda oznaka wewnętrznej aktywności w dużej partii natychmiast bywa interpretowana jako zapowiedź rozpadu. Tak stało się również w przypadku inicjatywy podjętej przez Mateusza Morawieckiego. Pojawiły się głosy o „rozłamie”, „budowie własnej partii”, a nawet „końcu jedności” Prawa i Sprawiedliwości. To jednak odczytanie powierzchowne i w dużej mierze błędne. Bo to, co obserwujemy, wygląda znacznie bardziej jak kontrolowana ewolucja i przygotowanie do zmiany pokoleniowej, niż jak początek rozpadu.

Partia, która stoi przed naturalnym momentem przesilenia.

 Każda formacja polityczna, która przez lata była zbudowana wokół jednego silnego lidera, prędzej czy później staje przed pytaniem, co dalej? W przypadku Prawa i Sprawiedliwości odpowiedź na to pytanie od lat jest odkładana. Jarosław Kaczyński pozostaje niekwestionowanym liderem, symbolem i architektem tej formacji. Jego rola historyczna jest niepodważalna. Ale polityka nie stoi w miejscu. Zmienia się elektorat, tempo komunikacji, oczekiwania społeczne i sposób prowadzenia kampanii. I w pewnym momencie nawet najbardziej doświadczony lider zaczyna być postrzegany bardziej jako strażnik przeszłości niż projektant przyszłości. To nie jest zarzut, to naturalny proces w każdej demokracji.

Morawiecki: między doświadczeniem a nowym otwarciem.

 Na tym tle ruch Mateusza Morawieckiego nabiera zupełnie innego znaczenia. To nie jest bunt. To nie jest ucieczka. To jest pozycjonowanie się na przyszłość. Morawiecki wnosi do gry coś, czego dziś w PiS bardzo brakuje - doświadczenie państwowe. Jako były premier ma kompetencje, których nie da się „nauczyć w kampanii”. Zna mechanizmy rządzenia, instytucje, procesy decyzyjne. Posiada wiarygodność międzynarodową. W świecie, gdzie polityka coraz bardziej wykracza poza granice państw, to kapitał nie do przecenienia. Ma też zdolność komunikacyjną. Potrafi funkcjonować zarówno w języku politycznym, jak i eksperckim, co daje większy zasięg niż klasyczna retoryka partyjna.

Tak - ma bagaż. Ale ma też coś więcej.

 Nie ma sensu udawać, że Mateusz Morawiecki nie jest politykiem „bez historii”. Ma przeciwników, decyzje, które są krytykowane i obciążenia wynikające z pełnienia funkcji premiera. Ale to działa w dwie strony. Bo ten sam „bagaż” oznacza też doświadczenie kryzysowe, zdolność podejmowania decyzji pod presją i sprawdzalność - wyborcy wiedzą, czego się spodziewać. W przeciwieństwie do „świeżych twarzy”, które dopiero muszą udowodnić swoją wartość.

Dlaczego to nie jest rozłam.

 Teza o rozpadzie nie wytrzymuje zderzenia z realiami politycznymi. Rozłam oznaczałby walkę o elektorat, osłabienie obu stron i utratę pozycji. Tymczasem wszystko wskazuje na coś innego: wewnętrzne przygotowanie do zmiany przywództwa bez niszczenia struktury To różnica fundamentalna. Zamiast chaosu mamy proces.

PiS potrzebuje impulsu - nie rozpadu.

 Dzisiejszym problemem Prawa i Sprawiedliwości nie jest brak struktur ani brak wyborców. Problemem jest utrata dynamiki, defensywna postawa a przede wszystkim brak wyraźnego kierunku na przyszłość. Inicjatywa Morawieckiego może być właśnie tym, czego partii brakuje - impulsem do odbudowy energii.

Zmiana lidera jako wzmocnienie, nie zagrożenie.

 Wbrew emocjonalnym reakcjom, zmiana przywództwa w silnej partii nie musi oznaczać rozpadu. Może być momentem odświeżenia i może przyciągnąć nowych wyborców. Warunek jest jeden - musi być przeprowadzona w sposób kontrolowany. I właśnie w tym kontekście ruch Mateusza Morawieckiego można czytać jako przygotowanie gruntu, budowanie zaplecza i testowanie nowej formuły działania.

Czy to moment przełomowy?

 Być może. Bo jeśli Jarosław Kaczyński nie zdecyduje się na wyraźne wskazanie następcy a jednocześnie pojawiają się silni politycy gotowi przejąć odpowiedzialność, to proces zmiany i tak się rozpocznie - niezależnie od deklaracji. Różnica polega tylko na tym, czy będzie chaotyczny, czy uporządkowany.

Szansa, nie zagrożenie.

 Największym błędem byłoby dziś interpretowanie każdego ruchu jako kryzysu, bo to, co widzimy, może być czymś dokładnie odwrotnym: początkiem modernizacji i wzmocnienia PiS. Jeśli doświadczenie spotka się z nową energią a zmiana zostanie przeprowadzona bez destrukcji, to pojawi się wyraźny kierunek na przyszłość. To partia może nie tylko przetrwać ten moment, ale wyjść z niego silniejsza. Nie każdy ruch w polityce oznacza rozpad. Czasem oznacza, że ktoś w końcu zaczął myśleć o przyszłości.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 223
u2

u2

17.04.2026 12:33

"Morawiecki wnosi do gry coś, czego dziś w PiS bardzo brakuje - doświadczenie państwowe." 

Zarówno premier Morawiecki ma odpowiednie doświadczenie jak i minister Czarnek ma odpowiednie doświadczenie w rządzeniu krajem. 

Rozłam jest niezbędny, aby odebrać władzę od kałolicji Tuska, która ma tajemną wunderwaffe w postaci Brauna i Mentzena.

Premier Morawiecki jest poddawany ciągłemu atakowi za pandemię i za wojnę. Przetrwał pandemią i wygrał wojnę. To są główne zarzuty wobec niego zwolenników Brauna, którzy marzyli o unii rosyjsko-niemieckiej ponad głowami zacofanych Polacken. I nadal marzą. Cóż szkodzi mieć takie marzenia?

Dlatego dla PiS lepszym kandydatem jest profesor Czarnek, który jest zawziętym narodowcem w dobrym tego słowa znaczeniu i nie odpuści spraw polskich typu ETS, Mercosur. Pakt Migracyjny czy Zielony Wał. 

A premier Morawiecki może przyciągnąć zwolenników takich jak ja, którzy chcą Polski silnej gospodarczo i umie to uczynić. 

To dzięki premierowi Morawieckiemu w 2023 roku Polska trafiła do G-20. Teraz po 2 latach kałolicji Tuska prognoza jest, że Polska wylatuje z G-20 z hukiem.

mjk1

mjk1

17.04.2026 15:07

Dodane przez u2 w odpowiedzi na "Morawiecki wnosi do gry coś…

Nie do końca mogę się z tym zgodzić U2.

Mateusz Morawiecki faktycznie wnosi doświadczenie państwowe i gospodarcze, którego dziś w polskiej polityce praktycznie nie ma - zwłaszcza w kontekście zarządzania kryzysowego (pandemia, wojna za granicą). Można go krytykować za konkretne decyzje, ale trudno negować skalę wyzwań, z którymi się mierzył.

Z kolei Przemysław Czarnek reprezentuje zupełnie inny typ polityki - bardziej ideowy i konfrontacyjny. To może mobilizować twardy elektorat, ale jednocześnie ogranicza zdolność do poszerzania poparcia.

Jeśli chodzi o środowiska Brunatnego czy Mentzena, to ich przekaz opiera się tylko na radykalnych hasłach i uproszczeniach, które fajnie brzmią w Internecie, ale kompletnie nie przekładają się na realne rządzenie państwem. Krytyka Morawieckiego z tej strony jest czysto ideologiczna a nie merytoryczna. Generalnie przekaz dla gimbazy, żeby nie napisać: dla idiotów.

Realnie rzecz biorąc, jeśli PiS chce odebrać władzę obecnej koalicji, potrzebuje nie tylko twardego elektoratu, ale też zdolności koalicyjnej i wiarygodności gospodarczej. I tu Morawiecki ma przewagę, niezależnie od jego wad.

tricolour

tricolour

17.04.2026 15:26

Na razie piszą,  ze poparcie dla pis spadło ponizej20 procent. 

Jest moc. Wina. Kolejnym krokiem - porter.

u2

u2

17.04.2026 16:03

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na Na razie piszą,  ze poparcie…

Najgorsze to to, że Juras nie pobił rekordu WOŚP. Zabrakło 26 mln. A tak mu kibicowałem w tym 34 finale. Wpłaciłem do puszki po raz pierwszy od ponad 20 lat. Co teraz będzie z publiczną służbą zdrowia? Trzeba będzie prywatyzować. Czyli nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jest rozwiązanie problemu Tuska :)

Es

Es

17.04.2026 15:42

Zachowując wszelkie proporcje jako specjalista w swojej dziedzinie wiem jak i potrafię coś tak spieprzyć u siebie w fabryce, ze nikt nie bedzie wiedział jak to naprawić. Zachowujac w pelni wszelkie pozory przypadku lub sil opatrznosci - jak kto woli. Gdybym tylko uznał, że jest to w moim interesie, lub zostal odpowiednio zmotywowany przez "siły zewnętrzne". 

Z okolic Morawieckiego dochodzi rechot aprobaty za darmową reklamę nowego ugrupowania, jaką urządził im Kaczynski swoimi dramatycznymi posunieciami w ostatnich dniach. 

Jesli ktos sie zastanawia może o co chodzi w tej szopce oprocz  Morawieckiego gry na siebie, to słowa Kaczynskiego o pustce w kasie i braku perspektyw jej wypełnienia w dającej się przewidziec perspektywie, mogą wiele wyjasnić. Paru gości stosując zasłonę dymną w postaci deklaracji wielkiego własnego poświęcenia i wysiłku dla budowania nowego programu dla macierzystej partii daje drapaka, zanim zostaną nagabnięci aby wyłożyć coś z własnej sakiewki. Jakby wszelkich tych obietnic i poświęcenia nie mogli realizować w ramach dotychczasowych struktur. 

Kiedy przewidywane wyjście? To proste. Jak tylko ucichnie szum wokół deklaracji , a ukażą się wnioski i pozytywne oceny szans samodzielnego istnienia na scenie. Nie mogą przecież zostać na lodzie gdyby z braku społecznego zainteresowania takim tworem, na odpowiednim poziomie, nic z projektu nie wyszło. 

u2

u2

17.04.2026 16:06

Dodane przez Es w odpowiedzi na Zachowując wszelkie…

Jak Es nie wie o co chodzi to podejrzewa, że chodzi o pieniądze. I ... ma rację. Choć stara się poniżyć i obrazić obóz patriotyczny, to dotknął sedna problemu Tuska. Tusk nigdy na nic nie ma kasy i musiał zaiwanić kasę Kaczyńskiemu :)

Es

Es

17.04.2026 16:41

Dodane przez u2 w odpowiedzi na Jak Es nie wie o co chodzi…

To, że Tusk kasę zaiwanił to prawdziwa i oczywista przyczyna. Wżniejszy z tego jest jednak wniosek: Kto daje drapaka przy lada pierwszej okazji gdy zaczynają się problemy? I po co oni tam byli.

sake3

sake2020

17.04.2026 17:52

Dodane przez u2 w odpowiedzi na Jak Es nie wie o co chodzi…

@u2......Pieniądze,pieniądze,pieniądze....Jak lekko wczoraj potraktowano moją wypowiedź o bezprawnym odebraniu subwencji tylko PiS-owi.Tusk zrobił to wbrew prawu i wyrokowi SN. Ale to nie wzbudziło zdziwienia ani oburzenia i nazwano jedynie,,sporem o pieniądze'' i nie ciągnięto tematu.Dla panów z NB był to tylko powód do jeszcze większej propagandy negatywnej i śmiechu nazywając żebractwem prośbę Kaczyńskiego o wsparcie i  przekonywania polskie ,,Grażyny i Januszów'',że nie warto ,bo PiS już ma niecałe 20%.Wczorajszą euforię uśmiechnięci naszoblogowi tytani od gadania o niczym byle dużo i udawadniania innym że ,,nic nie rozumieją'' podleczą klinem,bo z obozu PiS-u już nic się nie ostało i mogą zameldować,że zadanie ukończone. Tylko jak sobie wyobrażają dalej Polskę wprawdzie bez tego okropnego ,,starca'' Kaczyńskiego ale z kompetentnym,aktywnym ,pełnym pomysłów i osiągnięć rządem Tuska i jego wspaniałymi ludźmi? Na razie nie zdają sobie sprawy,bo co to może ich obchodzić jak wygląda dziś nasze sądownictwo przez nich ze skrzętnie przemilczaną patologią,jak panoszą się aferzyści na ich oczach wyprowadzający pieniądze ze spółek, jak rośnie buta i chamstwo kasty? Za chwilę wprowadzą euro,bo nowy przyjaciel wysuszonej brukselskiej pańci już zapowiada walkę o jego wprowadzenie już w całej Europie. Mam mieszane odczucia co do Morawieckiego po jego miłej rozmowie z wojakolekarzochłopem w której wręcz przyznawał,że nieważne kto jest autorem polskiego SAFE 0% a prezydent Nawrocki może się wycofać z decyzyjności w jego realizacji. 

mjk1

mjk1

17.04.2026 18:56

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na @u2......Pieniądze,pieniądze…

Mimo tego, że jesteś kompletnie niereformowalna Sake, jeszcze raz Ci odpowiem.

Narracja o „ukradzionych pieniądzach” może być nośna politycznie, ale sama w sobie niczego nie rozwiązuje. Od powtarzania tego hasła środki na funkcjonowanie partii się nie pojawią. Polityka, zwłaszcza w sytuacji ograniczonych zasobów, polega na szukaniu wyjścia z problemu, a nie na niekończącym się opisywaniu jego przyczyn. Jarosław Kaczyński może mobilizować elektorat wokół poczucia niesprawiedliwości i to jest zrozumiałe z punktu widzenia emocji politycznych. Ale z punktu widzenia skuteczności ważniejsze jest pytanie: co dalej? Jak funkcjonować, jak odbudować zaplecze, jak odzyskać inicjatywę? I tu właśnie widać różnicę podejść. To, co robi Mateusz Morawiecki, można czytać jako próbę wyjścia z tej pułapki. Zamiast skupiać się wyłącznie na sporze o środki, zaczyna się myślenie o reorganizacji, nowym otwarciu i dostosowaniu do realiów, w których tych pieniędzy po prostu jest mniej. Bo fakty są proste: nawet jeśli ktoś uważa, że decyzje Donalda Tuska były bezprawne, to nie zmienia sytuacji tu i teraz. Partia musi działać w warunkach, jakie są, a nie w takich, jakie „powinny być”. Dlatego zamiast biadolenia nad tym, co zostało zabrane, sensowniejsze jest skupienie się na tym, jak odbudować siłę polityczną mimo ograniczeń. W polityce wygrywa nie ten, kto najgłośniej narzeka, tylko ten, kto potrafi się dostosować i znaleźć nowe źródła energii - organizacyjnej, programowej i społecznej.

u2

u2

17.04.2026 19:08

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na @u2......Pieniądze,pieniądze…

"Mam mieszane odczucia co do Morawieckiego" 

To zrozumiałe, premier Morawiecki jest bardziej chłodny i kalkuluje skąd uzyskać kasę, i na co ją przeznaczyć. Tusk obiecuje wszystko i wszystkim, byle na niego zagłosowali.

Te jego 100 konkretów w 100 dni to było mistrzostwo pijaru. Oczywiście po raz kolejny nabrał Polacken, przed czym bezskutecznie ostrzegałem. Powrócił zombiak na stołek premiera. To nie młody energiczny Madziar, też umiejący kłamać jak z nut, tylko znużony życiem staruch, wykonujący polecenia swoich mocodawców wiadomo skąd. :)

mjk1

mjk1

17.04.2026 17:01

U2,Es i Tri

Napijcie się wody, ochłońcie i pomyślnie. To nie jest żadna gra wewnętrzna, ale próba wymuszenia zmiany pokoleniowej i przesunięcia środka ciężkości w stronę Mateusza Morawieckiego. Część środowiska najwyraźniej uznaje, że obecny model przywództwa się wyczerpuje i trzeba przygotować nowe otwarcie. Tyle że pełny rozpad nikomu się nie opłaca - ani Morawieckiemu, ani Kaczyńskiemu, ani samemu PiS-owi. Morawiecki potrzebuje struktury, szyldu i elektoratu, który wciąż w dużej mierze jest związany z Kaczyńskim. Kaczyński z kolei, nawet jeśli oddawałby część wpływów, nie może sobie pozwolić na utratę kontroli nad całością, bo to oznaczałoby szybkie osłabienie obozu. Dlatego bardziej prawdopodobny scenariusz to nie rozpad, tylko kontrolowana transformacja: nacisk na zmianę lidera lub modelu przywództwa, ale bez rozwalania całej konstrukcji. Innymi słowy - walka o sukcesję, a nie ucieczka z pokładu.

tricolour

tricolour

17.04.2026 17:35

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na U2,Es i TriNapijcie się wody…

Nie wierzę w żadną kontrolowaną transformacje ponieważ widzę wyrywanie od starucha, który kurczowo trzyma.

u2

u2

17.04.2026 17:41

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na Nie wierzę w żadną…

Tak pisać o Jurasie. Niedobra ty pseudo-ężenier z Wrocka. Na pewno Juras odbije straty na następnym finale WOŚP. Młodzi muszą się bardziej sprężyć. Mróz nie mróz, cza żebrać pod kościołami :)

Es

Es

17.04.2026 17:44

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na U2,Es i TriNapijcie się wody…

@mjk

Morawiecki pod szyldem PIS, czy też PIS pod przewodnictwem Morawieckiego, przy całym balaście sześciu lat jego rządzenia  przez niego wnoszonym to wzorcowy przepis na 10-15 procent poparcia. Jeśli podnosisz jego umiejętności poruszania się na styku polityki i gospodarki jako niezaprzeczalne atuty, to dla równowagi również wyświetl rzeczywiste efekty indukcji jego potencjału na życie Polaków, funkcjonowanie polskiego państwa, oraz ewidentną rolę w przejęciu władzy przez Tuska.

To jest rzeczywiście ucieczka do przodu jak piszesz. Tylko jej cel jest zupełnie inny niż wypracowanie nowego modelu przywództwa- cokolwiek by to znaczyło. Tutaj zdumiewa mnie twój entuzjazm i afirmacja maskirowki.

 PS . Czytałeś może moją wcześniejszą uwagę kto jest w stanie niepostrzeżenie narobić najwięcej szkód w sobie znanym środowisku? Polacy zauważyli, że ten gość nie zawahał się swoich możliwości użyć. Ponoć nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. I ku tej zasadzie wydaje się przychyla się stanowcza większość również obecnych zwolenników Pis. 

sake3

sake2020

17.04.2026 18:04

Dodane przez Es w odpowiedzi na @mjkMorawiecki pod szyldem…

@Es.....Niechże pan tak nie łka na tym ,,balastem'' rządów PiS-u,w czym było panu tak źle? Czy rządy reżimu Tuska dadzą panu więcej satysfakcji i komfort? Tak jakoś dziwnie milczycie jak padnie pytanie o zasługi obecnej ekipy. Mowę wam odjęło,czy usta nie chcą się zamknąć od wiecznego nakazanego uśmiechania?

Es

Es

17.04.2026 18:33

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na @Es.....Niechże pan tak nie…

@sake

tak z wyrozumiałości....Mowa o balaście wnoszonym przez Morawieckiego.

PS   Kto tu łka? Bo ja nie mam powodu.

mjk1

mjk1

17.04.2026 19:45

Dodane przez Es w odpowiedzi na @mjkMorawiecki pod szyldem…

Drogi Es-ie.

 Nie mogę nikogo zmusić do śledzenia moich wpisów. Gdybyś je śledził może więcej byś zrozumiał. Postaram się możliwie krótko streścić w czym rzecz. Mój entuzjazm nie wynika z niewiedzy, tylko z nadziei. Być może naiwnej nadziei, ale tu o przyszłość naszego kraju chodzi. W jednym z wcześniejszych wpisów napisałem, że politycznie Jarosław Kaczyński się zużył i powinien zastąpić go ktoś młody i tu widziałem w zasadzie tylko Zbigniewa Boguckiego. Jeszcze tego dobrze nie napisałem a już Jarosław Kaczyński próbował Boguckiego zaorać wrabiając go w premiera technicznego. Wszystko we wcześniejszych wpisach. Jakby to w praktyce wyglądało widać na przykładzie Przemysława Czarnka. Projekt praktycznie umarł. Teraz znowu wstąpiła we mnie nadzieja, że schedę po Kaczyńskim przejmie Morawiecki, odstawi na bok cała tę niereformowalną geriatrie od Kaczyńskiego i pociągnie partie do przodu. W PiS nie ma bowiem nikogo innego, kto mógłby to zrobić mimo ogromnego bagażu politycznego. Dzisiaj zaorał tę moją nadzieje sam prezes na konferencji prasowej, mówiąc krótko, albo Morawiecki się podporządkuje, albo wynocha z PiS, czyli druga kadencja Tuska jest ważniejsza od jedności a nawet istnienia PiS. Wielokrotnie pisałem, że Kaczyński jest lojalnym członkiem okrągłostołowej sitwy i swoim dzisiejszym wystąpieniem dokładnie to potwierdził. Nie dość tego potwierdził jeszcze, czego nikt nie zauważył, wcześniejsze moje tezy, że Karol Nawrocki nie był jego kandydatem i potwierdził to zarówno ustnie, jak i na piśmie. I uczciwie do końca ES. We wcześniejszych moich wpisach znajdziesz też stwierdzenia, że bardziej na niemieckiego agenta pasuje Morawiecki, bo Tusk jest po prostu za głupi. Czy tak jest w rzeczywistości będziemy mogli się przekonać w zależności od tego, jak rozwinie się sytuacja. Jedno jest niepokojące, że Karol Nawrocki został zupełnie sam i nie widzę rozwiązania. Na razie nie widzę.

u2

u2

17.04.2026 19:59

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Drogi Es-ie.    Nie mogę…

"Kaczyński jest lojalnym członkiem okrągłostołowej sitwy" 

WIele rzeczy przypisuje się Jarosławowi Kaczyńskiemu. Donald Tusk twierdził, że Kaczyński ukradł 400 mld, że Kaczyński to uosobienie zła, że Kaczyński groził mu pistolecikiem w windzie. Wszytko to pijarowo bardzo nośne, tyle, że ktoś kto ma mózg wie, że to totalny fejk. Co do obrad "okrągłego stołu" to Jarosław Kaczyński nie był zbyt aktywnym uczestnikiem, zaś jego brat Lech był bardzo aktywny. Ale obaj nie pili wódki z Kiszczakiem w Magdalence. Pili inni.

mjk1

mjk1

17.04.2026 21:43

Dodane przez u2 w odpowiedzi na "Kaczyński jest lojalnym…

Ale ja o niczym takim nie napisałem U2. Ja napisałem jasno i wyraźnie, że Kaczyński, na dziś, jeżeli wyrzuci Morawieckiego razem z jego ludźmi, to zapewni drugą kadencję Tuskowi. Co w tym niezrozumiałego? Poza tym napisałem, że Kaczyński dzisiaj na konferencji potwierdził, to o czym mówiłem wielokrotnie, że Nawrocki nie był jego kandydatem i potwierdził to na piśmie, co można sprawdzić. Nie przypisuj mi więc tego o czym nawet nie wspomniałem i trzymaj się faktów.

Alina@Warszawa

Alina@Warszawa

17.04.2026 20:17

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Drogi Es-ie.    Nie mogę…

Rozwiązanie jest bardzo proste - wybrać KONFEDERACJE. Oczywiście najlepiej Brauna, ale jak się komu Braun nie podoba, to tę drugą. Wówczas premierem będzie ktoś z Konfederacji - najlepiej Braun, który skonstruuje państwo na miarę Polaków, a nie unijnych niewolników, i skończy z okrągłostołową sitwą.

Prezes Kaczyński przejdzie na zasłużony odpoczynek emerytalny, dając pole do popisu dla młodych, zdolnych, o ile jacyś jeszcze są w PiS. Ja wątpię, bo tam nie ma pieniędzy, bo im Tusk zabrał, tak jak kiedyś np. marszałek Witek zabrała Braunowi za pyskowanie. 

mjk1
Zawód:
mjk1

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 202
Liczba wyświetleń: 271,072
Liczba komentarzy: 3,392

Ostatnie wpisy blogera

  • „Dajcie pieniądze, a może coś zrobimy”? Opozycja, która najpierw przestała działać, a teraz prosi o finansowanie bezczynności.
  • Dlaczego nie chcą wygrać? Opozycja w marszu ku własnej porażce.
  • Samotny strażnik i milczące państwo. O wczorajszym „ślubowaniu”, które więcej mówi o opozycji niż o władzy.

Moje ostatnie komentarze

  • Ale ja o niczym takim nie napisałem U2. Ja napisałem jasno i wyraźnie, że Kaczyński, na dziś, jeżeli wyrzuci Morawieckiego razem z jego ludźmi, to zapewni drugą kadencję Tuskowi. Co w tym…
  • Drogi Es-ie.    Nie mogę nikogo zmusić do śledzenia moich wpisów. Gdybyś je śledził może więcej byś zrozumiał. Postaram się możliwie krótko streścić w czym rzecz. Mój entuzjazm nie wynika z…
  • Mimo tego, że jesteś kompletnie niereformowalna Sake, jeszcze raz Ci odpowiem.Narracja o „ukradzionych pieniądzach” może być nośna politycznie, ale sama w sobie niczego nie rozwiązuje. Od powtarzania…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Wotum zaufania
  • Jakiego Państwa tak naprawdę chcemy?
  • Czy za rządzenie odpowiedzialny jest rząd?

Ostatnio komentowane

  • mjk1, Ale ja o niczym takim nie napisałem U2. Ja napisałem jasno i wyraźnie, że Kaczyński, na dziś, jeżeli wyrzuci Morawieckiego razem z jego ludźmi, to zapewni drugą kadencję Tuskowi. Co w tym…
  • Alina@Warszawa, Rozwiązanie jest bardzo proste - wybrać KONFEDERACJE. Oczywiście najlepiej Brauna, ale jak się komu Braun nie podoba, to tę drugą. Wówczas premierem będzie ktoś z Konfederacji - najlepiej Braun,…
  • u2, "Kaczyński jest lojalnym członkiem okrągłostołowej sitwy"  WIele rzeczy przypisuje się Jarosławowi Kaczyńskiemu. Donald Tusk twierdził, że Kaczyński ukradł 400 mld, że Kaczyński to…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności