Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Samotny strażnik i milczące państwo. O wczorajszym „ślubowaniu”, które więcej mówi o opozycji niż o władzy.

mjk1, 10.04.2026

 To, co wydarzyło się wczoraj w Sejmie, trudno nazwać inaczej niż politycznym spektaklem podszytym poważnym kryzysem państwa. W Sali Kolumnowej odbyło się „ślubowanie” sędziów do Trybunału Konstytucyjnego - ceremonia, która w swojej formie i treści miała udawać akt konstytucyjny, choć nie spełniała jego podstawowego warunku. Bo w państwie prawa ślubowanie sędziego Trybunału nie jest inscenizacją. Nie jest symbolem. Nie jest „zwyczajem do modyfikacji”. Jest konstytucyjną czynnością dokonywaną wobec prezydenta.

Prezydent jako gwarant, nie dekoracja.

 Zgodnie z obowiązującym porządkiem ustrojowym, sędzia obejmuje urząd dopiero po złożeniu ślubowania przed prezydentem - dziś jest nim Karol Nawrocki. To nie jest rola ceremonialna. To nie jest „uprzejma obecność”. To jest element mechanizmu państwa, który domyka procedurę wyboru, nadaje jej skuteczność i zabezpiecza równowagę między władzami. Wczoraj ten element został świadomie pominięty. Zamiast tego zorganizowano wydarzenie, w którym wypowiadano słowa „wobec prezydenta”, choć prezydenta nie było. Formalnie - oświadczenie. Politycznie - demonstracja. Prawnie - pustka. I właśnie w tej pustce pojawia się paradoks: to nie uczestnicy tego wydarzenia stoją dziś na straży procedury, lecz prezydent, który odmówił jej obejścia.

Autorytety w roli statystów.

Szczególne zdziwienie budzi obecność byłych prezesów TK: Marka Safiana, Jerzego Stępnia, Bohdana Zdziennickiego i Andrzeja Zolla. To osoby, które przez lata współtworzyły standardy państwa prawa. Tym bardziej uderzające jest, że firmowały wydarzenie, które te standardy omija. Bo jeśli konstytucję zaczyna się „interpretować” w taki sposób, że można pominąć wskazany w niej organ, to przestajemy mówić o prawie, a zaczynamy o jego dowolnym modelowaniu.

Trójpodział władzy… na papierze.

Jeszcze poważniejszy jest jednak inny problem. Mamy w Polsce zasadę trójpodziału władzy: ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. I oto dochodzi do sytuacji, w której przedstawiciele władzy sądowniczej organizują wydarzenie w siedzibie władzy ustawodawczej. To nie jest drobne uchybienie. To jest symboliczne naruszenie równowagi ustrojowej. A najbardziej niepokojące jest to, że nikt z tej władzy ustawodawczej realnie nie zaprotestował!!!

Nieobecna opozycja.

 I tu dochodzimy do najbardziej uderzającego elementu całej sytuacji. Gdzie była opozycja? Gdzie byli posłowie największej partii opozycyjnej, którzy na co dzień mają gęby pełne frazesów o patriotyzmie i obronie demokracji? Gdzie był Jarosław Kaczyński? Gdzie premier Morawiecki? Kandydat na premiera uciekł pod MEN protestować przeciwko jakiemuś oświadczeniu minister edukacji, jakby to było najważniejsze w tym dniu. Nie było zdecydowanego sprzeciwu, obecności parlamentarnej i wyraźnego stanowiska w tym konkretnym miejscu. Pojawił się pojedynczy głos sprzeciwu posła Kmity, który został całkowicie wyciszony.
Poza tym: cisza jak makiem zasiał. Żadnej obrony. W momencie, który dla wielu był testem na realne przywiązanie do zasad państwa prawa, opozycja praktycznie nie istniała jako siła polityczna!!! Nie było mobilizacji. Nie było demonstracji parlamentarnej obecności. Nie było nawet próby zablokowania politycznego przekazu tego wydarzenia.

Państwo bez reakcji społecznej.

 Równie wymowny był obraz przed Sejmem. Niewielka grupa protestujących. Brak szerokiego sprzeciwu. Brak realnej mobilizacji. Był tylko Robert Bąkiewicz, weteran czasów pierwszej Solidarności - Adam Borowski, jakiś szeregowy poseł PiS, którego nawet nazwiska nie podano i garstka emerytów z klubów Gazety Polskiej. To pokazuje coś jeszcze bardziej niepokojącego instytucjonalne napięcia przestają przekładać się na reakcję społeczną!!! A to powinien być moment, w którym politycy, każdej strony, powinni przesuwać granice sprzeciwu dalej. Ale tym razem politycy całkowicie poznikali i to wszyscy bez wyjątku.

Samotność prezydenta.

 W tym całym obrazie jedna rzecz staje się wyraźna. Prezydent Karol Nawrocki pozostaje dziś praktycznie jedynym politykiem, który trzyma się literalnej procedury konstytucyjnej. W tej konkretnej sprawie, tylko on odmawia uznania rozwiązania, które omija podstawowy mechanizm prawa. I robi to bez wsparcia opozycji, bez wyraźnego zaplecza instytucjonalnego i w warunkach silnej presji medialnej. A gdzie PiS, gdzie Konfederacja, gdzie Braun i cała reszta tej okrągłostołowej sitwy, której destrukcyjne działania widać coraz wyraźniej, szczególnie w momencie takich wydarzeń, jak wczorajsza kpina z prawa w Salin Kolumnowej Sejmu RP.

Wniosek.

 Wczorajsze wydarzenie nie było przełomem prawnym. Nie zmieniło statusu sędziów. Nie zmieniło procedury. Nie stworzyło nowego porządku. Ale ujawniło coś znacznie poważniejszego: słabość reakcji instytucjonalnej i politycznej wobec jawnego łamania prawa!!! Bo problemem nie jest tylko to, co zrobiono. Problemem jest to, że jedni to zorganizowali, inni to firmowali a ci, którzy powinni reagować - w dużej mierze milczeli.

Państwo prawa nie upada jednego dnia. Nie przez jedno wydarzenie. Upada wtedy, gdy procedury zaczynają być traktowane jak sugestie, instytucje przestają reagować a odpowiedzialność rozmywa się w milczeniu.

I właśnie dlatego wczorajsza „ceremonia” nie była tylko epizodem politycznym. Była ostrzeżeniem. Szkoda tylko, że nikt tego nie zauważył.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 57
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

10.04.2026 11:47

Prawda czasów i prawda ekranu z TVP się rozjeżdza, tfu rozmija 😉😡⚫️
spike

spike

10.04.2026 12:39

a skąd wiadomo, że opozycja nie chciała tam być, by protestować, na występ cyrku byli tylko goście z biletami, które sprawdzał bramkarz SM. Dlaczego nie pójść dalej, dlaczego nie przyszedł Prezydent by zaprotestować? W naszym i nie tylko zwyczaju jest, że nieobecność na zaproszenie, jest formą dezaprobaty, protestu, ten warunek jest spelniony, a pod TK była manifestacja przeciw łamaniu Konstytucji, no właśnie, roe się odwróciły, gdzie TW Bolek w koszulce OTUA. Swoją drogą, ci obecni byli sędziowie TK się ujawnili, jako zamachowcy stanu, jak im to ujdzie na sucho, znaczy, że polskiego prawa nie ma, obowiązuje tylko szaraczków.
mjk1
Zawód:
mjk1

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 199
Liczba wyświetleń: 268,370
Liczba komentarzy: 3,280

Ostatnie wpisy blogera

  • Test w Sejmie czy polityczna próba nacisku? Sędziowie zapraszają prezydenta, a impas trwa.
  • Polityka tematów zastępczych. Gdy spór o państwo przegrywa z walką o uwagę.
  • Kim pan jest, panie Mateuszu? Bilans decyzji, które kosztowały Polskę miliardy.

Moje ostatnie komentarze

  • Przed chwila Bogucki to dokładnie wyjaśnił. Znajdź sobie na Youtube, ja skończyłem.
  • Ostatni raz Trójkolorowy, bo już mi się nie chce powtarzać tego samego w nieskończoność.Czy rola prezydenta jest „tylko ceremonialna”? To jest kluczowy punkt sporu. Z jednej strony rzeczywiście…
  • Ja Ci dobrze radzę Zdzisek. Ty nie wchodź tak bez wazeliny tym NRD-owcom w d...pę (w tyłek), bo jak nawet zajmą całą Pyrlandię, to i tak Gauleiterem Cię nie zrobią. Z Pyrlandii, też raczej nibyLandu…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Wotum zaufania
  • Jakiego Państwa tak naprawdę chcemy?
  • Czy za rządzenie odpowiedzialny jest rząd?

Ostatnio komentowane

  • spike, a skąd wiadomo, że opozycja nie chciała tam być, by protestować, na występ cyrku byli tylko goście z biletami, które sprawdzał bramkarz SM. Dlaczego nie pójść dalej, dlaczego nie przyszedł Prezydent…
  • NASZ_HENRY, Prawda czasów i prawda ekranu z TVP się rozjeżdza, tfu rozmija 😉😡⚫️
  • spike, ty sobie jaja robisz? urzędnik USC da ci ślub w każdej dowolnej chwili? a do tego to porównanie z palca, bądźmy poważni. Obecny wybór sędziów TK miał jeden cel, maksymalnie obsadzić TK swoimi na…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności