1. Wczoraj prezydent Karol Nawrocki skierował do Sejmu swój projekt ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej polskiej wsi, ale także wysłał list adresowany do premiera Tuska, z żądaniem zaskarżenia umowy z krajami Mercosur do TSUE. W tej pierwszej sprawie minister rolnictwa Stefan Krajewski po wielokroć zapewniał, że rząd przygotuje projekt ustawy, ale mija już ponad 2 lata jego funkcjonowania, a projekt ten jest dopiero w konsultacjach społecznych, a kolejne wyroki sądowe nakazują rolnikom ograniczanie produkcji w związku z tym, że ich sąsiadom przeszkadza zapach zwierząt hodowlanych, albo głośne prace maszyn rolniczych na polu w godzinach wieczornych. Z kolei w tej drugiej sprawie prezydent Nawrocki przypomniał twarde zobowiązanie ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego , że rząd zaskarży tymczasowe stosowanie tej umowy, na co niestety zgodziła się Rada Unii Europejskiej decyzją z 9 stycznia 2026 roku, który do tej pory się z niego nie wywiązał.
2. Przypomnijmy, że niestety polski rząd z premierem Tuskiem na czele, ale także jego ministrowie spraw zagranicznych Radosław Sikorski ,rolnictwa Stefan Krajewski i rozwoju Andrzej Domański ( w kompetencjach ministra finansów jest także problematyka handlu zagranicznego),którzy w sprawie umowy z krajami Mercosur powinni reagować, jak się okazało, nie są tym zainteresowani. Na początku marca okazją do wymuszenia tej reakcji był wniosek klubu Prawa i Sprawiedliwości o wotum nieufności wobec ministra Krajewskiego, ale także doroczne wystąpienie ministra spraw zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej na rok 2026. Niestety, ani na komisji rolnictwa, gdzie był opiniowany wniosek o wotum nieufności dla ministra rolnictwa, ani później na sali plenarnej, gdzie odbyła się nad nim debata, minister Krajewski bronił się „rękami i nogami” ,aby podtrzymać swoją deklarację ze stycznia tego roku, że umowę z krajami Mercosur zaskarży do TSUE.
3. Przypomnijmy także ,że minister Krajewski złożył wspomnianą deklarację publicznie 9 stycznia tego roku, pisząc na platformie X, tuż po decyzji RUE o zgodzie na podpisanie i tymczasowe stosowanie tej umowy, że to nie koniec walki o jej zablokowanie i ostatecznie złoży w tej sprawie skargę do TSUE. Niestety czas mijał, kontrole posłów PiS w resorcie, tylko potwierdzały ,że nic w tej sprawie się nie dzieje, więc klub PiS zdecydował się, że taką skargę dla ministra przygotuje i przy wsparciu byłego komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego, skarga, ale także wniosek o tzw. zabezpieczenie, a więc uniemożliwienie stosowania tej umowy, zostały przygotowane. Jakież było nasze zdumienie wtedy, gdy chcieliśmy przekazać tak przygotowane dokumenty ministrowi Krajewskiemu, ten odwrócił się na pięcie i wręcz wbiegł do saloniku przy sali posiedzeń Sejmu, żeby ich tylko nie odebrać. Podjąłem także próbę wręczenia tej skargi ministrowi Sikorskiemu, podczas debaty nad jego wystąpieniem o polityce zagranicznej ale i ten zorientowawszy się, że trzeba będzie narazić się premierowi Tuskowi , gwałtownie sprzeciwił się jej przyjęciu. Udało się dopiero podczas debaty nad trzema projektami uchwał Sejmu o zobowiązaniu rządu do zaskarżenia tego tymczasowego stosowania umowy, wtedy rząd reprezentował wiceminister finansów i rozwoju Michał Jaros i ten dokument skargi, ale także tzw. zabezpieczenia, nie tylko przyjął ale zobowiązał się także do jego przedstawienia na Radzie Ministrów. Tyle tylko, że do tej pory rząd się nimi nie zajął , co więcej na jednej z niedawnych konferencji prasowych, odpowiadając na pytanie w tej sprawie, premier Tusk stwierdził, że takiej skargi do TSUE jednak nie będzie.
4. Te trzy sytuacje z ministrami rządu Tuska, tylko potwierdzają, że sprzeciw rządu wobec umowy z krajami Mercosur, był wyraźnie udawany, co więcej chodziło tylko o to, aby zredukować, choćby przejściowo, gniew rolników. Gdy przyszło co do czego i zaczęły się liczyć dni, umożliwiające skuteczne złożenie skargi ministrowie rolnictwa , spraw zagranicznych, a także finansów i rozwoju, pokazali, że się boją gniewu premiera Tuska. Ten bowiem zaraz po tym jak objął stery rządu w Polsce na pierwszym posiedzeniu Rady Europejskiej w grudniu 2024 roku, zgodził się w Brukseli na finalizację negocjacji w sprawie umowy z krajami Mercosur, bo na jej wejściu w życie najbardziej zależało Niemcom.
5. Dobrze więc ,że prezydenta Nawrocki tak twardo stawia sprawę umowy z krajami Mercosur i wręcz żąda od rządu Tuska jej zaskarżenia w TSUE, jednocześnie dołączając do swojego listu do premiera treść skargi i tzw. zabezpieczenia. Skoro przez kilka miesięcy kilku resortom, nie udało się nie tylko przygotować wspólnego stanowiska w tej sprawie, nie mówiąc już o przygotowaniu skomplikowanej od strony prawnej treści skargi, to kancelaria prezydenta taką skargę przygotowała i przekazała. Miejmy tylko nadzieję, że rząd nie będzie twierdził ,że już PE zdecydował się taką skargę złożyć, więc nie trzeba jej dublować, bo w tym przypadku chodzi o opinię TSUE o zgodności tej umowy z Traktatami, a skarga, której żąda prezydent, dotyczy tymczasowego stosowania tej umowy, co jak już wiadomo, nastąpi od maja tego roku.
Poseł Wipler zaś żąda od premiera Tuska PRZEPROSIN do godz. 24.00:
Wipler daje ultimatum Tuskowi. "Czekam do północy"
Robi się ciekawie, warto poczekać do północy, bo jak się okazuje i u nas może być mała wojenka.