Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Po przegranej ze Szwecją

foros, 01.04.2026

Przegraliśmy ze Szwecją, nie jedziemy na mistrzostwa. Co dalej?

Dlaczego przegraliśmy ze Szwecją?

Moim zdaniem główną winę ponosza nie poszczególni piłkarze, ale jesto to wina sztabu szkoleniowego. Selekcjonera Urbana jako szefa, ale przede wszystkim głębokiego sztabu, tego, który utrzymuje się w kadrze już od kilku trenerów. 

Bo zauważmy że niezaleznie czy to Probierz czy to Urban gramy tak samo: 5(3) w obronie z wahadłowymi i Robertem Lewandowskim jako ofensywnym pomocnikiem rozgrywającym piłki do młodych szybkich skrzydłowych. 

I w teorii wszystko się zgadza: 5 broni lepiej niż 4 bo jest szczelniejsza, Lewandowski wychodzi do środka wyciągając dwóch obrońców z bloku robi się dziura w którą wchodzą młodzi szybcy skrzydłowi i wychodzą na bramkarza w klarownej sytuacji. Wygrywamy.

Niestety to tylko teoria. W praktyce jest tak, że nikt z naszego bloku obronnego nie gra w tym systemie w klubie. Ani Bednarek z Kiwiorem, ani Cash, ani Wiśniewski, czasem grywa w ten sposób Zalewski. Pietuszewski wogóle nie zna tego system co jasno wykazali komentujacy w TVP Sport. I trudno dziwić sie, ani Jagiellonia, ani Porto tak nie gra. Zalewski i Kamiński gdy grali wahadłowych nie łapali się do pierwszych składów swoich klubów. Dopiero gdy trenerzy przesunęli ich do napadu, za napastnika i w Atalancie, i w Koeln wychodzą w 11-ce. Bo i jeden i drugi nie potrafią dobrze bronić. Podobnie Skóraś nie dał rady grac w ten sposób w Brugii, zaczął łapać się do składu gdy przeszedł do słabszego zespołu ligi belgijskiej. Podsumowując: gramy w obronie stylem gry, w którym nasi gracze grają tylko w reprezentacji, w dodatku z lewej mamy tylko graczy słabych w obronie. Robi się tam dziura, którą wykorzystują kolejni nasi przeciwnicy. Tak jak Szwecja która po akcjach z tej strony strzeliła - z niczego - bo z błędu naszych obrońców - 2 gole.

A jak inaczej można zagrać? Ano czwórką, tradycyjnie z defensywnym pomocnikiem, którego zabrakło przy pierwszym golu dla Szwecji. Tak jak w klubach. I tutaj pojawia się kwestia lewego obrońcy, którego albo trzeba wychować, np. z Pyrki, albo po prostu postawić tam Kiwiora, który grał na tej pozycji w Arsenalu i spisywał się dobrze, oraz od czasu do czasu grywa tak w Porto, też z dobrym skutkiem. Obok Bednarka zaś zamiast Silvy postawić któregoś z młodszych: Wiśniewskiego, Ziólkowskiego, Potulskiego ew. doświadczonego Kędziorę. 

Atak. Tutaj naszym wielkim atutem jest ciągle jeszcze jeden z najlepszych strzelców świata, który samodzielnie potrafi przesądzić o wyniku meczu: Robert Lewandowski. Cały świat wie gdzie Robert jest najgroźniejszy: w polu karnym, gdzie piłka go szuka i w fazie szybkiego ataku, gdzie potrafi rozprowadzić obrońców inteligentna grą bez piłki. Tymczasem w kadrze konsekwentnie, przynajmniej od czasów Probierza jeśli nie Brzęczka robi sie z Lewandowskiego ofensywnego pomocnika, który przyjmuje najczęściej długie zagranie na środku pola, przytrzymuje piłkę (jeden z najlepszych na świecie grających tyłem do bramki) i posyła ją na bok do szybkich skrzydłowych, w lukę po wyciagniętych obrońcach. I to ze średnią kadrą jak Szwecją wychodziło. Kilka razy nasi szybcy skrzydłowi wyszli sam na sam, bądź prawie, z bramkarzem Szwecji. Niestety Kamiński nie umie strzelać goli. Kopie mocno i liczy na szczęście. A tutaj był w miarę dobry bramkarz i szczęścia zabrakło. Trzeba to jasno powiedzieć: przegraliśmy również głównie przez braki Kamińskiego w wykończeniu sytuacji. Tylko te braki były dokładnie znane przed meczem. Sztab szkoleniowy wolał jednak postawić na szybkiego Kamińskiego licząc że jeśli będzie miał choćby 2-3 setki to choć jedną wykorzysta. Miał 3. Może 4, nie wykorzystał żadnej (co nie przeszkodziło naszym ekspertom piłkarskim ogłosić go jednym z najlepszych graczy meczu). Czy była alternatywa? Była. Grać na wysuniętego Lewandowskiego. Ustawionego na napastniku - jak w Barcelonie, a nie ofensywnym pomocniku. Wystarczy, że Robert strzeli 4 razy na bramkę i jeden z tych strzałów jest golem. No może na dziś jest to 5 strzałów. Na coś jednak sztab szkoleniowy musiał postawić: albo na szybkiego Kamińskiego, albo na Lewandowskiego. Wybrali na Kamińskiego. Bo Lewandowski w tym meczu nie miał żadej klarownej okazji by oddać strzał na bramkę, poza jedną, słabą, którą sam sobie wypracował. No i wyszło jak wyszło.

A co ze Szwedami?

Oni mieli tylko kilka atutów i każdy z nich wykorzystali. Gyorkaes. Bardzo szybki w kontrze, doskonaly w polu karnym. Kontr nie udało mu się zrobić. Ale w polu karnym, to on przesądził o wyniku. Elanga, szybki przebojowy na skrzydle. Jedną bramkę strzelił, przynajmniej 2 sytuacje wypracował. Świetna gra głową. I tutaj udało się najlepszego strzelca doprowadzić do strzału (druga bramka). I to co udawało im się najepiej: obrona zespołowa przed przeważajacym przeciwnikiem. Gratulacje dla trenera Pottera który zespół który był w rozsypce zdołał podnieść i na tyle mentalnie ustawić, by zaczęli wygrywać. I to przede wszystkim w końcówkach, bo Szwedzi wpakowali nam po golu w końcówce I i II połowy, gdy nasi byli nieco rozrężeni. I to też kamień do pracy naszego sztabu szkoleniowego, który nie potrafił naszych przygotować na końcówki. 

Co dalej?

Dziś jest czas na wyciągnięcie wniosków. Mamy jeszcze ok. 10 meczów w tym roku. Czas na to by wyszkolić kadrę np. w nowym systemie, np. czwórką w obronie. Kiedy ostatnio wygraliśmy z silnym przeciwnikiem w walce o punkty? Wg mojej pamieci - niezby może dobrej - był to mecz ze Szwecją w Warszawie. Baraż o mundial za Michniewicza. Tylko wtedy graliśmy 4 obrońców: Cash, Bednarek, Glik, Bereszyński. Z dwoma defensywnymi pomocnikami: Bielikiem i Góralskim (Krychowiakiem).  A Robert Lewandowski był napastnikiem a nie pomocnikiem. Atak rozprowadzać miał Zieliński. 

W mojej słabej pamięci, w meczu o punkty nigdy nie wygraliśmy z żadnym silnym zespołem grając 3(5) w obronie. I Lewandowskim w pomocy. A mimo wszystko dalej brniemy w ten system. Kolejne przegrane nic nas nie są w stanie nauczyć. Dlaczego? IMO dlatego, że taki mamy głeboki sztab szkoleniowy - na tyle silny by ignorować czy przekonać kolejnych selekcjonerów. I żadne porażki nie są w stanie tego zmienić. Zresztą kto wie czy to Robert Lewandowski nie jest tym głębokim sztabem, bo jednak ten mecz ze Szwecją dosyc mocno przypomina porażke Barcelony z Interem w półfinale LM. Jeśli tak byłoby to jedym wyjściem jest jednak zatrudnienie uznanego trenera z zagranicy, który może być dla Lewandowskiego partnerem. Jeśłi jednak to kolesie z PZPN są tym głębokim sztabem, to przed prezesem Kuleszą wyzwanie: co jest ważniejsze: zwycięstwa kadry i idąca za nimi kasa i rozgos, czy jednak sztama z kolegami. 

Na koniec jeszcze jedno: 4 lata temu polska piłka odniosła swój największy sukces o czasów Euro Nawałki: wyjście z grupy na mundialu. W bardzo nieładnym stylu. Tak nieładnym, że selekcjoner Michniewicz został natychmiast odwołany. Nad poprawą stylu pracowali kolejni selekcjonerzy i udało się. Wczorajszy mecz ze Szwecją  - w zgodnej opnii polskich ekspertów - był meczem pięknym. Stylowo na najlepszym poziomie ze wszystkich dotąd rozegranych. Praktycznie przez cały mecz zdominowaliśmy silną reprezentację Szwecji. Stylowo jest więc super, robimy ciągłe postępy, co przyznał sam trener Michniewicz i po prostu tak trzymać!!! Brawo Orły!!!
 

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 87
paparazzi

paparazzi

01.04.2026 19:45

"Dlaczego przegraliśmy ze Szwecją?"

Bo byliśmy za słabi . Tak myśli cały świat a nie rozdrabnia na drobne. .

RinoCeronte

RinoCeronte

01.04.2026 19:58

Dodane przez paparazzi w odpowiedzi na "Dlaczego przegraliśmy ze…

Gdybyśmy wygrali, to nikt by nie wiedział, że wojna jest... Przecież jesteśmy bardzo silni. A tak to może zaczniemy trochę myśleć, co dalej?  Z tym, że nie na pewno.

mjk1

mjk1

01.04.2026 20:49

Dodane przez paparazzi w odpowiedzi na "Dlaczego przegraliśmy ze…

Nie "byliśmy słabi" tylko jesteśmy słabi. Jak w tym momencie nie zrobimy porządku z "leśnymi dziadkami" w polskiej piłce kopanej, a teraz jest ku temu najlepsza okazja, to nic na lepsze się nie zmieni. Musimy spojrzeć prawdzie w oczy - nasze kluby nie potrafią nawet wejść do ćwierćfinału europejskiej trzeciej ligi. Jeżeli to się nie zmieni, to nic się nie zmieni.

foros
Nazwa bloga:
foros

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 642
Liczba wyświetleń: 2,885,065
Liczba komentarzy: 4,880

Ostatnie wpisy blogera

  • Skłamała czy zwyczajnie brak wiedzy? Minister edukacji o ocenie z zachowania
  • MiHaB
  • Mateusz odpowiada Zdradkowi!!!

Moje ostatnie komentarze

  • Z olbrzymiej masy płynnej wyciąga gotowe belki, tafle, kliny, zworniki, odlane, a raczej ulane według danego architektonicznego planu. Cały szklany parterowy dom, ze ścianami ściśle dopasowanymi z…
  • Serdecznie witam Pana Doktora na moim blogu i jestem pod wrażeniem tak inteligentnego cementowania środowiska i energetyzowania go do działań
  • no i?  Jakie wnioski? Przypomnę może tezę: za czasów Czarnka nastąpił "skokowy spadek wiedzy i umiejętności młodzieży co wykazały badania PISA" Dodajmy: liczony i względnie (pozycja w rankingu)…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Bitwa pod Hodowem - najbardziej niezwykłe zwycięstwo husarii
  • Nowy program PiS: tąpnięcie płac w oświacie
  • PiS-owi udało się zgrundolić pomnik Bitwy Warszawskiej

Ostatnio komentowane

  • mjk1, Nie "byliśmy słabi" tylko jesteśmy słabi. Jak w tym momencie nie zrobimy porządku z "leśnymi dziadkami" w polskiej piłce kopanej, a teraz jest ku temu najlepsza okazja, to nic na lepsze się nie…
  • RinoCeronte, Gdybyśmy wygrali, to nikt by nie wiedział, że wojna jest... Przecież jesteśmy bardzo silni. A tak to może zaczniemy trochę myśleć, co dalej?  Z tym, że nie na pewno.
  • paparazzi , "Dlaczego przegraliśmy ze Szwecją?"Bo byliśmy za słabi . Tak myśli cały świat a nie rozdrabnia na drobne. .

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności